Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

587 miejsce

"Skąd ta wesz tu?"

Można ją spotkać wszędzie - w supermarketach, przedszkolach, kinach, środkach lokomocji, szkołach i wielu innych skupiskach ludzkich. Wesz głowowa, bo o nią tu chodzi, z chęcią korzysta z gościny każdej fryzury i jedynie łysi mogą spać spokojnie.

Wesz wiecznie żywa

 / Fot. rys. Marcin NowakWszawica od stuleci towarzyszyła człowiekowi. Kojarzona była zazwyczaj z niską kulturą higieny, a ta najczęściej łączyła się z biedą. Wesz XXI wieku, okazała się pasożytem niezwykle przebiegłym, któremu udało się wskoczyć na wyższe szczeble drabiny społecznej. Dzisiaj, w przededniu okresu jesienno-zimowego, w którym pasożyt czuje się najlepiej, warto pamiętać, że żyjątko we włosach może się zdarzyć każdemu z nas. Nie ma powodu, żeby wpadać w panikę, ale z zagrożenia warto sobie zdawać sprawę.

Wesz głowowa (Pediculus humanus capitis) jest pasożytem żyjącym na owłosionej głowie człowieka. Odżywia się krwią, która oprócz ciepła jest niezbędna do jej przeżycia. Samiczka składa dziennie 8-10 jajeczek, zwanych gnidami. W ciągu co najmniej tygodnia wylęgają się z nich larwy, które po kolejnych dwóch tygodniach osiągają dojrzałość płciową i wielkość do 3 mm.

Wszawicy najczęściej towarzyszy świąd skóry głowy, ale nie jest to reguła. Jej rozpoznanie polega na stwierdzeniu obecności pasożytów lub gnid w okolicy skroni, potylicy lub za uszami. Jajeczka są mocno przyczepione do włosów i trudno je usunąć, dzięki czemu łatwiej je odróżnić od łupieżu, z którym często są mylone.

Na barykady przeciw pasożytom

Wszawica jest jednostką chorobową, umieszczoną w wykazie chorób zakaźnych i zakażeń – Ustawa z dnia 6 września 2001 r. o chorobach zakaźnych i zakażeniach ( Dz.U. Nr 126 poz. 1384), rozprzestrzeniającą się głównie wśród dzieci. Jej leczenie w początkowej fazie nie jest trudne i nie ono jest problemem, lecz niska świadomość społeczna w kwestii tego zagrożenia.

- Otrzymujemy ze szkół i przedszkoli sygnały o nasileniu występowania wszawicy na terenie miasta - mówi Jerzy Hyrycz, kierownik Sekcji Oświaty Zdrowotnej i Promocji Zdrowia Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku. - W ubiegłym roku Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny odebrał dwadzieścia sześć zgłoszeń wszawicy, a w bieżącym, do dnia dzisiejszego, zasygnalizowano dwadzieścia pięć przypadków. Niestety walkę z wszawicą utrudniają przepisy, które nie pozwalają pielęgniarkom i higienistkom szkolnym, bez zgody rodziców, kontrolować stan higieniczny głów dzieci. Ponadto, tylko oficjalne zgłoszenie od lekarza daje PPIS podstawę do wydania ewentualnej decyzji administracyjnej, nakazującej podejrzanemu o chorobę zakaźną wstrzymanie się od uczęszczania do przedszkoli, szkół i innych placówek działających w systemie oświaty. W związku z powyższym, PPIS w Gdańsku wysłał do wszystkich placówek nauczania i wychowania pismo z sugestią, aby ich dyrekcje, w porozumieniu z rodzicami, wypracowały sposób postępowania prewencyjnego i edukacyjnego.


Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

brrrrrr... (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) No właśnie, przepisy zabraniają pielęgniarkom sprawdzać głowy, a jeśli je nawet złamią, z rodzicami nie zawsze jest dobra współpraca. I kto cierpi? Dzieci zawszawione są odrzucane. Dzieci zadbane mają uzasadnione obawy. Nauczycielki niestety też.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Za moich czasów" higienistka szkolna miała prawo sprawdzac regularnie włosy; zakaz jest doprawdy przesadą a wywalczyli go zapewne rodzice, żeby nie wstydzic sie za higieniczne zaniedbania w domu.
Widok wszawicy w roznym nasileniu jest codzienny dla personelu izb przyjęć w szpitalach - zdarzały sie i tak "chodzące" glowy, że trzeba było golić do skóry, a cerate z zawartością wynosic do kotlowni w celu spalenia.
Pracując w szpitalu też widywałam wszawicę łonową!!! - również u niemowląt.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.09.2007 22:08

świetny, stonowany i rzeczowy tekst. Niedawno widziałem w jakiejś tv australijski sposób na wszy głowowe - mnóstwo odżywki do włosów (jak najtańszej) na włosy i przez pół godziny potrzymać. A potem - wyczesać. W ten sposób wszy zdychają od zaklejającej ich otwory oddechowe odżywki. Można powtórzyć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

bardzo dobry artykuł, im wiecej osób go przeczyta tym wieksza szansa iż nie wypadnie epidemia

Komentarz został ukrytyrozwiń

WSZYstkim dziękuję :)
Marcinie, to w pewnym sensie nasz wspólny materiał :) Wesz przecież jest "Twoja" Dziękuję :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wiem czy wypada Ewo ale powiem, że WZOROWY MATERIAŁ ;)

Jak zaWSZE +

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.09.2007 18:58

(+) brrr... dreszcz mnie przeszedl... Zaraz dam plusa, tylko wskocze pod prysznic i wyszczotkuje wlosy :))) Cale szczescie, ze nie mialem jeszcze okazji sie z tym zetknac...

Komentarz został ukrytyrozwiń

o rety, XXI wiek!! "+"

Komentarz został ukrytyrozwiń

" Jej leczenie w początkowej fazie nie jest trudne i nie ono jest problemem, lecz niska świadomość społeczna w kwestii tego zagrożenia." i właśnie za uświadamianie Ewo +:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2014 Wiadomosci24.pl

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij