Facebook Google+ Twitter

Siostra siostrą króla pogania

Nie mocna ręka i trzeźwy umysł króla kierowały polityką XVI-wiecznej Anglii. Maria i Anna Boleyn zmieniały kształt królestwa nie wychodząc nawet z łóżka.

Plakat / Fot. Materiały dystrybutora / MonolithNa świecie panuje wszechobecna teoria, że kobietom było w życiu zawsze pod górkę. Może to i prawda, bowiem do dziś jeszcze w niektórych zakątkach globu, osobniki płci pięknej nie posiadają pełni praw i często są dyskryminowane. Na pewno nie można generalizować pozycji kobiety, która to rzekomo przez szereg lat zawsze była skazana na degradację. Mówi się przecież, że "mężczyzna jest głową, ale kobieta jest szyją, która nią porusza". To właśnie powiedzenie, głęboko wzięły sobie do serca pewne dwie kobiety.

Królowa Katarzyna po raz kolejny nie jest w stanie dać syna swojemu mężowi, Henrykowi VIII. Po tym, jak król dowiaduje się, że jego żona urodziła martwe dziecko, co raz bardziej się od niej odsuwa. Dwie młode i wykształcone siostry Anna (Natalie Portman) i Maria (Scarlett Johansson) zostają wykorzystane przez ojca i wuja do realizacji politycznych celów. Dziewczęta mają zabiegać o względy króla (Eric Bana), tak by wybrał jedną z nich na swą kochankę. Gdy ta urodzi mu syna, mocna pozycja rodu Boleyn i związane z nią profity będą zapewnione. Siostry muszą porzucić spokojne wiejskie życie i odnaleźć się na niebezpiecznym i pełnym intryg dworze królewskim.

Film "Kochanice króla" powstał na podstawie bestsellerowej powieści Philippy Gregory. Dla reżysera Justina Chadwicka jest to debiut filmowy. Widać więc pewne niedociągnięcia, a gwiazdy jakie grają w filmie nie są w stanie podciągnąć poziomu tej kasowej produkcji. Bowiem każdy film o członkach brytyjskiej monarchii, mimowolnie porównywany jest do arcydzieł takich jak choćby "Królowa" Stephana Frearsa czy "Elizabeth" Shekhara Kapura. Scenarzysta "Kochanic króla" Peter Morgan, nominowany do Oscara za scenariusz "Królowej", zdecydował się na przedstawienie jako główny wątek filmu, rywalizacji między siostrami i łączącej je niezwykłej więzi. Jednak zamiast psychologicznych portretów, "podziwiamy" nudne wizerunki kobiet, które równie dobrze mogłyby występować w kolejnych odcinkach "Mody na sukces", gdzie także każdy z każdym sypia.
Scarlett Johansson i Natalie Portman jako siostry Boleyn / Fot. Materiały dystrybutora / Monolith
To film przede wszystkim o seksie, zdradzie i namiętności, ale także doskonały obraz tego, co można uzyskać dzięki tym czynnikom. Obraz Chadwicka pozwala nam poznać króla Henryka VIII jako czarującego, przystojnego, uwodzicielskiego i pełnego władzy mężczyznę, którego małżeństwo z Anną Boleyn doprowadziło do wielu zmian w państwie m. in. odcięcie od Watykanu i stworzenie kościoła anglikańskiego. I na tym się mniej więcej kończy. Oryginalne kostiumy czy dobre zdjęcia nie sprawią, że film dość przeciętny nabierze wdzięku, koloru i blasku. Jeżeli nie mamy nowego numeru popularnej kolorowej gazety i nie mamy jak popatrzeć na ładne buzie hollywoodzkich gwiazd, wtedy jak najbardziej droga wolna i warto kupić bilet do kina. Ten film to w gruncie rzeczy połączone niespójnie fakty, które są tylko cieniem intrygującej historii opisanej przez Gregory. Brak dramatu, brak łez, brak śmiechu. Usta szeroko otwarte nie ze zdziwienia, tylko od ciągłego ziewania.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (20):

Sortuj komentarze:

Ojca?? Wszelkie decyzje podejmował wuj, a ojciec jedynie służył jako przekaźnik jego woli.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A mnie się film podobał, wcale nie odczułam jakbym oglądała "Modę na sukces", ukazany jest również niezwykły dramat dwóch sióstr, które muszą podporządkowywać się decyzjom ojca, same przy tym tracąc bardzo wiele (jedna z sióstr nawet życie...)

Komentarz został ukrytyrozwiń

ups, zapomniałem o plusie dla Pana Redaktora, bo recenzja ładna; a historia to moje drugie ja;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

a innym tak* przepraszam za błąd

Komentarz został ukrytyrozwiń

Każdy ma swoje gusta, jednym film się nie podobał a innym nie. Zależy też czy widz lubi historię, czy ten wątek z dziejów Anglii może go zainteresować. Tekst fajnie sie czyta :) wybiorę sie do kina.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"osobniki płci pięknej" - ciekawe sformułowanie, Panie Mateuszu;p Mnie film także nie poruszył, ani nie wywarł oszołamiającego wrażenia, panny Boleyn nieprzekonywające, jak dla mnie zbyt mało majestatyczności w tym filmie oraz przepychu, a przecież rzecz jest o rodzinie królewskiej i dzieje się na angielskim dworze. Nie polecam, nie odradzam. Mój stosunek do filmu- obojętny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ja tylko z techniczną uwagą;-) w Lodzi te filmy juz grano miesiac temu;-) i juz ich nie ma i tak ze wszystkimi jest;) z wawy czytam recenzje filmu, ktory widzialem miesiac temu;-) hmmm;-) pozdrowki

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aaaaa o to chodzi :) no tak kajam się.. łóżko to jednak dobry sposób na wpłyniecie na władzę..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mattush, przeczytaj sobie na głos lead i zastanów się, czy nie brzmi jak prawda objawiona. Dla mnie brzmi :>

Komentarz został ukrytyrozwiń

OK. Ale przepraszam gdzie napisałem, że film odwzorowuje się na historii? Dla mnie również jest pod tym zględem rozrywkowy, a fakty są tylko wyrywkowe i niespójne. Grzecznie pytam, bo może jest to napisane niechcący:)?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.