
Pamiętacie sprawę lesbijki z Wrocławia, której odebrano prawa do wychowywania dziecka? Skoro nie było to spowodowane jej inną orientacją seksualną, to po co w ogóle o niej tyle razy przypominano?
Zobacz także:
Artykuły
(1)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Wiek: 62 | Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
O mnie: ... chyba za dużo czasem od życia oczekuję, film musi mnie szczególnie uwieść, książka zauroczyć, nie wystarcza mi standardowa fabuła...
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 20.06.2008 13:14
NIE POPIERAM EKSPERYMENTOWANIA NA LUDZIACH A W SZCZEGóLNOśCI NA DZIECIACH! to, co zgodne z naszą naturą (poddaną przecież prawom ewolucji! czyli procesowi rozwoju ku lepszym formom!!) jest uważam najlepszym rozwiązaniem dla człowieka. kombinowanie z wychowywaniem dzieci? ja bym swojego nie poświęciła.
ojciec daje dziecku co innego (np. poczucie własnej wartości), a matka co innego (sfera emocjonalna) i dlatego dziecko potem jest spójną całością. dwie matki/ojców - może wychować emocjonalną kalekę.
A nie słyszała Pani o patologiach w związkach homoseksualnych? dobrze by było się zapoznać, np. ze statystykami o stopniu agresji w związkach lesbijek (znacznie przewyższa procent agresji w normalnych rodzinach)... itp. itd.
poza tym dlaczego zawsze porównuje się związki homoseksualne z małżeństwami patologicznymi. przecież większość małżeństw jest zdrowa!
Sonia Śniatała 18.06.2008 13:22
Ossad, jak nie potrafisz "czytać między wierszami" , to lepiej w ogóle nie czytaj.
Stefan Górawski 18.06.2008 00:34
Uważam, że adopcja dzieci przez pary homoseksualne jest poprawianiem Boga albo natury (w zależności od poglądów) i jedno ani drugie nie wyjdzie na dobre. Rozumiem i toleruję każdą odmienność seksualną, która nie krzywdzi innych, ale czy widok dwóch całujących się facetów albo kobiet, z których do jednego trzeba mówić mamo, do drugiego tato jest na pewno obojętne dla psychiki adoptowanego dziecka? A co usłyszy na pytanie skąd się biorą dzieci? Kto ze zwolenników takiego rozwiązania sam chciałby dorastać w takiej rodzinie? Tylko proszę, bez uwag w stylu, że w rodzinach hetero też... Bo to zupełnie inna bajka.
I jeszcze jedno: ciągle mówimy o gejach czy lesbijkach, którzy chcieliby wychowywać dzieci, ale czemu nie słychać opinii dzieci, czy chciałyby dorastać w takich rodzinach?
Adam Degler 17.06.2008 12:57
Beato, w podobnych przypadkach groch trafia o ścianę. "Wygląda na to, że nasze społeczeństwo tak zaślepione jest nienawiścią i nietolerancją do innych orientacji seksualnych, że zaczyna mylić pojęcia!". W jakim kraju żyje autorka? W Iranie? Tam też jest miasto o nazwie Wrocław?
Szymon Niemiec 17.06.2008 11:02
Plus za spojrzenie na problem w sposób inny od dotychczasowo prezentowanych.
Sonia Śniatała 17.06.2008 10:29
Hmm... No cóż, fakt, to prawda, tak to brzmi. Dzięki za zwrócenie uwagi, Beato. Choć piszę tu odrazu,że nie chciałam ową manipulacją się posłużyć wobec Czytelników. W stwierdzeniu tym chodziło mi oto, iż społeczeństwu polskiemu nie podoba się idea małżeństw homoseksualnych,a skoro tak jest, to czy te heteroseksualne, tzw. przez niektórych, "normalne" są dobre?
Jadwiga Kowalczyk 17.06.2008 06:35
Wyrok sądu w przytoczonej sprawie przypomina mi takie gadki - smtaki np. "nie jestem antysemita, ale..."
Ale czyni bardzo wiele, i ciagłe zastrzeganie, ze wyrok nie ma nic wspolnego w orientacją seksualna matki potwierdza jednak - że owszem ma i to bardzo.
"Niedojrzalość" matki jest eufemistycznym wybiegiem na "dojrzalość" koltuńskiej babki, ktora nie może pogodzić sie z odmiennościa własnej córki, oraz - chce prawdopodobnie wychowac wnuczke na "podporę swojej starosci".
Równoczesnie wszelkie organizacje i organa opieki społecznej pozostawiaja w rękach alkoholików, cpunów i wszelkiej masci gwałtowników dzieci, ktore cierpia w tych rodzinach nędzę i przemoc fizyczną.
I to jest - wedle norm ogolnie przyjętych - "dojrzałość".
Wśród coraz liczniejszych donienień o smiertelnym skatowaniu dzieci lub wieloletnim molestowaniu - nie ma ani jednego, ktore swiadczyloby o wykryciu przy takiej okazji osobnika homoseksualnego. A przecież wielu z nich dla zachowania pozorów - zeni się, wychodzi za maz i ma dzieci.
Łukasz Seredyński 16.06.2008 23:15
Pobożne życzenia... Tak się składa, że czytałem sobie dzisiaj na FRANCE 24 o zalegalizowaniu małżeństw tej samej płci w Kalifornii. Przedstawiono wyniki sondażu. W 1977 (31 lat temu !) akceptacja dla małżeństw homoseksualnych była nieporównywalnie wyższa niż ta, która jest obecnie w Polsce. W 77 roku 28% opowiadało się za małżeństwami homoseksualnymi (dziś 52%). Polska była w tym względzie zacofana i dopóki tym krajem trzęsie kler będzie jeszcze długo zacofana.
Katowice. Straż Pożarna zaprasza
(odsłon: +134)