Facebook Google+ Twitter

Skarby Polski - w Puszczy Białowieskiej

Puszcza Białowieska uważana jest za jedno z najbardziej dziewiczych miejsc Europy, słynące z niezwykłego bogactwa fauny i floty. Przy pewnej dozie szczęścia można spotkać wypasające się żubry, żerujące dziki, polujące rysie. Warte zobaczenia są również stare dęby - niektóre z nich pamiętają czasy Kazimierza Wielkiego.

1 z 11 Następne zdjęcie
Zdjęcie: Widok na rzekę w białowieskim skansenie. Fot. Michał Mazik
Widok na rzekę w białowieskim skansenie. Fot. Michał Mazik

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Ponieważ padł temat emisji CO2 a wskazałem, że zupełnie bez jakichkolwiek podstaw, to prosze spojrzeć że nie jest to całkiem gołosłowne. Zebrałem bowiem trzeźwe całkiem głosy "myślących i wiedzących inaczej" :). Począwszy od prezydenta Czech, przez szeroką grupę noblistów po naszych rodzimych naukowców. Czy czytaliście o nich w GW albo Wprost, albo Newsweeku albo nawet w Rzepie?
link
a ze swej stron dodałem już całkiem prywatną opinię:
link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety nie uważam, by Rostowski lub inny minister finansów zrezygnował z tego co mu się zgodnie z prawem należy. I nie jest to wina Rostowskiego.
Twórcy Ustawy o lasach mają krótką pamięć a to właśnie oni doprowadzili do sytuacji, która niszczy Polskie Lasy i nie tylko.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Robert Kamiński
Poruszona sprawa ograniczania CO2 ma znaczenie. Sa prace, które wskazują, że zdecydowanie ważniejsza i skuteczniejsza jest jeszcze inna metoda: produkowania surowca drzewnego i magazynowania go w kopalniach w chodnikach poeksploatacyjnych. To tylko z pozoru brzmi jak nonsens. Jeśli jednak ktoś uznał i narzucił społeczeństwom absurdalną (nie tylko dla mnie tezę), że zmiany klimatyczne są wywoływane przez CO2 to musimy brnąć coraz dalej w tym bagnie i coraz głębiej się w nim się zanurzając. Niestety. - To o CO2.
"W ochronie tak dużych kompleksów leśnych jak Puszcza Białowieska ale i Knyszyńska czy Augustowska dominują dwie grupy. Pierwsza czerpie dochody z lasu w postaci użytkowania druga to przyrodnicy którym zależy na maksymalnej ochronie." - uleganie narzuconym z góry i bez żadnych podstaw i uzasadnień tez, jest wypisz wymaluj obrazem praw Solomona Asha. Przyroda w kraju i na obszarze LP ma się jako tako - czego nie można powiedzieć o tej nadmiernie chronionej w Parkach i rezerwatach. Wspomniałem o efektach takich "ochraniarskich" działań. One wyglądają jak napisałem. Dowód kolejny: trzy czwarte zarządzeń organów chroniących przyrodę na terenie Mazowsza skierowane są na zmianę celu i obiektu chronionego w rezerwatach. Przyczyna: w trakcie "troskliwej" i wieloletniej ochrony początkowy cel ochrony został już unicestwiony. Prokurator się nie zajmuje takimi zniszczeniami, choć niedawno zmodernizowano prawo i objęto takie sprawy ściganiem z urzędu. A to należy do jego obowiązku.
Twierdzenie ,że grupki szaleńców (najbardziej zainteresowane materią PWPW) reprezentują społeczeństwo jest błędne z założenia. Reprezentują jedynie swój materialistyczny najczęściej interes a nie interes natury i nie interes społeczeństwa. Dlatego wspomniałem, że można niszczyć naturę na obszarze Parków i rezerwatów a należy się powstrzymać od tego na pozostałym obszarze kraju. Zwykły Kowalski chce zbierać w spokoju grzyby i jagody, chce spacerować i biegać, chce mieć podłogę z dech i takież meble (dlaczego to mają być dechy z Amazonii czy Nowej Gwinei - z regionów, gdzie występują jeszcze fragmenty lasów naturalnych mogących obficie kumulować CO2), chce mieć robotę. Nie utożsamia się ze środowiskami ekologistów. Nie można traktować spolegliwości jako zgody.
Środowisko Lasów Państwowych jest tak bogate, że to tu odkrywane są co rusz nowe roślinki i żyjątka. Dlaczego tu? Gdyż tu środowisko jest utrzymywane przez człowieka w fazie maksymalnego rozwoju i wykorzystania potencjału siedliska. Gdyż tylko wtedy jest efektywne gospodarczo ale również bogate.
Aktualnie już niemal 30 procent powierzchni Lasów Państwowych jest wyłączonych z procesów gospodarczych. Można przyjąć, że są to grunty o statusie rezerwatów.
Pozostało jeszcze 70 procent. Myślę, że w ciągu najbliższych 20 lat powierzchnia ta spadnie do ok 30 procent.
Mówimy póki co o lasach. Ale skala zniszczeń dokonywanych w imię egolistycznych żądań ekologicznych zbrodniarzy jest ogromna w całej gospodarce.
Nikt dotychczas nie skontrolował tysięcy hektarów plantacji orzecha włoskiego pozakładanych w zastępstwie zatrzymanego planu zwiększania lesistości kraju przez zaangażowanych działaczy, jak Trzeciak (kolega wiceministra). Ile to kosztowało miliardów? A ile kosztują monitoringi ornitologiczne, nim powstanie wiatrak (a w Anglii ornitolodzy twierdzą, że wiatraki są pożyteczne dla ptaków) - a te pieniądze nie są anonimowe - pochodzą też z mojej i Pana Kieszeni. Ile kosztuje nas afera Rospudy i jaką szkodę w przyrodzie wyrządziły istniejące tam od pond 4 lat przyczółki mostów?. A jeszcze trzeba będzie zapłacić za ich rozbiórkę. Ja szacuję, że ok. 600 milionów. Drobnostka? Dla PO i ekologistów tak!
Ale w mediach to ludzie wyjątkowo zatroskani o naszą przyszłość, Panie Robercie Kamiński.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sprawy ochrony przyrody są mi bardzo ważne. Jednak nie mogę się ustosunkować do Pana Roberta Grzeszczaka ponieważ nie orientuje się tak dobrze jak On w aktualnych posunięciach pseudo-ekologów.

Chciałbym zaproponować inne alternatywne spojrzenie na sprawy ochrony np. Puszczy Białowieskiej.

Dlaczego alternatywne? W ochronie tak dużych kompleksów leśnych jak Puszcza Białowieska ale i Knyszyńska czy Augustowska dominują dwie grupy. Pierwsza czerpie dochody z lasu w postaci użytkowania druga to przyrodnicy którym zależy na maksymalnej ochronie. Interesów tych nie da się pogodzić. Eko-turystyka nie dostarcza wystarczającego przychodu dla ludności tam zamieszkującej pokrywającej straty z tytułu ochrony ścisłej.
Jest pewna nadzieja aby spojrzeć na te problemy inaczej .
Zgodnie z Pakietem Klimatyczno –Energetycznym zobowiązaliśmy się do redukcji o 20% CO2 w stosunku do roku 2005.
Na marginesie podam, że w stosunku do Protokołu z Kioto emisję CO2 w stosunku do roku 1990 ograniczyliśmy nie o 20% ale o 30%.
Zatem mamy wielką nadwyżkę. Jednak ten fakt nie przeszkadza rządzącym do dalszego ograniczania CO2, co jest niezwykle kosztowne.
W chwili obecnej na międzynarodowych giełdach handluje się prawem do emisji CO2 , cena wacha się od 15 do 20 EURO za tonę.
Po wejściu CCS czyli wychwytywania CO2 ze spalin elektrowni , cementowni i innych, cena wzrośnie do 100-150 EURO.
Takie są koszty tych technologii. To spowoduje wzrost nośników energii o 100%.


Alternatywą CCS-u jest wychwytywanie CO2 przez lasy .
Szacuje się że na jeden hektar monokultury sosnowej czyli lasu o niewielkiej bioróżnorodności przypada 160 ton zmagazynowanego CO2 .

Najwięcej bo 350 tonCO2/hektar zmagazynowane jest w naturalnych pierwotnych ekosystemach takich jak Puszcza Białowieska.

Jeżeli udało by się uruchomić dopłaty za pochłanianie CO2 przez lasy dało by to niezwykle mocne narzędzie do ochrony tych tak cennych ekosystemów.

Takie myślenie jest jednak niepoprawne polityczne i wątpliwe jest aby pseudo-ekolodzy i inni etatowi ochraniacze skłonni byli się nad tym przynajmniej pochylić .

Co ciekawe rząd PO uchwalił możliwość dopłat za pochłanianie CO2, dotyczy to tylko właścicieli prywatnych.
Ustawa ta miała za zadanie utorować drogę w szybkiej sprzedaży Lasów Państwowych.

Dzięki protestom leśników i uzbieraniu 800tysiecy podpisów przeciwko włączaniu Lasów Państwowych do finansów kraju udało się wstrzymać POzapędy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niedawno Sąd Najwyższy w jednej ze spraw, stwierdził i przyznał, że polityka ekologistyczna w Polsce jest zdecydowanie bardziej rygorystyczna niż obowiązujące ustawodawstwo unijne.
Żeby jeszcze było mądre :(
Społeczeństwo jest oszukiwane, że wszelkie ograniczenia są wymuszane przez unijne prawo.
To KŁAMSTWO !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotrze, uważam tak samo jak Ty. Parki i rezerwaty są potrzebne. Jednak "ochraniarskie" działania znacząco wykraczają poza ich granice. To stanowi zagrożenie dla bytu dotychczasowej flory i fauny. Stanowi znaczące zagrożenie dla bytu wielu ludzi utrzymujących się z gospodarki leśnej oraz przemysłu drzewnego.
Jak Hitler na stosach palił "złe" książki tak dziś udowadnia się, że są rośliny i drzewa lepsze i gorsze - te gorsze trzeba wyciąć. Ostatnio do tych gorszych zakwalifikowano MODRZEWIA - to również działania ekologistyczne, które ubrane w prawne ramy są realizowane przez służby leśne podporządkowane MŚ.
Według niemieckich wyliczeń (dokonanych z ichnią skrupulatnością) przemysł leśny i drzewny przynosi dla Niemiec znacznie większe korzyści niż ich przemysł samochodowy. Czy myślisz, że w Polsce byłoby inaczej?
Profesor Bogdan Brzeziecki porównał zasoby fauny i flory w jednym z białowieskich rezerwatów: w momencie jego powstawania przed 70 laty i aktualnie. Dlatego stwierdzam za nim, że następuje zubażanie fauny i flory w rezerwatach. Znaczące zubożenie, Piotrze.
Ekologiści twierdzą, że to nic nie znaczy, że to mało ważne.
Ja ma zdanie inne. Kraj, żyjący tu ludzie są ważniejsi niż pomysły peudoekologów wyciągających kasę od społeczeństwa w zamian za niszczenie środowiska przorodniczego i gospodarki kraju.
Zgadzam się by to robili w granicach Parków i rezerwatów. Trudno.
Lecz postępująca skala zniszczeń zaczyna zagrażać już nie tylko całości lasów. Zaczyna zagrażać innym dziedzinom środowiska i naszego życia (np.: gospodarka wodna).
Jednocześnie ci sami ekologiści nie działają dla ochrony wód, dla recyklingu i śmieci. Dla energetyki naturalnej, etc. Płacimy jako kraj i społeczeństwo kary za ogromne opóźnienia w ochronie środowiska naturalnego. Podczas gdy stan przyrody i lasów mieliśmy zdecydowanie lepszy niż na zachodzie.
Za chwilę będzie zdecydowanie gorszy i uboższy.
Już dziś ekologiści zwracają uwagę na nadmiernie wzbogacanie się siedlisk borów chrobotkowych i próbują zatrzymywać naturalny ich rozwój w kierunku siedlisk bogatszych. Poz parkami i rezerwatami.
Podziwiam i ja zdjęcia zamieszczone w galerii. Jednak przy okazji dodałem wtręt który miał na celu odwrócić uwagę od poprawności politycznej, którą są wszyscy wokół są karmieni (Wajrak i GW oraz pozostałe media) i zwrócić uwagę na zupełnie inną prawdę, która kosztuje nas wszystkich dziesiątki miliardów złotych rocznie. Taka jest skala strat Piotrze. Nie znam skali wydatków na pseudoekologiczne stowarzyszenia, które są marnotrawione np. na komiksy szkalujące leśników. I odpowiedni poziom życia ekologistycznych szczekaczek.
Skarby Polski - rzeczywiście skarby ale coraz bardziej zagrzebywane w błocie i zjadane przez korniki. I im mniej ich będzie, tym bardziej będą "rosły" w mediach. Nawet jak ich nie będzie to media będą wskazywać na ich doniosłą rolę i na zasłużonych twórców.
Tak jak ze świerkiem istebniańskim, który zginął bo był obcy. I już - jakie to proste. I jakie krótkie i doniosłe.
W tej chwili to samo dzieje się z Puszczą Białowieską. Jest w łapach ludzi pokroju: link lub link . Jeden link zamieściłem w poprzednim komentarzu.
Proszę o wybaczenie niecierpliwych czytelników i Ciebie Piotrze, oraz wyrozumiałość Autora.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robercie, dlaczego twierdzisz, że rezerwaty zubożyły florę i faunę? Parki Narodowe, bo myślę, że to fotoreportaż z Parku, mają to do siebie, ze są pozbawione ingerencji człowieka w swoje środowisko, i to jest ich urokiem. Pozdrawiam i gwiazdki dla Autora.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ta rozwalająca się chałupa to przedsmak tego co się dzieje z samą Puszczą. Wystarczy zajrzeć na drugą stronę granicy, gdzie cała jest już Parkiem Narodowym!
Warto spojrzeć na niektóre rezerwaty, które zubożyły faunę i florę na swoich obszarach. link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Faktycznie zdjęcie zagubiło się, trzeba wrzucić z drugą galerią. Miejsce Mocy - mogłem je odczuć po 7 km napędzania drezynki:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Byłam tam dwa tygodnie temu... chyba 4. raz - jest wspaniale. Świetne zdjęcia. Zapraszam do odwiedzenia tego tekstu link z samej Białowieży.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.