Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

21863 miejsce

Skończyli prestiżowe kierunki studiów, dostają oferty pracy w usługach

Nawet skończenie najbardziej prestiżowych uczelni i kierunków nie gwarantuje dziś pracy absolwentom. Jesteś absolwentem prawa, medycyny, informatyki? Nie ciesz się, że znajdziesz pracę szybciej niż Twój kolega po filozofii. Często jedyną ofertą jest praca w handlu i usługach.

 / Fot. TungstenZ tegorocznego raportu CBOS „Wykształcenie ma znaczenie” wynika, że dla 82 proc. ankietowanych warto jest uczyć się i móc wpisać w swoim CV wyższe wykształcenie. Jednak jednocześnie odsetek respondentów wątpiących w wartość edukacji wzrosła z 5 do 16 proc. Ci, którzy podejmowali studia liczyli przede wszystkim na rozwój i zdobycie kompetencji pozwalających na znalezienie wymarzonej pracy. Tymczasem wielu z nich w swych pierwszych krokach na drodze do kariery zawodowej spotkało się z wiadrem zimnej wody.

Nie da się ukryć, że od momentu transformacji Polska przeżyła edukacyjny boom. Na początku lat 90. , jak wynika z danych GUS, studia kończyło 403 tys. absolwentów. Dziś jest już ich 1 841 251. Jest to też równoznaczne z większą konkurencją na rynku pracy. Powstawało też wiele nowych uczelni wyższych – mamy ich w Polsce ok. 470. Warto zwrócić tu uwagę, że aż 338 z nich to uczelnie prywatne (dane za: Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego). Jak wpłynęło to na jakość zdobytego wykształcenia i czy rzeczywiście dyplom wyższej uczelni uległ dewaluacji?

Prawo na Uniwersytecie Warszawskim kończy rocznie 1150 osób. Na wydziale jest 400 miejsc dla dziennych i 750 miejsc dla studentów wieczorowych. Mówi się, że po prawie praca jest pewna. Tymczasem rzeczywistość prawniczą, którą znamy z seriali typu „Magda M.” czy „Prawo Agaty” daleko od tej spotykanej przez absolwentów tego kierunku. Jak opowiada Daniel, zeszłoroczny absolwent WPiA na UW sytuacja nie jest dobra. – Pracodawcy mogą przebierać wśród aplikujących do pracy. Często najpierw trzeba odbyć nawet półroczny staż, co prawda płatny, ale 600 złotowe wynagrodzenie ciężko określić pensją po 5 latach ciężkiej nauki. Jeśli się nie zgodzisz, przyjdzie następny - mówi Daniel. Inna absolwentka prowadzi własną firmę internetową, jak twierdzi prawo okazało się przydatne: - Od razu wiedziałam, że nie chcę pracować w zawodzie. Wybór studiów został podyktowany chęcią założenia w przyszłości własnego interesu, prawo wydało mi się najbardziej odpowiednie.

Ola, skończyła dziennikarstwo i socjologię na warszawskich uczelniach. Dziś pracuje w reklamie i PR, ale znalezienie pracy nie było łatwe. - Pracodawcy przeglądali moje CV i wbrew pozorom to właśnie wyśmiewana w mediach socjologia pomogła mi znaleźć pracę. Zaczęło się oczywiście od stażu, ponieważ studiując dwa kierunki dziennie, nie miałam czasu na zdobywanie doświadczenia zawodowego. Dodatkowym atutem okazała się znajomość języków – angielskiego i niemieckiego. Rzeczywiście socjologia to jeden z częstszych kierunków wymienianych przez pracodawców w ogłoszeniach. Szczególnie poszukiwani są oni w reklamie, mediach czy w branży HR.

Z problemem pracy borykają się także studenci tak prestiżowego kierunku jak medycyna. Dostać się nie jest łatwo, utrzymać na studiach jeszcze trudniej. Kłopoty ze znalezieniem dobrze płatnej pracy zmuszają młodych absolwentów do emigracji. Taka też była historia Maćka. - Wyjechałem, bo chciałem zostać neurologiem. Niestety w Polsce nie mogłem zrealizować swoich planów. Wyjechałem do Wielkiej Brytanii. Zarobki są dużo wyższe niż w Polsce.

Innym kierunkiem obieranym przez studentów są Niemcy – jak czytamy na stronie NaZdrowie „Niemcy mogą ściągnąć do swoich placówek nawet 30 tys. polskich lekarzy. Już dziś absolwenci śląskich uniwersytetów szlifują języki obce i bez problemu znajdują tam pracę” – komentuje te dane dr Maciej Hamankiewicz. Kształcenie przyszłych lekarzy nie jest tanie, nie dziwi więc fakt, że za granicą absolwenci medycyny przyjmowani są z otwartymi rękoma, a spotykane w kraju bariery przestają mieć znaczenie.

Często mówi się, że przyszłościowym kierunkiem jest informatyka. Innego zdania jest 25-letni Piotrek. Skończył informatykę na Politechnice Warszawskiej, dyplom obronił na 5. Pracuje w zawodzie w jednym ze szpitali, jednak zarobki są o wiele mniejsze od tych, które sobie wyobrażał. - Po studiach rozesłałem mnóstwo CV i listów motywacyjnych. Odpowiedziały dwie firmy. Jedna wymagała minimum dwuletniego doświadczenia, druga zaproponowała zarobki poniżej 1500 zł brutto. Pozostałem przy swojej pracy.

Wielu innym absolwentom pozostaje często praca w usługach, która jest poniżej ich kwalifikacji. Na zjawisko podzatrudnienia zwraca też uwagę bilans Kapitału Ludzkiego. Jak czytamy – „Charakterystycznym zjawiskiem jest poszukiwanie osób młodych przede wszystkim na stanowiska związane z usługami i sprzedażą”.

Studia tak, ale musi być coś więcej

W raporcie Kapitału Ludzkiego „Oczekiwania pracodawców a pracownicy jutra” czytamy, że wykształcenie to podstawa. Chociażby by przejść standardową procedurę. Jednak kandydat do pracy wśród morza studentów musi wyróżnić się jakoś z tego tłumu. Cenne jest przede wszystkim doświadczenie – nie musi być długie, ważne by było. Ponadto własne umiejętności i inwestycje w siebie, zwłaszcza języki obce. Angielski to norma, warto dodać jakiś drugi i trzeci. Problemem jest także to, czy nabywane umiejętności w czasie studiów są przydatne i podążają za szybkim rozwojem cywilizacyjnym. To rodzi kolejny problem, ponieważ zmiany zachodzą tak szybko, że trudno jest określić czy w ogóle istnieje coś takiego jak wykształcenie przyszłości, które da nam pewną pracę. Dopasowanie do rynku jest trudne, to co wczoraj było nowe, dziś już może być nieaktualne. Pewne jest, że kolejni absolwenci zarządzania i administracji mogą mieć problemy ze znalezieniem pracy, bo już teraz widzimy przesyt tej grupy na rynku. Przeczytać też o tym możemy w Polityce.

O braku problemów ze znalezieniem pracy opowiada w wywiadzie dla NaTemat Leon Koźmiński. Mówi on, że „twierdzenie, że po studiach nie ma pracy jest absolutnie nieprawdziwe”. Po czym dodaje, że „przede wszystkim brakuje ludzi, którzy mają kwalifikacje dostosowane do potrzeb pracodawców, takie kwalifikacje, które pozwalają na to, by człowieka postawić na określonym stanowisku bez wielomiesięcznego szkolenia go. W Polsce profile kształcenia są zbyt ogólne”. Z tym nie ma problemu założona przez niego prywatna uczelnia wyższa Akademia Leona Koźmińskiego. Realizuje ona model tzw. „Duale Hochschule” który zakłada, że takie firmy jak Siemens biorą studenta na pół roku, a ten w praktyce sprawdza swoje umiejętności. Program taki trwa pół roku i jest pomocny w znalezieniu pracy. Niestety na uczelni tej studia są płatne.

Studiuj, ale tylko z głową!

Młodzi ludzie coraz częściej kończą studia, bo to wypada, bo rodzice każą, bo taka jest moda. Ci, którzy nie robią tego z własnej woli i nie chcą się rozwijać tracą czas, z różnym stopniem nerwy i pieniądze. Warto zastanowić się, co chce się w życiu robić, być może studia nie są w tym potrzebne. A Ci, którzy te studia kończą muszą pamiętać o wymaganiach swoich przyszłych pracodawców. Nawet najlepsze studia mogą nie pomóc w znalezieniu pracy. Skończenie prestiżowych uczelni i kierunków, nawet z najlepszymi wynikami nie daje gwarancji pracy. Najczęstszą barierą jest doświadczenie. Trafnie i możliwe, że mimochodem sytuację obrazuje najnowszy film Shana Levy „ Stażyści”. Pokazuje on historię dwóch już dorosłych mężczyzn, którzy odbiegają wiekiem od standardowych stażystów. W rywalizacji o pracę to właśnie oni ją zdobywają, ponieważ są kreatywni i nie szukają wszystkich odpowiedzi w wyszukiwarce Google. Mają to, czego brakuje młodemu pokoleniu - doświadczenie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Czyli nie jest tak jak w legendarnej Albanii. Chociaż w samym Poznaniu nadal łatwiej "natknąć" się na kilku studentów medycyny, aniżeli jednego reprezentanta prawa. Szybki rozwój cywilizacyjny bywa złudzeniem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.