Egzekucję Brytyjczyka Akmala Shaikha potępił rząd Wielkiej Brytanii, który do ostatniej chwili bezskutecznie zabiegał o ułaskawienie, prawdopodobnie chorego psychicznie, Shaikha. Jest to pierwsza od 50 lat egzekucja Europejczyka w Chinach.
Gazeta.pl przytacza słowa brytyjskiego premiera Gordona Browna, wstrząśniętego decyzją Chin. "Jestem rozczarowany, że nasze wytrwałe apele o łaskę nie zostały rozpatrzone. Szczególnie niepokoi mnie to, że nie skontrolowano stanu zdrowia psychicznego skazańca" - napisał w oświadczeniu premier Brown, który osobiście kilkakrotnie kontaktował się z premierem Chin Wenem Jiabao i prezydentem Hu Jinato.Zobacz także:
Zobacz inne materiałySortuj komentarze:
Autor usunął profil 29.12.2009 17:47
Poważana przestroga dla innych, wyobrażacie sobie, co by się działo, jak dla przykładu z 1,3mld. ludności chin, tylko 200 mln. uzależniło by się od narkotyków? Kto ich powstrzyma przed głupstwami? Ponad to producentów narkotyków i dilerów narkotykowych, też wskazane było by surowiej traktować, a nawet bardziej jak surowo....
Sandra Michalewska 29.12.2009 15:32
"W tym wieku trzeba już wiedzieć co się robi." - nie zapominajmy o tym, że ludzie popełniali, popełniają i popełniać błędy będą. Skazali człowieka na ŚMIERĆ za przemyt narkotyków. Pytanie: czy kara jest adekwatna do popełnionego czynu?
Przemyslaw Parzysz 29.12.2009 14:54
Myślę sobie , że jeśli za przemyt - nieważne czego - skazują kogoś na śmierć to powinniśmy bardzo , ale to bardzo uważać i obserwować rządy tych państw , które mają takie podejście do życia ludzkiego .
Tak samo rodzice powinni bardziej interesować się swoimi pociechami i kształtować ich osobowości oraz system wartości już od dzieciństwa , przy każej nadażającej się okazji jeśli nie chcą , ażeby ich skarbeczki przerodziły się w handlarzy , narkomanów , morderców itp. , itd.
Urszula Michałowska 29.12.2009 11:20
Przejrzałam strony brytyjskie i polskie i nigdzie nie jest napisane, żeby lekarze postawili jakąś diagnozę. Wszędzie się wspomina: "jak twierdziła rodzina", "jak twierdzili adwokaci". Jak się jedzie do innego kraju to sie sprawdza inne obyczaje, wystarczy zajrzeć do internetu. Gdyby twoje dziecko detektywie Monk zmarło z przedozowania narkotyku, który "przypadkiem" zwabiony przemycił do Polski to zapewne szybko byś wstąpił w szeregi tych "prostych" polskich ludzi.
Marcin Dudziuk 29.12.2009 10:19
W Polsce prości ludzie , też chcą kary śmierci. Chiny w majestacie prawa zamordowały chorego człowieka. Tymczasem Polacy ,płaczą i wołają komuną wróć.
Urszula Michałowska 29.12.2009 08:18
Chciał budować lotniska, meczety, a nawet rodziny zbudować mu się nie udało. Taki był chory psychicznie , ale zorganizować przemyt mu się udało. O tym kimś nie powinno się w ogóle informować. "Zwabiny do Chin" - chciał jechać to pojechał. W tym wieku trzeba już wiedzieć co się robi.
Palikot: za śmierć Lecha Kaczyńskiego odpowiada Jarosław
(odsłon: +597)