Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

478 miejsce

Skarbnica Narodowa - legalny proceder nabijania w butelkę

Zapewne wiele osób słyszało o Skarbnicy Narodowej. Szumna nazwa tego podmiotu gospodarczego niejednego przyprawia o ból głowy.

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. EGRIAN/domena publiczna / Fot. W24Istnieje jednak spore grono osób, które w swojej nieświadomości, lub precyzyjniej mówiąc w przeświadczeniu zrobienia dobrego interesu, daje się po prostu "nabijać" w przysłowiową butelkę.

Co to jest i czym zajmuje się Skarbnica Narodowa? Przede wszystkim trzeba sobie zdać sprawę z faktu, że Skarbnica Narodowa jest "narodowa" tylko z nazwy. Nie ma nic wspólnego z Mennicą Państwową, Narodowym Bankiem Polskim, czy jakąkolwiek instytucją rządową. Nie posiada też ich żadnych gwarancji. Nazewnictwo firmy z pewnością jest celowe, aby wzbudzić w potencjalnych klientach maksymalne zaufanie. Jednak Skarbnica jest normalną firmą, zaznaczmy tu, że działającą jak najbardziej legalnie, lecz żerującą na niewiedzy lub nieświadomości ludzkiej. Zresztą na oficjalnej stronie firmowej, w zakładce „o firmie” możemy przeczytać, że „Skarbnica Narodowa jest jednym z wiodących dystrybutorów monet okolicznościowych i medali w Polsce". Dokładnie tak! Nie jest to żaden emitent monet. Prawo to przysługuje u nas jedynie Narodowemu Bankowi Polskiemu. Skarbnica emituje jedynie medale, bo jak każda prywatna firma ma do tego prawo, ale nie może „swojej produkcji” nazwać inaczej, a już na pewno nie że emituje monety. W swoich reklamach bardzo sprytnie, często całkowicie pomija nazewnictwo, reklamując „unikalne kolekcje” czy „limitowane serie”.

Owszem, w ofercie firmy możemy znaleźć również monety, ale w tym przypadku jest ona jedynie pośrednikiem w sprzedaży i to po znacznie zawyżonej cenie! Często monety takie nie posiadają żadnej wartości kolekcjonerskiej, jedynie nominalną wartość kruszcu z jakiego zostały wykonane. Na chwilę obecną Skarbnica oferuje na przykład 50 monet z krajów całego świata w cenie 199 zł plus 9,95 zł za koszty przesyłki. Problem tylko w tym, że każda z oferowanych monet to... najniższe nominały z danych krajów, w tym także polski jeden grosz! Zatem cała kolekcja nominalnie warta jest raptem kilka złotych! Więcej z pewnością kosztuje efektowne opakowanie.

Innym przykładem może być kolekcja ośmiu monet upamiętniających najważniejsze sceny życia misjonarki Matki Teresy z Kalkuty. Emitentem monet jest tajemnicza Republika Palau, wyspiarskie państewko na Oceanie Spokojnym stowarzyszone ze Stanami Zjednoczonymi. Monety są o nominałach jednodolarowych każda, więc nominalnie to 8 dolarów. Wykonane są z niklu platerowanego srebrem najwyższej próby 999/1000. Jeśli nawet założyć, że moneta w całości wykonana byłaby ze srebra tej próby, to przy wadze jednej monety wynoszącej 26 gram wartość kruszcu po aktualnym kursie 2,10 zł za gram daje... 54,60 zł dla jednej monety. Czyli kolekcja ośmiu monet jednodolarowych, „kruszcowo” jest warta 436,80 zł. A Skarbnica Narodowa oferuje swój „hit” za jedyne 1490 zł plus 25 zł kosztów przesyłki! W tym procederze teoretycznie nie ma nic nielegalnego, jednak potencjalni kupcy nabywają te „unikaty”, aby w przyszłości na nich zarobić. Ciekawe kiedy i czy w ogóle kiedykolwiek dogonią przepłacone kosmicznie na starcie koszty nabycia. W podobny sposób firma oferuje inne swoje produkty.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

spoon
  • spoon
  • 17.09.2012 18:41

A od kiedy firma prywatna musi posiadać jakiekolwiek państwowe gwarancje? Co za bezsensowna uwaga...

Komentarz został ukrytyrozwiń
varius
  • varius
  • 12.09.2012 18:37

Brak dziennikarskiej rzetelności. Jak piszę się o jakichkolwiek skargach, jakie złożyła jedna firma prywatna na drugą to piszmy też o ich rozstrzygnięciu lub konsekwencjach! Co z tego, że jedna firma pozwała drugą - to znaczy tylko tyle, że jest konkurencja na rynku i firmy walczą o pozycję lidera (patrz aktualne casy Apple vs Samsung). To samo tyczy się innych argumentów - w sprawie nazwy spółki wypowiedział się UOKIK. "Prezes UOKiK po przeprowadzeniu analizy i porównaniu oznaczeń obu przedsiębiorstw doszedł do wniosku, że nie ma podstaw do uznania, że oznaczenie przedsiębiorstwa Skarbnica Narodowa, spełnia przesłanki do uznania za czyn nieuczciwej konkurencji naruszający zbiorowe interesy konsumentów, a tym samym mogłoby stanowić praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów" - źrółdo: http://sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=570F8194

Komentarz został ukrytyrozwiń
Wiktor Z
  • Wiktor Z
  • 12.09.2012 14:58

Dołożę swoje trzy grosze - krytyka musi być konstruktywna! Na stronie skarbnicy jest podany dokładny adres siedziby a nie tylko skrytka pocztowa jak sugeruje tekst artykułu. I dodatkowo adres ten widoczny jest na każdej podstronie :) na dole strony - wraz z wszystkimi danymi firmy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Frączek
  • Frączek
  • 12.09.2012 12:18

jak zauważył mój przedmówca - nastał czas na tropienie afer.. ale jeśli piszemy już artykuł „interwencyjny” to róbmy to rzetelnie sprawdzając fakty. Po pierwsze, wymieniona w artykule firma Mennica Państwowa w rzeczywistości nie istnieje – a sam autor podaje link do Mennicy Polskiej, myląc nazwy. Po drugie, Mennica Polska nie jest firmą państwową jak zostało zasugerowane w artykule, tylko prywatną. Większościowym udziałowcem Mennicy Polskiej jest Zbigniew Jakubas. Firma ta, za pośrednictwem swojej spółki córki - Skarbca Mennicy Polskiej – również zajmuje się dystrybucją monet i medali okolicznościowych (jak to autor określa w tekście „efektownych świecidełek i błyskotek)” i prowadzi normalną komercyjną działalność w Polsce.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Janusz Pancer
  • Janusz Pancer
  • 12.09.2012 08:42

Do Autora artykułu. Szkoda, że w prasie jest tak mało demaskatorskich artykułów takich jak ten. Większość dziennikarzy woli pisać po fakcie jak w przypadku Amber Gold. Doradzają nam wtedy, że wszystkie firmy zanim zawrze się umowę należy dokładnie sprawdzić (najlepiej wynająć do sprawdzenia firmę detektywistyczną, którą uprzednio też należy sprawdzić) np biura turystyczne, firmy deweloperskie itp. Tu leży duże pole do popisu dla misji prawdziwych dziennikarzy, by mogli poprawić mocno spauperyzowany wizerunek polskich dziennikarzy. Wiem, że do tego potrzeba dużo odwagi, etyki i poczucia misji wykonywanego zawodu. Większość dziennikarzy tych cech nie posiada. Interesuje ich wyłącznie łatwy zarobek pozyskiwany dzięki taniej sensacji sprzedawanej do tabloidów np do WP oraz innych temu podobnych. W dzisiejszych czasach przy dużym tempie życia, braku czasu, wrednej i podstępnej reklamie, oraz szybko rosnącej liczbie nieuczciwych firm, potrzeba nam dziennikarzy takich jak Pan. Życzę Panu wielu sukcesów zawodowych i osobistych. Janusz P.

Komentarz został ukrytyrozwiń
zibirum
  • zibirum
  • 11.09.2012 11:35

Nie tylko monety, Panie Jerzy. Może być sól drogowa, susz jajeczny i...miliony innych pozycji, których nie warto po próżnicy wypisywać...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przykre, że imitacje sprzedaje się jako pełnowartościowe monety, licząc na ludzką naiwność ...
Ale czy tylko monety?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jolka
  • Jolka
  • 10.09.2012 21:34

Spółka legalnie działająca , wpisana do rejestru przez sąd . Numizmatyk tego nie kupi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chodzi oczywiście o wypowiedź zamieszczoną w GW, że "mafia wnika w struktury państwa"

Podaję link:

http://wyborcza.pl/55,75248,7288089,,,,12426362.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

No i jak tu nie dać wiary profesorowi Jerzemu Stępniowi?
Artykuł bardzo ciekawy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.