Pozycja materiału w rankingach:
Który z malarzy dopuścił się morderstwa? Jaka tajemnica stoi za niskim wzrostem Toulouse-Lautreca? Które dzieło Rembrandta trzykrotnie padało ofiarą szaleńców? Na te i inne pytania książka Rachlina stara się odpowiedzieć.
"Koneser sztuki może z zadziwiającą wnikliwością wyrecytować litanię szczegółów związanych z kolorystyką, światłem, metaforyką i fakturą dzieła, wieńcząc ją erudycyjnym wykładem o jego warstwie znaczeniowej, psychologicznej i narracyjnej oraz nastrojowości. Takie imponujące i pouczające analizy mogą sprawić, że będziemy bardziej świadomi geniuszu i talentu, a także precyzji, które często wpisują się w dzieło sztuki., Ale jaka historia - może niejedna - kryje się za tym dziełem?" - pyta autor we wstępie do "Skandali, wandali i... niezwykłych opowieści o wielkich dziełach sztuki". I niemal automatycznie odrzuca wszystkie te składniki, o których przy okazji dzieł światowego malarstwa zwykliśmy mówić. Zobacz także:
Artykuły
(75)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(4.46)
Wiek: 26 | Miejscowość: Chojnów | Kraj: Polska
O mnie: Robię w literaturze. ;) Kontakt: joanna.pachla@gmail.com
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Piotr Wierzbicki 07.03.2011 22:45
Zgrabnie to określiłaś. Delikatnie i przyjemnie, zatem przeczytam.
Ryszard Jan Zagórski 31.01.2011 19:09
Z pewnością ciekawa pozycja. Kto, w czym i kiedy był lepszy? Dzisiejsze skandale nie są takie aż straszne (chyba).
Isabella Degen 11.01.2011 15:14
Joanno stwierdzam, że bardzo trafna recenzja, właśnie skończyłam czytać. Też polecam.
Marika Przybył 02.01.2011 23:20
Recenzja pierwszorzędna, a co do samej książki - mimo tych kilku wad chyba się skuszę. 5*
Joanna Pachla 02.01.2011 22:03
Widzę, że i tu łapki poszły w ruch. I pomyśleć, że nadmiar czasu wolnego można by przeznaczyć chociażby na odśnieżanie... ;-)
Joanna Pachla 02.01.2011 14:06
Tak, przeczytać warto - jest tu wiele fascynujących historii, które naprawdę mogą się podobać. Mnie jednak zmęczył tutejszy język - nie tego po książce się spodziewałam. Samych skandali i wandali też nie ma tu tak dużo, jak wskazywałby na to tytuł... I te ciągłe gdybania, niczym bawienie się w psychoanalityka i sadzanie na kozetce największych światowego malarstwa... Irytujące okropnie! Ale książka - mimo wszystko - jest warta polecenia. :)
Krzysztof Krzak 02.01.2011 14:01
Wydaje mi się, że jednak chyba warto tę książkę przeczytać (mimo niedoskonałości).
Ewa Szafranowicz 02.01.2011 13:31
Zmartwiłaś mnie, bo się na tą książkę nastawiałam..