Facebook Google+ Twitter

Skandal wyborczy w Białym Domu

Coraz szersze kręgi zatacza afera wywołana oświadczeniem kongresmana Joe Sestaka z Pennsylvanii, że w zamian za wycofanie się z prawyborów senatorskich Partii Demokratycznej administracja obiecywała mu stanowisko w Białym Domu.

Kongresman Joe Sestak (D-PA) / Fot. House of Representatives, Office of Congressman Sestak / Fot. Dawid Sobolewski18 maja Sestak, reprezentujący w Izbie Reprezentantów 7. Dystrykt Pennsylvanii, pokonał urzędującego senatora Arlana Spectera w partyjnej rywalizacji o nominację w tegorocznych wyborach do Senatu. Było to zaskoczeniem dla establishmentu partyjnego, na czele z prezydentem Obamą, który zdecydowanie popierał Spectera.

Joe Sestak, emerytowany kontradmirał, został wybrany kongresmanem z obejmującego głównie przedmieścia Philadelphii 7. Dystryktu w 2006 r. Popularny w swoim stanie i dobrze oceniany jako członek Izby Reprezentantów (w której zasiada w Komisji ds. Sił Zbrojnych i Komisji ds. Małych Przedsiębiorstw i jest wiceprzewodniczącym tej ostatniej), Sestak już w 2009 r. był wymieniany jako kandydat na senatora.

Jego przeciwnikiem w prawyborach był Arlan Specter, były republikanin, który urząd senatora w Pennsylvanii pełnił przez pięć kadencji (od 1981 r.). W kwietniu 2009 r., gdy prezydent Obama był u szczytu popularności, Specter, po 44 latach aktywności w polityce, zmienił barwy partyjne i przystąpił do Partii Demokratycznej. Będąc członkiem ważnych Komisji ds. Sądownictwa oraz Komisji ds. Wydatków, Specter należał do najbardziej wpływowych postaci na Kapitolu. Jest też powszechnie rozpoznawalny. Administracji Obamy zależało więc na jego ponownym wyborze, gdyż przejście Spectera do obozu demokratów było wyjątkowo spektakularnym sukcesem prezydenta.

Senator Arlan Specter (D-PA) / Fot. United States Senate, Office of Senator SpecterTymczasem notowania demokratów załamały się, a Specter, na fali narastającej niechęci do establishmentu politycznego w Waszyngtonie, zaczął przegrywać w sondażach. Równocześnie z tym zwiększała się popularność kongresmana Sestaka wśród bazy partyjnej, która chyba nigdy nie zaufała Specterowi. W tej sytuacji prawybory 18 maja zakończyły się zwycięstwem kongresmana Sestaka.

Oferta Obamy



W wywiadzie z lutego 2010 r. Joe Sestak, wtedy jeszcze przegrywający w sondażach kandydat na senatora, stwierdził, że administracja Obamy oferowała mu stanowisko w Białym Domu w zamian za wycofanie się z rywalizacji przeciwko Specterowi. Miało to być niepłatne stanowisko w jednej z komisji doradczych, co pozwoliłoby Sestakowi zachować miejsce w Izbie Reprezentantów.

Wówczas sprawa nie odbiła się szerszym echem, ale powróciła jak bumerang po wygranych przez Sestaka prawyborach. Administracja początkowo zaprzeczała wszystkim zarzutom. Jednak w piątek, 28 maja, prawnik Białego Domu Robert Bauer przyznał, że były prezydent Bill Clinton na prośbę wiceprezydenta Joe Bidena rzeczywiście wystąpił z ofertą stanowiska doradczego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Złoża łupkowe są dostatecznym argumentem do tego aby Rosjanie narobili zamieszania a można teraz spodziewać się po nich wszystkiego. Cała struktura Platformy Obywatelskiej powinna zostać dokładnie prześwietlona, pachnie zbyt dużą ilością agentury rosyjskiej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.