Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6596 miejsce

Skąpstwo jako rzeczywisty problem rodzinny i społeczny

Czy kiedykolwiek odmówiliście małżonkowi, dziecku, przyjacielowi lub całkiem obcemu człowiekowi pieniędzy? Na pewno tak. Nawet jeśli chodziło o małą kwotę, odmowa daru czy pożyczki zdarzyła się każdemu z nas.

Zacznijmy od powszechnego problemu. Biedni i bezdomni żebrzący na ulicach większych miast są przez nas świadomie omijani. Najczęściej boimy się, myślimy o nich, jako o ludziach niezrównoważonych psychicznie. Są
dla nas zupełnie obcy, nie wiemy o nich nic, a jednak oceniamy w pierwszych sekundach. Niektórzy z nas za powód omijania biednych ludzi podają nawet wstyd. Wstydzą się rozmawiać, wstydzą stanąć obok nich, byleby tylko nikt ze znajomych ich nie zobaczył.

A tak naprawdę, to przecież są normalni ludzie, funkcjonują tak samo jak my, lecz do prawidłowego rozwoju potrzeba im różnych środków, także finansowych. Skąd wiemy z jakiego powodu jest na „dnie”? Nie mamy pojęcia co mu się w życiu nie powiodło, a osądzamy. A dlaczego? Tak, reagujemy ze skąpstwa. Ze zwykłego skąpstwa. Szkoda nam pieniędzy na cokolwiek i kogokolwiek, więc wymyślamy sobie milion różnych usprawiedliwień dla własnego sumienia na to, dlaczego przeszliśmy obojętnie obok potrzebującego. Mamy mnóstwo własnych problemów finansowych, które w zupełności nam wystarczą, prawda? To zły tok myślenia, lecz niestety dotyczy większości ludzi.

Popatrzmy na zachowanie rodziców, których dziecko jest na etapie dojrzewania oraz późniejszym. Na wszystko „woła kasę”. W poniedziałek córka chciała 10 zł na krem antybakteryjny, wczoraj na nową bieliznę, a dziś na szkolną składkę. U niektórych rodziców pojawiają się wtedy myśli: "Nie dość, że ją utrzymujemy, to jeszcze wydajemy na nią tygodniami tyle pieniędzy. A mam tyle innych płatności.. Do piętnastego opłata za prąd, do dziewiątego druga rata za lodówkę, do trzeciego za wodę, do drugiego za wywóz śmieci, a do końca miesiąca za wodę. Nie zarabiam dużo, skąd mam wziąć na to wszystko?"

Pewnie, można się ograniczyć z wydatkami. Córka może się wstrzymać z kupnem nowych ubrań czy kosmetyków, ale nie z obowiązkowymi składkami, to też jej obowiązek, jako uczennicy. Tak samo rodzice, opłaty trzeba wyregulować. Ale przecież można coś zrobić, żeby były mniejsze, prawda? Narzekamy na rachunki za prąd, za telefon, ale czyja to wina? Wysokość rachunków zależy przecież tylko od nas.

Można ograniczać swoje wydatki. Wtedy zaoszczędzimy, przez co unikniemy wszechogarniającego skąpstwa. Nie będziemy musieli odmawiać sobie innych przyjemności, będziemy mogli pozwolić sobie na drobne przyjemności, których teraz się wyrzekamy.

Jednak największym powodem skąpstwa w społeczeństwie i rodzinach jest.. egoizm. To on sprowadza nas do tego, że myślimy tylko o sobie, o tym, czego my potrzebujemy. Przechodzień myślał tylko o sobie, nie dając dwóch złotych żebrakowi. Żebrak myślał tylko o sobie, ponieważ zamiast błagać o jałmużnę, mógł błagać o płatną pracę, jeśli tylko jest do niej zdolny. Matka myślała rozsądnie, bo o domu i opłatach, lecz za późno. Mogła pomyśleć wcześniej, co zrobić, by rachunki były mniejsze. Córka także stawiała swoje potrzeby na pierwszym miejscu.

Spójrzmy na to z tej strony. Dostrzeżmy, że nie jesteśmy przysłowiowym „pępkiem świata”, żyjemy pośród innych potrzebujących osób. Stańmy się choć w połowie altruistami, pomyślmy o problemach bliskich, a nawet obcych. Zróbmy mimo wszystko ten dobry uczynek i pomóżmy im, chociaż w najmniejszym stopniu. Myślę, że nie poczujemy wtedy wyrzutów sumienia z powodu utraty pieniędzy, ale satysfakcję z tego, że komuś pomogliśmy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Magda Kowalska
  • Magda Kowalska
  • 12.05.2012 13:59

Ludzie bezdomni, którzy nie mają pieniędzy powinni zgłosić się np. do Caritasu lub Domu Opieki Społecznej, a nie żebrać na ulicy. Jeżeli nagle stanę się "WSPANIAŁOMYŚLNA, DOBRA I CHĘTNA DO POMOCY" i dam temu np. żulowi na piwo, to wręcz mu zaszkodzę a nie pomogę. W tej kwestii nie zgadzam się z artykułem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Martyna Katarzyna Kaczmarek
  • Martyna Katarzyna Kaczmarek
  • 29.10.2010 18:23

To bardzo ładne wypracowanie :PPP
Szacun dla tej osoby co to pisała :PPPP

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jebediasz Podyma
  • Jebediasz Podyma
  • 25.10.2010 09:06

Żebrakom nie należy dawać, to wtedy oni znikną. Kiedy żebractwo przestanie być intratnym "biznesem" nikt nie będzie żebrał. Także w wielu przypadkach (Cyganie ale nie tylko) do żebrania się zmusza, więc dając pieniądze finansujemy grupy przestępcze! W USA nikt nie daje żebrakom drobnych, ale jeśli "normalny" człowiek poprosi drugiego o drobne np. na telefon, bo akurat nie ma, zawsze dostanie. Tak powinno być i u nas i warto to wprowadzić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mirella, nie tylko Ty się pogubiłaś w tym bełkocie.

Małgorzata Kopka:
"Biedni i bezdomni żebrzący na ulicach większych miast są przez nas świadomie omijani. Najczęściej boimy się, myślimy o nich, jako o ludziach niezrównoważonych psychicznie"-
może mów za siebie, a nie za ogół.

Z innymi stwierdzeniami już mi sie nie chce polemizować, bo musiałabym robić odnosniki do każdego zdania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trochę pogubiłam się, ale chyba chodzi o to, że kiedy nie dam pijakowi , to jestem skąpą egoistką

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.