Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

28190 miejsce

Skoki narciarskie: Na pierwszym zgrupowaniu w nowym sezonie

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2007-05-24 17:22

Po dwóch miesiącach przerwy Adam Małysz wznowił treningi i... nie poznał kadry. Zamiast Roberta Matei, Krystiana Długopolskiego czy Marcina Bachledy na zgrupowanie stawili się Kamil Kowal, Krzysztof Miętus i Maciej Kot, wszyscy ze Startu Krokiew Zakopane.

Na trening przybiegła grupa weteranów, czyli Kamil Stoch (20 lat), Stefan Hula (21) i Adam Małysz (30). / Fot. Dziennik Zachodni- Przyjechałem w poniedziałek do Zakopanego, poszedłem z chłopakami pograć w siatkówkę i… poczułem się jak dziadek. Ja mam 30 lat na karku, a tu sama młodzież. Ci, którzy byli już w kadrze, mają po dziesięć lat mniej ode mnie, a ci nowi po 15! Ciężko powiedzieć na co ich będzie stać w tym sezonie. Miętusa i Kowala do tej pory widziałem tylko na mistrzostwach Polski, ale tego nie można porównać nawet do Pucharu Kontynentalnego - powiedział Adam Małysz.

We wtorek odbył się pierwszy trening na skoczni. Pierwsi pod Średnią Krokwią byli młodzi, czyli Kot, Kowal i Miętus. Później przyjechał trener Hannu Lepistoe, a na koniec zjawili się "starzy", czyli Małysz, Kamil Stoch, Stefan Hula i Piotr Żyła. Ta czwórka drogę z hotelu na skocznię pokonała truchtem, żeby się rozgrzać. Łowcy autografów już czekali, ale musieli się jeszcze uzbroić w cierpliwość, bo zawodnicy mogli wyjść do nich dopiero po treningu.

Na początek Hannu Lepistoe zaproponował swoim podopiecznym skoki przez płotki. Jego asystent Zbigniew Klimowski ustawił przeszkody nisko, czyli na wysokości metra. - Nie wiem, jak ci młodzi skaczą. Poza tym to dopiero pierwszy trening. Jak się rozkręcą, to podniosę. Piotrek Żyła nawet półtora metra przeskoczy. W nogach to on ma - żartował trener Klimowski.

Po treningu imitacyjnym jest wreszcie to, na co wszyscy czekali - skoki na Średniej Krokwi. Każdy z kadrowiczów pięciokrotnie siadał na belce, ale nikt nie przykładał wagi do odległości.

- To było takie obeznanie ze skocznią. Oddałem może dwa niezłe skoki. Jak się sezon skończyło na mamucie, to później na średniej skoczni zawsze wybijam się za bardzo do przodu. Ogólnie nie ma co narzekać, ale przydałyby się jeszcze ze dwa tygodnie urlopu. Sezon był bardzo ciężki, a końcówka - bardzo napięta. W Planicy nawet moja córka Karolinka zauważyła, że ręce mi się trzęsły podczas posiłków. Nie wypocząłem tak, jakbym chciał, a tu trzeba zaczynać nowy sezon - powiedział Małysz.

Czterokrotny zdobywca Pucharu Świata nie rozmawiał jeszcze z trenerem o założeniach na nadchodzący sezon. Znane są natomiast najbliższe plany kadry. Skoczkowie zostaną w Zakopanem do piątku, później przez tydzień będą trenować indywidualnie, a na początku czerwca wyjadą do Ramsau.

Jarosław Galusek


ŁS

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.