Facebook Google+ Twitter

Skandal na Stade de France

Podczas wczorajszego towarzyskiego meczu piłki nożnej pomiędzy Francją i Tunezją doszło do kolejnego skandalu z udziałem kibiców.

Issam Jomaa z Tunezji podczas meczu przeciwko Francji na Stade de France. / Fot. EPA/PHILIPPE PERUSSEAUZamiast piłkarskiego święta, zgromadzeni na stadionie i przed odbiornikami otrzymali żenujący pokaz braku poszanowania dla państwowych symboli. O ile wykonanie hymnu tunezyjskiego zostało przyjęte brawami, tak masowe gwizdy zagłuszały dźwięki Marsylianki, narodowego hymnu Francji.

Ponad 70 tysięcy kibiców zgromadziło się, w ten wtorkowy wieczór, na trybunach stadionu narodowego, większość stanowili imigranci pochodzenia arabskiego. Organizatorzy, obawiając się ostrych reakcji z ich strony, postanowili zapobiec ewentualnym ekscesom, wpuszczając na stadion obydwie drużyny jednocześnie. Na murawę wchodzili zawodnicy francuscy, przeplatani piłkarzami tunezyjskimi. Również w ten sam sposób ustawiono drużyny na boisku podczas ceremonii odgrywania hymnów narodowych. Niestety na nic się zdały takie środki zapobiegawcze, gdyż kilkadziesiąt tysięcy „wrogich” kibiców zagłuszyło gwizdami hymn, który na dodatek odśpiewany został przez piosenkarkę arabskiego pochodzenia, Lââm.

Nie po raz pierwszy doszło do takiej sytuacji. W przeszłości podobne zajścia miały miejsce podczas meczów z Algierią i Marokiem. Pierwsza reakcja ministra sportu, Bernarda Laporte była następująca: "…nie mam ochoty ponownie przeżyć takiego meczu, nigdy więcej z Algierią, Marokiem i Tunezją na Stade de France…". Następnie dodał, że mecze z państwami z Maghrebu powinno się rozgrywać na wyjeździe lub na prowincji. Oczywiście, z wypowiedzi tej można wywnioskować, że arabscy imigranci (głównie z regionu paryskiego) są zbyt agresywni wobec swojej nowej ojczyzny.

Długo nie trzeba było czekać na reakcję głowy państwa, Nicolas Sarkozy zaprosił dziś na rozmowę, szefa Francuskiej Federacji Piłki Nożnej - FFF, Jean-Pierre Escalettes, który będzie musiał się wytłumaczyć z wczorajszych wydarzeń.

W specjalnym komunikacie Jean-Marie Le Pen, przywódca Frontu Narodowego (FN) wygłosił: „..takie skandaliczne incydenty ukazują również determinację rządu w walce z rasizmem na stadionach, jednakże tylko w jedną stronę, nie ma ona nic wspólnego z walką przeciw rasizmowi anty-francuskiemu…”.
Wczorajsze wybryki są kolejnymi z długiej listy incydentów na tle rasowym, które wydarzyły się w ostatnich latach we Francji. Niestety, coraz częściej ofiarą padają symbole narodowe i sami Francuzi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Hmm, no to chyba nie jest powód? Jeżeli tak, to niech wracają do siebie, jak im jest źle we Francji. Po to przychodzi się na stadion?

Komentarz został ukrytyrozwiń

hmmm, no cóż Francuzi okupywali Tunezje i takie coś pozostaje w pamięci tego narodu. Trudno się dziwić takim reakcjom. Sytuacja w sumie podobna do incydentów podczas meczów między Legią a FK Moskwą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.