Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

105422 miejsce

"Skarpetki" w Teatrze Telewizji na żywo obejrzało milion ludzi

Spektakl wystawił Teatr Współczesny, główne role grali Piotr Fronczewski i Wojciech Pszoniak. Czy po tej emisji ludzie chętniej kupują bilety do Teatru Współczesnego?

- Widać większe zainteresowanie tym konkretnym spektaklem. Dużo osób wczoraj dzwoniło i rezerwowało bilety na „Skarpetki”, bowiem sztuka wciąż jest w repertuarze. Nie wiemy, czy widzowie Teatru Telewizji chcą ją obejrzeć jeszcze raz, czy też przegapili poniedziałkowy seans. Po dwóch dniach od emisji, trudno jest stwierdzić, czy ogólne zainteresowanie Teatrem Współczesnym się zwiększyło. "Skarpetki, opus 124" jednak zaciekawiły publiczność - mówi Maria Gąssowska z Teatru Współczesnego.

Po sukcesie "Boskiej", kolejny spektakl Teatru Telewizji na żywo zgromadził przed telewizorami ponad milionową publiczność. Jak podaje Gazeta, według Nielsen Audience Measurement, spektakl "Skarpetki, opus 124" obejrzało 1 milion 120 tys. widzów. Zadowalający wynik może świadczyć o tym, że Polacy chętnie oglądają tego typu spektakle. Powinien dać do myślenia władzom telewizji publicznej - może warto częściej, kosztem codziennych seriali, organizować takie przedsięwzięcia?

"Skarpetki, opus 124" można było oglądać także przez internet. Dostępna była funkcja "przesiadania się" na wirtualnej widowni oraz oglądania przedstawienia przez wybraną kamerę (do wyboru były 4 możliwości).

Gazeta pisze także o kolejnym spektaklu. W marcu widzowie będą mogli obejrzeć na żywo "Dzienniki" Witolda Gombrowicza. Przygotuje je Teatr Imka.

Rozpoczął się konkurs Dziennikarz obywatelski 2011 Roku.
Zgłoś swój materiał! Zostań najlepszym dziennikarzem 2011 roku. Wygraj jedną z ośmiu zagranicznych wycieczek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Andrzej Niebieski
  • Andrzej Niebieski
  • 01.03.2012 10:50

Przykro mi, ale dałem radę tylko pół godziny oglądać to widowisko. Świetni aktorzy, którzy już wile lat temu zgubili to "coś", nie najlepszy dobór sztuki - na ekranie nuda. W naszych teatrach gra się tyle sztuk, z tego przynajmniej 10% to naprawdę niezłe przedstawienia, a widzom TV serwuje się flaki z olejem. To zapewne będzie drugi i ostatni spektakl na żywo. Wygląda na to, że telewizja chciała się po prostu wyplątać z niechcianego pomysłu. A szkoda.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jerzy Fila
  • Jerzy Fila
  • 01.03.2012 10:11

Przykro patrzeć na zramolałych komediantów w dziurawych skarpetkach, odgrywających jakąś psychodramę. Tym bardziej przykro, że ma się w pamięci ich liczne dynamicznie grane role. Starość nie radość. Kostium błazna nie czyni postaci, a instrument w ręku nie czyni muzyka. Grały kostiumy, rekwizyty, starcze narzekania, banały; tylko ci aktorzy jacyś tacy nieciekawi. W zamyśle reżysera być może miały grać ich nazwiska - jak się okazuje, same nazwiska też nie grają...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aktorzy byli rzeczywiście bardzo dobrzy, sztuka jakby mniej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ta sztuka była genialna oczywiście za sprawą dwóch genialnych aktorów. Lepszy jeden taki spektakl na miesiąc , niż codziennie głupia "Galeria".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.