Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3207 miejsce

Siostry lekkich obyczajów. Film o holenderskiej prostytucji. [Youtube]

W Holandii powstał unikalny film dokumentalny o siostrach bliźniaczkach, które parają się najstarszym zawodem świata. Panie zajmowały się prostytucją ponad 40 lat. Film zadebiutuje w sierpniu na forum filmowym w Nowym Yorku.

Red light district, its windows pink and its coffee shops/źródło This photograph comes from Free On Line Photos / Fot. Wkimedia Creative commons/brak autoraGabriëlle Provaas i Rob Schröder to reżyserzy unikalnego filmu dokumentalnego "Ouwehoeren", opowiadającego o dwóch siostrach bliźniaczkach, które ponad 40 lat swojego życia zajmowały się prostytucją w słynnej dzielnicy Czerwonych Latarni w Amsterdamie. Dosłowny tytuł filmu to "Siostry lekkich obyczajów".

Starsze panie - Louise i Martine Fokken mają po 69 lat i jedna z nich wciąż pracuje w zawodzie. Gdyby nie dokuczliwe dolegliwości stawów, druga siostra nie zrezygnowałaby z pracy, ale jak twierdzi, musiała z tym skończyć dwa lata temu, bo nie pozwoliło jej na to zdrowie.

Leciwe prostytutki nawet nie pamiętają ilu mężczyzn obsłużyły podczas swojej "praktyki zawodowej". Aby klient był należycie obsłużony, musiał słono zapłacić. W swoich wypowiedziach panie są bezpośrednie i dosłowne. Nie mają poczucia niestosowności zawodu, jakim się zajmują, mimo dość posuniętego już wieku.

"Martine musi to robić" - twierdzi Luise, bo z państwowej emerytury niestety nie da się wyżyć. Kobiety nie zajmowały się niczym innym przez całe życie. Według nich zawód prostytutki, czy się tego chce czy nie, pozostawia piętno. "Jeśli jesteś dziwką to zawsze będą cię tak nazywać, więc się zachowuj jak dziwka" - twierdzą siostry i najwyraźniej stosują się do tej zasady.

69-letnia Martine przebiera się do pracy, maluje, układa fryzurę, a następnie zasiada za szybą w amsterdamskiej dzielnicy "Czerwonych Latarni", znanej z licznych "domów rozpusty". Siedząc za szklaną gablotą puszcza oczka, uśmiecha się i kusi przechodniów, by "poderwać" klienta. Zdarza się, że drzwi się otworzą i zniknie za nimi jakiś mężczyzna, wtedy czerwona kotara zostaje zasunięta, a Martine dostaje zasłużone pieniądze. Kobiety stworzyły swój prywatny dom publiczny, który jest pierwszym nieformalnym związkiem prostytutek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

U nas powstał film o galeriankach - prostytutkach na progu kariery zawodowej; tu mamy doniesienie o kobietach jej schyłku w państwie, które prostytucję nazywa po imieniu i nie udaje, że burdele to "agencje towarzyskie".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.