Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
Odpowiedź na to pytanie brzmi: z programu Krajowego Funduszu na rzecz Dzieci. 22 listopada na Zamku Królewskim władze Funduszu wręczyły nominacje 63 nowym stypendystom programu pomocy uczniom wybitnie zdolnym.
- Jednej rzeczy musicie się dowiedzieć już pierwszego dnia. Fundusz nie polega na tym, że tu się odbywają specjalne lekcje. Fundusz stwarza wam możliwość kontaktu z ludźmi nauki. Od waszej aktywności zależy, ile zyskacie - wyjaśniał w przemówieniu do nowych stypendystów prof. Zbigniew Marciniak, wiceminister w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego, wieloletni współpracownik i członek władz Funduszu. - Bycie stypendystą wymaga odwagi - podkreślił. - Kim opiekuje się Fundusz? Trzeba mieć w sobie duch poszukiwania, tworzenia - kontynuował wiceminister.
W tym roku szkolnym Krajowy Fundusz na rzecz Dzieci zakwalifikował do programu łącznie 521 uczniów szkół podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych z całego kraju. Status stypendysty uzyskały 133 osoby, z czego 63 po raz pierwszy. To właśnie nowi stypendyści wzięli udział w poniedziałkowej uroczystości. Wśród nich są 32 osoby o uzdolnieniach poznawczych - młodzi biolodzy, chemicy, fizycy, informatycy, historycy - oraz 24 muzyków i 7 plastyków. Najmłodsza z tegorocznych stypendystów jest jedenastoletnia pianistka Rozalia Kierc.
W uroczystości uczestniczyła małżonka Prezydenta RP Anna Komorowska. - Życzę wam, żebyście byli wytrwali, żebyście umieli jak najlepiej wykorzystać szansę, która przed wami stoi - powiedziała pierwsza dama.Zobacz także:
Artykuły
(14)
Galerie
(4)
Średnia ocen
(4.59)
Wiek: 27 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Julka O. 24.11.2010 13:05
@ P. Wierzbicki
mam szczerą nadzieję, że znajdują i znajdą niezłą pracę i w Polsce. Casus informatyków, dla których Niemcy otworzyli już rynek pracy i nam ich nie wydrenowali bardzo podnosi na duchu. Teraz mamy kolejne inwestycje informatycznych gigantów.
Piotr Wierzbicki 24.11.2010 11:54
Wykształcimy ich i będą mieli szansę na pracę za granicą. Niemcy już w tej chwili potrzebują ponad dwadzieścia tysięcy polskich specjalistów.
Małgorzata Najda 24.11.2010 11:34
Ciekawy artykuł. Naukętrzeba wspierać ze wszystkich sił - to nasza przyszłość.
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +9952)