Facebook Google+ Twitter

"Skarpetki, opus 124". Sprawdź, kto dostał bilety!

Piotr Fronczewski i Wojciech Pszoniak w duecie na scenie - bezcenne. To trzeba zobaczyć. A jest to możliwe dzięki Teatrowi Współczesnemu, który 20 kwietnia (piątek) zaprasza na spektakl "Skarpetki. Opus 124". Dla naszych autorów mieliśmy jedno podwójne zaproszenie.

 / Fot. mat. Teatr WspółczesnyDwaj aktorzy o różnych rodowodach scenicznych i silnych osobowościach mają już za sobą chwile sławy. Podejmują próbę powrotu na scenę. Przygotowują spektakl słowno-muzyczny według scenariusza napisanego przez jednego z nich – co z racji skrajnie różnych charakterów i doświadczeń życiowych bohaterów nie może się odbyć bez zgrzytów i zabawnych konfliktów. „Skarpetki, opus 124” - to partytura na świetne role (mat. prasowe).

Dla autora W24, mającego przynajmniej status Debiutanta i uzupełniony profil mieliśmy jedno podwójne zaproszenie na 20 kwietnia, na godzinę 19. Oczywiście w zamian za recenzję! Otrzymuje je Ewa Krzysiak



Odbiór biletów w kasie teatru do 30 minut przed przedstawieniem.

Fragmenty recenzji: "Sztuka Daniela Colasa "Skarpetki, opus 124" to jedna z tych licznych - wymieńmy choćby "Garderobianego" Rolanda Harwooda czy "Słonecznych chłopców" Neila Simona – które dają aktorom szansę opowiedzenia o blaskach i cieniach swojego zawodu. "Skarpetki" to portret dwóch starzejących się aktorów o kompletnie różnych charakterach, systemach wartości i nastawieniu do życia, którzy przygotowują przedstawienie będące dla nich szansą powrotu na szczyt. W toku kłótni, wygłaszania sobie "prawdy prosto w oczy", trzaskania drzwiami i wracania z podkulonym ogonem, stopniowo dochodzą do wniosku, że pod maskami, które noszą, są samotnymi, starzejącymi się ludźmi, których więcej łączy, niż dzieli. Sama historia jest schematyczna i to zdecydowanie nie ona, ale obsada aktorska stanowi główny walor spektaklu wyreżyserowanego w warszawskim Współczesnym przez Macieja Englerta. Piotr Fronczewski i Wojciech Pszoniak na scenie spotykali się wielokrotnie (choćby w spektaklu "Kolacja dla głupca" w stołecznym teatrze Ateneum czy w Kabarecie pod Egidą) i tę zażyłość w przedstawieniu widać. Z wdziękiem bawią się swoimi rolami: przebrzmiałej gwiazdy, mizantropa i pedanta nieznoszącego dziurawych skarpetek oraz spłukiwania naczyń zimną wodą (Pszoniak) i niegdyś świetnie się zapowiadającego aktora, potem chałturnika, dziś mędrca, pełnego tolerancji dla ludzkich słabości (Fronczewski). I to wystarczy. […] Aneta Kyzioł, Polityka nr 39, 25.IX.2010
Znajdź nas na Google+


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Dziękuję i zapraszam link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gratuluję Ewie Krzysiak!

Komentarz został ukrytyrozwiń
teatroman
  • teatroman
  • 20.04.2012 14:00

osobista, to chyba od serca?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może ja tym razem bilety dostanę? Recenzję napiszę najlepiej jak potrafię, np tak jak tę link

Z góry dziękuję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Zbigniewie, musi być osobista bo jak to może być aby recenzja była z drugiej ręki?:-)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.04.2012 15:13

Bardzo proszę o podwójne zaproszenie w zamian za osobistą relację z tego przedstawienia

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.