Facebook Google+ Twitter

Skarbnik PiS popadł w niełaskę. Nowego partia nie wybrała

O sprawie było cicho dopóki szydło nie wyszło z worka. Pech chciał, że skarbnik PiS trafił na łamy tygodnika "Newsweek". Jego działalność opisano pod kątem: jak i kto ile zarabiał, "na zleceniach akceptowanych przez Kostrzewskiego".

 / Fot. PAP/Jakub KamińskiNiemal z podziemi wyszedł też na światło dzienne istniejący konflikt w PiS. Niespodzianie pojawił się między prezesem a skarbnikiem partii. Być może byłoby cicho w tej sprawie, gdyby nie wywęszony przez tygodnik "Newsweek", skandal na tle nadużyć finansowych.

Według "Newsweeka", Stanisław Kostrzewski – główny doradca gospodarczy prezesa - wydawał jako skarbnik partyjne pieniądze po cichu i bez opamiętania. Toteż na ostatnim posiedzeniu kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości, rozrzutny i zbyt pewny siebie Stan Kostrzewski, przestał być skarbnikiem.

To jednak nie wszystko. Bo wszystko zaczęło się właśnie od miażdżących artykułów w tygodniku "Newsweek", które pisały o tym, jak kto i ile zarabia, "na zleceniach akceptowanych przez Kostrzewskiego". Prezes Kaczyński był tymi informacjami zaskoczony, zniesmaczony i zdenerwowany, wszak o wielu z opłaconych zleceń, nic nie wiedział.

Gdy czara goryczy przepełniła się, po głośnej zapowiedzi Donalda Tuska, że finansowanie partii z budżetu, zostanie zniesione – jak mówi pisowski informator "Newsweeka" z kierownictwa partii – prezes wpadł we wściekłość.

Skarbnik Stanisław Kostrzewski nie potrafił powiedzieć Jarosławowi Kaczyńskiemu, ile pieniędzy jest na kontach PiS. To zapachniało wielkim skandalem. A co najgorsze, nawet zespół specjalny, powołany przez komitet polityczny, nie mógł dociec prawdy. Zatem skarbnik Kostrzewski wyleciał z posady. A nowego skarbnika - nic dziwnego, jak podkreśla tygodnik - nie wybrano. Dotychczasowy – w ramach kary, ale i pocieszenia, nie został puszczony w skarpetkach - otrzymał "zaledwie" miejsce we władzach partii.

- Widziałem już wiele konfliktów prezesa z Kostrzewskim. Zawsze kończyło się tak, że Stanisław jednak się utrzymywał. Być może tak będzie i tym razem, ale jego pozycja jeszcze nigdy nie była tak słaba – zapewnia redaktora "Newsweeka", jego cichy informator. Stanisław Kostrzewski nie chciał komentować tych rewelacji tygodnika. Na pytanie, co ma do powiedzenia w tych sprawach – odrzekł: Proszę wysłać pytania na piśmie.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Tak, Tusk i jego środowisko dokonało skoku techniczno - cywilizacyjnego na kasę z UE.
Światowcy !

Komentarz został ukrytyrozwiń

To efekt zacofania technicznego Pana Prezesa. Rozpowiadał wszem i wobec, że nie ma konta, nie używa elektronicznego bankingu to zbóje z jego otoczenia uznali , że mogą go wydymać z kasy, bo na kasie to się nie zna. I racje mieli, do tego skarbnik każdej partii zna kulisy lewego finansowania kampanii wyborczych, czyli może zaszantażować, że ujawni to, gdyby go z partii wykopali i zwracać manko kazali.
Ech, życie, życie....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Biedny prezes we własnej partii jak dziecko we mgle!
Jeden członek szasta członkiem wieczorowa porą, drugi partyjną forsą, która płynie nie wiadomo skąd i dokąd...ani chybi spisek, układ i zniewolenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.