Facebook Google+ Twitter

Sklepy z elektroniką idą na wojnę cenową

  • Źródło: Express Ilustrowany
  • Data dodania: 2007-03-09 08:24

Telewizory LCD, laptopy, aparaty cyfrowe, odtwarzacze mp3, pralki, kuchenki mikrofalowe, czajniki i lodówki w najbliższych tygodniach stanieją. Ceny polecą na łeb na szyję. Dlaczego? Bo na łódzki rynek wkroczył potężny gracz branży elektronicznej - brytyjski Electro World, którego hasło reklamowe brzmi "Tańsi od najtańszych".

fot. Express IlustrowanyW środę, czyli pierwszego, dnia sprzedaży, nowy sklep Electro World o powierzchni 3 tys. mkw. odwiedziło 13 tysięcy osób. Większość klientów przyciągnęła oferta tanich laptopów, telewizorów plazmowych, telefonów komórkowych i kuchenek mikrofalowych. W ofercie znalazło się 6,5 tys. produktów, z czego 90 proc. to znane marki.

W środę o szóstej rano na otwarcie marketu w Manufakturze czekało 300 osób. Wśród nich byli też nagrywający kamerami wszystkie kroki konkurencji pracownicy Media Markt. Kilka metrów dalej, na skrzyżowaniu ulic Karskiego i Ogrodowej, mimo wczesnej pory, zmarznięta dziewczyna rozdawała kierowcom ulotki reklamowe sklepu Euro RTV i AGD. Po ulicach Łodzi od kilku dni jeżdżą też auta z olbrzymimi reklamami tego sklepu. Ogłoszenia są wszędzie: w prasie, telewizji, radiu, a nawet na wycieraczkach przed drzwiami naszych mieszkań. Największe dotychczas sklepy ze sprzętem w Łodzi bronią się w ten sposób przed atakiem konkurencji. To oznacza, że na oczach klientów rozgrywa się prawdziwa wojna cenowa.

- Szanujemy konkurencję, ale zapewniamy, że nasze ceny będą nie do pobicia - mówi Artur Adamowicz, rzecznik Electro World. - Mamy "miażdżącą" ofertę i mogę powiedzieć, że potrząśniemy cenami na łódzkim rynku elektronicznym.

Ale konkurencja się nie boi. Zapewnia, że jest doskonale przygotowana do kontrataku.

- Mamy już doświadczenie w tego rodzaju bataliach, bo Electro World otwierał swoje sklepy m.in. w Warszawie i Wrocławiu, gdzie również od dawna są nasze punkty - mówi Wioletta Batóg, rzecznik Media Markt. - Mamy doskonałe oferty i mogę zapewnić klientów, że nie damy się zaskoczyć. To my oferujemy markowe produkty w najniższych cenach.

Choć przybył nowy gracz, pionier branży elektronicznej na łódzkim rynku, czyli Art Dom, nie specjalnie boi się utraty pozycji. Przedstawiciele obecnego na mapie naszego miasta od kilkunastu lat marketu twierdzą, że nie będzie łatwo ich pokonać.

- My mamy co tydzień promocje. Przyznam, że sam byłem w tym nowym sklepie. Owszem, niektóre produkty proponowano w cenach grubo zaniżonych, ale jednocześnie znalazłem wiele, które u nas kosztują dużo mniej. Myślę, że klienci nie będą padać u ich stóp - mówi Marek Wieczorek, kierownik sali sprzedaży w Art Domie. - Zwłaszcza że wielu z nich zwraca uwagę na to, iż kupując u nas, każda złotówka zostaje w kraju. Jesteśmy na wskroś polską marką.

Szpiedzy kontrolują ceny

Kilka razy w miesiącu pracownicy elektromarketów odwiedzają sklepy konkurencji, by z notesami w rękach spisywać ceny wybranych produktów i po kilku dniach proponować swoim klientom jeszcze lepszą ofertę.

- To zupełnie normalna praktyka występująca na całym świecie i my również ją stosujemy - przyznaje Wioletta Batóg, rzecznik Media Markt. - Nasi pracownicy zaglądają na półki konkurencyjnych sklepów, abyśmy wiedzieli, jakimi cenami kuszą. W Media Markt o cenach produktów, promocjach itp. bezpośrednio decydują dyrektorzy konkretnych sklepów. Nie działamy centralnie i nie narzucamy takich samych cen w Łodzi, Warszawie czy Wrocławiu.

Klienci zacierają ręce, bo każde pojawienie się na lokalnym rynku potężnej sieci powoduje spadek cen.

- Mam zamiar nabyć cyfrowy aparat fotograficzny, ale wstrzymuję się z decyzją, gdzie go kupić - mówi Mateusz Bartosik, student z Łodzi. - Chcę porównać ceny. Może akurat w nowym sklepie będzie najtaniej i uda mi się zaoszczędzić 100 - 200 zł.

Gdy Electro World otwierał swoje podwoje we Wrocławiu, konkurenci tego samego dnia zaproponowali niezwykle atrakcyjne ceny na wybrane produkty. Na przykład Media Markt oferował odtwarzacze dvd za jedyne 55 zł.

Gierki marketingowców
"Świat bez VAT", "Nie dla idiotów", "Żer dla skner", "Nie przepłacaj! Już wkrótce elektronika będzie tańsza" - to tylko kilka haseł reklamowych, którymi elektroniczni potentaci atakują klientów. Ale sposób działania potężnych sieci handlowych jest niekiedy bardzo wyrafinowany. Niedawno Media Markt i sieć Saturn (tej marki jeszcze w Łodzi nie ma) toczyły między sobą agresywną kampanię reklamową, w której wzajemnie się porównywały i "zwalczały". Sieci zdecydowały się na taką kontrowersyjną promocję, chociaż obie należą do tego samego holdingu - Metro AG. Klienci byli zdezorientowani, bo większość nie ma o tym bladego pojęcia. Zamierzony cel kampanii został jednak osiągnięty, bo zaczęli zwracać uwagę na obie marki.

Tego rodzaju rozgrywki, bez względu na to, czy odbywają się w obrębie tego samego koncernu (jak w przypadku Media Markt i Saturna), czy pomiędzy obcymi sieciami (Media Markt kontra Electro World), nie mają jednak tak naprawdę większego znaczenia dla klientów. Dla nich bowiem najważniejsza jest to, by towary były w jak najniższych cenach.

* * * * *

O wojnie marketów mówi prof. Łukasz Sułkowski, ekonomista, specjalista w zakresie marketingu, prorektor Społecznej Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Zarządzania:
- Wojna marketów z jednej strony jest kwestią korzystną dla klientów, ale przede wszystkim w tej krótszej skali czasowej, bowiem ceny się obniżają, a oferta jest konkurencyjna.

Natomiast w dłuższej skali tzw. wojna cenowa może być niebezpieczna. Może ona w praktyce powodować bankructwa i zmianę struktury całego rynku, gdzie jeden z podmiotów uzyska funkcję monopolistyczną.

Zazwyczaj takie wzajemne przebijanie się cenami ma charakter przejściowy. W pewnym momencie i tak dochodzi do jakiegoś kompromisu czy ukrytego porozumienia pomiędzy podmiotami działającymi na rynku, a ceny stabilizują się na jakimś poziomie.

Tomasz Jabłoński, Konrad Dudek, Iwona Polak - Express Ilustrowany

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.