Facebook Google+ Twitter

Skąd Indianie wzięli się na Krymie?

Indianie, czyli ludzie, którzy uciekli przed cywilizacją, to jedna z wielu atrakcji Mangup Kale. Co prawda ciężko ich spotkać, ale w razie niepowodzenia zawsze można zanurzyć się w magicznej atmosferze tego skalnego miasta.

Widok z Mangup Kale. / Fot. Arkadiusz KselJednym z miejsc, które najbardziej chciałem zobaczyć na Krymie, był Mangup Kale. Za tą tajemniczą nazwą kryje się płaskowyż, który półtora tysiąca lat temu miejscowa ludność zamieniła w twierdzę. Jednak do Mangup Kale nie ciągnęła mnie jego barwna przeszłość, tylko opisani w moim przewodniku tamtejsi Indianie, czyli ludzie, którzy osiedlili się tam, by uciec przed cywilizacją.

Chciałem się dowiedzieć ile jest w tej historii prawdy. Czy człowiek jest w ogóle w stanie uciec od cywilizacji? Czy życie takiego buntownika jest lepsze, bogatsze? Co skłoniło go do zmiany stylu życia? Jak wygląda jego dzień? W jaki sposób udaje mu się przetrwać zimę? Znalezienie odpowiedzi na te pytania wydało mi się bardziej ciekawe niż wędrówka po kolejnych zamkach albo pałacach.

Dzień przed wyprawą do Mangup Kale rozmawialiśmy na jego temat w zamieszkanym przez prawie samych Polaków hotelu w Bakczysaraju. Piotrek, który kilka dni wcześniej odwiedził twierdzę z rodziną, powiedział, że jedynymi osobami, które przypominały mu tam przez chwilę Indian były dziewczyny, kąpiące się w strumieniu na szczycie. Jego zdaniem cała ta historia została wymyślona jako chwyt marketingowy, który ma przyciągać turystów takich jak my. Co gorsze, choć Mangup Kale jest wpisane na listę zabytków UNESCO, to zdaniem Piotrka nie ma tam nic wartego zobaczenia. Jego opowieść przypomniała mi zdarzenie z Czerniowiec.

Miasto, gdzie psy nazywano imionami olimpijskich bogów


Czerniowce miały być tylko przystankiem w drodze do twierdzy w Chocimiu. Jednak po przeczytaniu poetyckiego tekstu Georga Heintzena, austriackiego entuzjasty Bukowiny, który znalazłem w przewodniku, postanowiliśmy się tu na chwilę zatrzymać.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

za udane 'wrobienie' nas w istnienie Indian na Mangup Kale.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Coś mi kodowanie szwankuje, spróbuję więc jeszcze raz:
Po przeczytaniu początkowych zdań z tej wyprawy miałem napisać, że po raz kolejny żałuję, że w tamten dzień nasza ekipa wybrała się na plażę do Piescianoje a nie do Mangup (na bakczysarajskim dworcu 'PKS' nawet żeśmy się minęli, ale to upał czasem podejmował za nas decyzje;-). Zanim jednak doczytałem do końca artkuł, otworzyłem załączone zdjęcie z Indianinem i "coś" mi w nim nie pasowało (oryginał na podglądzie aparatu Arka był bardziej przekonywujący). Doczytałem do końca i wszystko jasne. Do dzisiaj wierzyłem (i Kaśki też;-), że widzieliście tam Indian. Teraz wszystko jasne!
p.s.
'hotel w Bakczysaraju' szumnie powiedziane;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po przeczytaniu początkowych zdań z tej wyprawy miałem napisać, że po raz kolejny żałuję, że w tamten dzień nasza ekipa wybrała się na plażę do Piescianoje a nie do Mangup (na bakczysarajskim dworcu „PKS” nawet żeśmy się minęli, ale to upał czasem podejmował za nas decyzje;-). Zanim jednak doczytałem do końca artkuł, otworzyłem załączone zdjęcie z Indianinem i "coś" mi w nim nie pasowało (oryginał na podglądzie aparatu Arka był bardziej przekonywujący). Doczytałem do końca i… wszystko jasne. Do dzisiaj wierzyłem (i Kaśki też;-), że widzieliście tam Indian. Teraz wszystko jasne!
p.s.
„hotel w Bakczysaraju” – szumnie powiedziane…;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Coraz więcej takich owianych legendą miejsc, będziemy znać z opowieści lub filmów.
Plus za ładnie opisaną wyprawę. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.