Pozycja materiału w rankingach:
Siostra z Domu Pomocy Społecznej w Studzienicznej biła po twarzy i szarpała za włosy niepełnosprawną dziewczynkę, swoją podopieczną. Sytuację zarejestrował przypadkowy świadek. Sprawę nagłośniły media, a zakonnica została usunięta ze stanowiska.
- Siostra już nie pracuje w tym domu, została przeniesiona w inne miejsce. Traktuję to jako incydent - powiedział w rozmowie z TVN24 starosta augustowski Franciszek Wiśniewski.Zobacz także:
Artykuły
(410)
Galerie
(16)
Średnia ocen
(4.36)
Wiek: 28 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marta Jenner 18.10.2009 18:50
Tomku, w odróżnieniu od Kasi przytaczałam źródła mówiące nie o czterech, a o tysiącach przypadków. To oczywiście nie upoważnia do odnoszenia zjawiska do wszystkich księży, ale musi poważnie niepokoić. Tym bardzie, że ksiądz jako osoba społecznego zaufania ma łatwy dostęp do dzieci (podobnie jak nauczyciel)...
Tomasz Sroczyński 18.10.2009 14:21
Jeżeli twierdzisz że nieodosobnione przypadki w stosunku do ogólnej liczby księży i zakonników to proszę o potwierdzenie tego stosownymi źródłami, a nie wołaniem o pomstę i twierdzeniem, że czterej księża są wiarygodną próbą dla rozciągnięcia wniosku na całą grupę.
Pozdrawiam, miłego dnia.
Tomasz Sroczyński 18.10.2009 14:03
Katarzyno:
"Tomku Sroczyński - odosobnione przypadki...? Dżyzys... woła o pomstę do Boga... tego waszego. Mój Bóg kocha dzieci i je chroni, chce chronić. "Zaprawdę powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili". Dziękuję, tyle. Nie wybaczę. Nie wybaczę księżom krzywdzenia dzieci, pedofili, wykorzystywania młodych kapłanów. Ani jednemu."
"Mój" Bóg też kocha dzieci i je chce chronić. A że Jego dzieci czasem Go nie słuchają i ranią inne dzieci a tym samym Jego... :(
Ten brak wybaczenia będzie w Tobie siedział i rozwalał od środka nawet gdy już zapomnisz o sprawie.
Ani jednemu? To każdy to robi? Litości!
Pozdrawiam.
Autor usunął profil 17.10.2009 22:12
@ Jarek
To co piszesz o Augustowie, ja mimo wszystko nadal wierzę że wszędzie można działać uczciwie, a że nie jest i nie będzie łatwo... a zmiany są koniecznie i PRZYJDĄ!
@ Tadeusz Śledziński
Przy całej sympatii do Pana zazwyczaj wyważonych wypowiedzi, pisze Pan "poszarpać za poły..." w wypadku tej wypowiedzi nie zgadzam się z Panem, bo w tym zakresie, swoje stanowisko odnoszę do konkretnych faktów dotyczących konkretnego księdza, i sprawy która została umorzona z "braku wystarczajacych dowodów". Bo zeznania dzieci nie były wystarczającym dowodem wobec "ze wszech miar szanowanego księdza" jak to zostało napisane przez przełozonego księdza .
@Agnieszko Wic
To co napisałaś..."ucina się łeb podobnym sprawom" i tu niestety masz rację i trzeba podejmować trud aby to zmienić!!!
Autor usunął profil 17.10.2009 20:07
Niestety w naszym społeczeństwie istniało/nadal po części istnieje "przyzwolenie społeczne" dla "ludzi uprzywilejowanych". Często nie winny jest ten co czyn popełnił, gniew społeczny budzi ten co nazwał ten czyn "niemoralny" po imieniu, i wskazał osobę. Bo wygodniej jest nie widzieć, jak zostanie powiedziane "bije molestuje gwałci" to trzeba reagować, a to pociąga zazwyczaj wejście w konflikt - wojnę z grupami powiązanymi z tą osobą. Zdecydowanie wygodniej jest udawać że nie ma "krzywdy" mimo że jest! Ale mimo ze nadal w naszym społeczeństwie są grupy uprzywilejowane, że prawo jest jakie jest, to nie znaczy ze to usprawiedliwia kogokolwiek, zawsze tam gdzie dzieje się krzywda nie wolno pozostać obojętnym!!!
Autor usunął profil 17.10.2009 19:29
Elzbieto Samek-Czapla, skoro tak bardzo domagasz sie, to wyjawie, ze jestem osoba, która zgłosiła współżycie sasiada z nieletnia corka. Byłam przesluchiwana i... niestety, w naszym kochanym panstwie ucina się leb podobnym sprawom zanim ujrza światło dzienne.
Ale np. anonimowy donos na emeryta, który wynajmuje pokoj studentowi bez zgłoszenia w stosownym urzedzie natychmiast skutkuje nałożeniem na tegoz emeryta kary pieniężnej wysokosci ok. 7tys. zł.
Polskie prawo jest nie mniej chore od obywateli, dla których bicie bezbronnego dziecka jest tylko sporadycznym "incydentem".
Marta Jenner 17.10.2009 19:28
Thadee, znam wychowanków domu dziecka i moje zdanie na ten temat pokrywa się z Twoim. Dom dziecka to chory twór, opanowany przez falę wywoływana przez co bardziej zdemoralizowanych wychowanków i tolerowaną przez bezradnych lub obojętnych wychowawców.
U podstaw problemu leżą coraz powszechniejsze patologie społeczne i wynikające z nich zjawisko sieroctwa społecznego, do którego dopuszczamy, nie reagując w porę (lub reagując niewłaściwie) na to, co się dzieje w rodzinach tych dzieci. Prawo w obecnym kształcie staje się kłodą rzucana pod nogi potencjalnym rodzicom adopcyjnym i tym, którzy mogliby z poświęceniem prowadzić rodzinne domy dziecka.
Proponuję, żebyś swoimi wiadomościami na temat DD podzielił się w artykule - czasem drobny kamyczek wystarczy, żeby wywołać lawinę...
Autor usunął profil 17.10.2009 18:47
Livio przepraszam, jeżeli wcześniejszą, żartobliwą wypowiedzią Cię uraziłem.
Livia Kolan 17.10.2009 18:41
Wojciechu, nie wiem jak było naprawdę. Nie znam rodziców tego dziecka, więc nie będę mówić o tym co oni myślą. Mogło być jednak tak, że nie kwapili się do oceny zajścia, ponieważ to jeden z nielicznych ośrodków opieki dla takich dzieci w tamtej okolicy. Złe wypowiedzi na temat ośrodka i osób tam pracujących mogły sprawić, że dziecko zostanie pozbawione taj opieki.
Palikot: za śmierć Lecha Kaczyńskiego odpowiada Jarosław
(odsłon: +597)