Facebook Google+ Twitter

"Skandale, wandale i..." lekkie rozczarowanie

Który z malarzy dopuścił się morderstwa? Jaka tajemnica stoi za niskim wzrostem Toulouse-Lautreca? Które dzieło Rembrandta trzykrotnie padało ofiarą szaleńców? Na te i inne pytania książka Rachlina stara się odpowiedzieć.

Książka "Skandale, wandale i... niezwykłe opowieści o wielkich dziełach sztuki" ukazała się w 2010 roku nakładem wydawnictwa REBIS. / Fot. merlin.pl"Koneser sztuki może z zadziwiającą wnikliwością wyrecytować litanię szczegółów związanych z kolorystyką, światłem, metaforyką i fakturą dzieła, wieńcząc ją erudycyjnym wykładem o jego warstwie znaczeniowej, psychologicznej i narracyjnej oraz nastrojowości. Takie imponujące i pouczające analizy mogą sprawić, że będziemy bardziej świadomi geniuszu i talentu, a także precyzji, które często wpisują się w dzieło sztuki., Ale jaka historia - może niejedna - kryje się za tym dziełem?" - pyta autor we wstępie do "Skandali, wandali i... niezwykłych opowieści o wielkich dziełach sztuki". I niemal automatycznie odrzuca wszystkie te składniki, o których przy okazji dzieł światowego malarstwa zwykliśmy mówić.

Zamiast tego Harvey Rachlin proponuje nam spojrzenie na sztukę nieco inne - skupiające się nie na sławie, walorach czy też technicznych aspektach dzieł, ale na poznawaniu ich niezwykłych historii. Zafascynowany nimi bez reszty przyznaje, iż jego zdaniem opowieści o sztuce są "odrębnym gatunkiem, w którym obraz jest w istocie drugorzędny wobec barwnej historii". Opowieści tych postanawia przybliżyć nam dwadzieścia sześć - każda dotyczyć będzie innego dzieła, a znajdą się wśród nich takie perełki jak Mona Liza Leonarda da Vinci, Dawid z głową Goliata Caravaggia, Lekcja anatomii doktora Tulpa van Rijna czy Guernica Picassa.

Niewątpliwym atutem książki jest bijąca z niej pasja i wiedza, jaką autor między wierszami przekazuje swoim czytelnikom. Pod postacią niezobowiązujących opowieści poznajemy bowiem realia dawnych epok i lat, czytamy o wielkich kradzieżach i zuchwałych napadach, arystokratycznych rodach, wątpliwych urokach patriarchatu czy aranżowanych małżeństwach. Wspólnie z autorem śledzimy losy największych malarzy, ich modeli i zleceniodawców, dowiadując się jednocześnie rzeczy, jakich próżno doszukiwalibyśmy się w typowo naukowych publikacjach. Piękne wydanie, bogata bibliografia i szczegółowość opisu dopełniają jedynie dzieła.
To dzięki książce Rachlina dowiemy się, w jaki sposób Henryk VIII dobierał swoje kolejne małżonki, którą kobietę bezgranicznym uczuciem obdarzył Benjamin Franklin, z jakich powodów Caravaggio musiał opuścić swoją ojczyznę, jak na wieść o ataku na Guernicę zareagował Picasso i jaki wpływ na pozowanie malarzowi miała noszona przez Jerzego Waszyngtona proteza dentystyczna. Poznamy także historie Napoleona Bonapartego, rodu Medyceuszy, a także wielu królewskich rodzin – jakże obce od tych, znanych nam z podręczników historii. Nie zabraknie też opowieści o łyżwiarskiej pasji, starciu z rekinem, nieślubnych dzieciach czy handlu niewolnikami, które znalazły swoje odzwierciedlenia w najznakomitszych, malarskich dziełach.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Zgrabnie to określiłaś. Delikatnie i przyjemnie, zatem przeczytam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z pewnością ciekawa pozycja. Kto, w czym i kiedy był lepszy? Dzisiejsze skandale nie są takie aż straszne (chyba).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Joanno stwierdzam, że bardzo trafna recenzja, właśnie skończyłam czytać. Też polecam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Recenzja pierwszorzędna, a co do samej książki - mimo tych kilku wad chyba się skuszę. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Widzę, że i tu łapki poszły w ruch. I pomyśleć, że nadmiar czasu wolnego można by przeznaczyć chociażby na odśnieżanie... ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, przeczytać warto - jest tu wiele fascynujących historii, które naprawdę mogą się podobać. Mnie jednak zmęczył tutejszy język - nie tego po książce się spodziewałam. Samych skandali i wandali też nie ma tu tak dużo, jak wskazywałby na to tytuł... I te ciągłe gdybania, niczym bawienie się w psychoanalityka i sadzanie na kozetce największych światowego malarstwa... Irytujące okropnie! Ale książka - mimo wszystko - jest warta polecenia. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wydaje mi się, że jednak chyba warto tę książkę przeczytać (mimo niedoskonałości).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zmartwiłaś mnie, bo się na tą książkę nastawiałam..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.