Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

20186 miejsce

Skandal na Łazienkowskiej, kibole wygrywają z PZPN!

Skandaliczne zachowanie kibiców Jagiellonii Białystok ukazało wczoraj słabość PZPN, a rasistowska flaga, stała się znana w całym kraju. Tylko czy ona była rasistowska? I co zrobił delegat Andrzej Tomaszewski?

Warszawa, 9.11.2007. Bramkarz Jagielonii Białystok Jacek Banaszyński (P) rozmawia z kibicami podczas meczu piłkarskiej Orange Ekstraklasy z Legią w Warszawie, 9 bm. Druga połowa meczu rozpoczęła się z niemal półgodzinnym opóźnieniem - obserwator PZPN domagał się zdjęcia z płotu jednej z flag (na zdj.) wywieszonych przez sympatyków gości. Negocjacje z udziałem kapitana drużyny – Banaszyńskiego, nie przyniosły skutku. Wobec sprzeciwu kibiców służby porządkowe zasłoniły flagę, na której były rasistowskie symbole i hasła. Chwilę po wznowieniu gry feralny transparent ponownie zawisł na płocie – w miejscu, gdzie nie sięgała prowizoryczna zasłona. (gj) / Fot. PAP/Bartłomiej ZborowskiWczorajszy mecz pomiędzy Legią Warszawa a Jagiellonią Białystok pokazał jak dużo brakuje jeszcze polskiej lidze do zachodnioeuropejskich standardów. Przerwa w spotkaniu była z całą pewnością jedną z najdłuższych w historii rozgrywek. Została, bowiem przedłużona przez delegata Polskiego Związku Piłki Nożnej, pana Andrzeja Tomaszewskiego aż o 25 minut. Wszystko z powodu zawieszonej na płocie przez sympatyków z Białegostoku flagi z rasistowskim symbolem. To, co wydarzyło się podczas przedłużonej przerwy, było już istnym kabaretem. Najpierw pertraktacji z kibicami "Jagi" podjęli się kapitan drużyny - Jacek Banaszyński oraz wiceprezes klubu. Rozmowy nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. Mecz nie mógł zostać wznowiony. Organizatorzy wpadli na inny świetny pomysł. Skoro flaga nie zostanie zdjęta, może zostać zasłonięta. I tak właśnie powstała cudaczna konstrukcja złożona z bramki treningowej i plandek, która posłużyła za zasłaniający flagę parawan. Flagi nie widać, możemy grać. Piłkarze wrócili na boisko, sędzia Małek zagwizdał i rozpoczęło się drugie 45 minut.

Wszystko pięknie, tylko...za moment kibice, przewiesili feralną flagę wyżej. Mniej więcej od 48 minuty spotkania wisiała ona ponad prowizoryczną zasłoną i nadal straszyła rasistowską symboliką. Co robi delegat? Nic. Grajmy dalej! Teraz flaga już nie przeszkadzała. Jeden z dziennikarzy porównał to na pomeczowej konferencji w taki oto sposób: To wygląda mniej więcej tak, że jak zgasło światło na meczu z Kazachstanem i udało się je zapalić i zgasłoby znowu to sędzia nakazałby grać. Rozmowa dziennikarzy z delegatem Tomaszewskim trwała blisko pół godziny. Tłumaczył się on dość niejasno, mówiąc między innymi: Zależało mi żeby flaga straciła swoją czytelność. Dziennikarze trafnie zauważyli, że zamiary delegata spaliły na panewce, ten jednak nie rezygnował: W pewnym momencie, kiedy zezwoliłem na rozpoczęcie drugiej połowy, flaga nie była widoczna. Delegat dodał także, że gdyby kibice Jagiellonii przewiesili flagę, to porządkowi byli zobowiązani do przenoszenia bramko-plandeki wraz z przenoszeniem się flagi po płocie.

Warszawa, 9.11.2007. Kibice Jagielonii Białystok wieszają transparent z faszystowskimi emlematami podczas meczu piłkarskiej Orange Ekstraklasy z Legią w Warszawie, 9 bm. Druga połowa meczu rozpoczęła się z niemal półgodzinnym opóźnieniem - obserwator PZPN domagał się zdjęcia z płotu jednej z flag wywieszonych przez sympatyków gości. Negocjacje z udziałem kapitana drużyny – Banaszyńskiego, nie przyniosły skutku. Wobec sprzeciwu kibiców służby porządkowe zasłoniły flagę, na której były rasistowskie symbole i hasła. Chwilę po wznowieniu gry feralny transparent ponownie zawisł na płocie – w miejscu, gdzie nie sięgała prowizoryczna zasłona. (gj) / Fot. PAP/Bartłomiej Zborowski /Kibice byli jednak sprytniejsi. Przewiesili flagę ponad prowizoryczną zasłonę. Z takim "zagraniem" organizatorzy i delegat poradzić sobie nie potrafili. Flaga raziła rasistowską symboliką do ostatniej minuty meczu. Szef ochrony KP Legia Warszawa Stefan Dziewulski powiedział, że wybrano mniejsze zło. Można było wyprowadzić kibiców gości poza stadion i wprowadzić oddziały policji, ale groziło to eskalacją konfliktu. Andrzej Tomaszewski przypomniał jeszcze, że PZPN robi wszystko by walczyć z rasizemem na stadionie i że uczynił wszystko co było możliwe, aby flaga przestała być widoczna.

Efekty jego działalności były żałosne. Poza przedłużeniem przerwy nie osiągnięto nic. Działanie delegata było bezskuteczne. Zachował się on niekonsekwentnie. Podsumowując wczorajsze zdarzenia ze stadionu Wojska Polskiego, można zaryzykować stwierdzenie, że lepiej było w ogóle na tę flagę nie zwracać uwagi.

Z drugiej strony skoro flaga przedstawiała zakazane treści wisieć nie mogła. Kto wygrał tę batalię? Ewidentnie kibice. PZPN pokazał, że w walce z "kibolami" jest bezradny. Kończąc przytoczę cytowany przez Andrzeja Tomaszewskiego podręcznik, z którego czerpał on wiedzę na temat zakazanego emblematu: Biała pięść - symbol zaciśniętej pięści umieszczonej w wieńcu lub na tarczy z utrąconym rogiem, jest to jeden z rasistowskich symboli białej siły. Problem jest tylko jeden i właściwie dla delegata nieistotny, pięść była czerwona, wieńca też nie było. Mało tego, Andrzej Tomaszewski twierdzi, że była to nowa flaga, bo wcześniej jej nie widział, a jak przyznaje wnikliwie obserwuje środowisko kibicowskie. Panie delegacie! Zachęcam do przejrzenia galerii zdjęć z meczu Wisła Kraków - Jagiellonia Białystok

Na kilku zdjęciach powinien Pan zauważyć znajomą flagę...Dlaczego w Krakowie nikomu nie przeszkadzała?!
Żeby ukazać szersze tło całemu absurdowi przypomnieć można pewien fakt z zeszłego sezonu. Stadion ŁKS, delegat Andrzej Tomaszewski każe zdjąć z "Galery", sławnej trybuny łódzkich kibiców flagę z namalowaną głową pirata. Tłumaczył, że to symbol SS - trupia czaszka.

Oczywiście można jeszcze poruszyć stary i przerobiony już temat trenera Jagiellonii Artura Płatka, którego na konferencjach zastępuje oficjalny opiekun piłkarzy Józef Antoniak, bo Płatek nie posiada odpowiedniego certyfikatu do prowadzenia zespołu w I lidze. Można narzekać na wczorajszą formę sędziego Roberta Małka i jego asystentów, którzy momentami nie za bardzo panowali nad sytuacją, a ich decyzje kilkakrotnie były dość dziwne. Dla przykładu można przytoczyć sytuację, gdy piłka opuściła linię końcową boiska, a sędzia wskazał rozpoczęcie z autu. Tylko po co użalać się nad takimi drobiazgami...Niech żyje farsa!!

Czytaj także:
Remis Legii z Jagiellonią, skandal na trybunach

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Zdanie, o którym piszecie było pokłosiem słów Jana Urbana z konferencji prasowej. Trener Legii komentując sytuację powiedział, że całe zamieszanie powinno trwać kilka minut a nie pół godziny. Stwierdził, że "na całym świecie to trwa minutę, wchodzą goście, zabierają flagę, jeśli ona jest niedozwolona. Nie jesteśmy przygotowani na to, żeby kilka osób zmusiło kilka tysięcy do czekania, aż flaga zostanie zdjęta[...] Bramką zasłonili, brakło tylko drugiej bramki, żeby jedną na drugą postawić". Tak dokładnie wyraził się Urban. Właśnie biorąc pod uwagę opinię Urbana napisałem to zdanie. Pozdrawiam, dzięki za uwagi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rzuciło mi się w oczy to samo co Pawłowi - "Wczorajszy mecz pomiędzy Legią Warszawa a Jagiellonią Białystok pokazał jak dużo brakuje jeszcze polskiej lidze do zachodnioeuropejskich standardów"... nie ma to żadnego potwierdzenia w rzeczywistości...że tylko wspomnę problemy chociażby we Włoszech, gdzie np. w czasie spotkań Lazio często pojawia się problem z flagami z wizerunkiem Benito M., a niektórzy piłkarze - ot, chociażby Di Canio, wznoszą gesty charakterystyczne dla minionych epok...

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Wczorajszy mecz pomiędzy Legią Warszawa a Jagiellonią Białystok pokazał jak dużo brakuje jeszcze polskiej lidze do zachodnioeuropejskich standardów.' Niewiele brakuje jeśli o to idzie. Włochy, Hiszpania, Portugalia, tam to jest dopiero zagłębie rasistowskich haseł, flag itd.

Komentarz został ukrytyrozwiń

na konferencji szef ochrony mówił, że nie chcieli doprowadzić do jakiejś awantury i starć policji z "kibicami"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tylko czemu nie interweniowała ochorna lub policja? Bali się tych wieśniaków?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.