Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

167782 miejsce

Skoro powodem nie jest homoseksualizm...

Pamiętacie sprawę lesbijki z Wrocławia, której odebrano prawa do wychowywania dziecka? Skoro nie było to spowodowane jej inną orientacją seksualną, to po co w ogóle o niej tyle razy przypominano?

Sprawa 23-letniej Anny K. wstrząsnęła społeczeństwem. Kobiecie odebrano prawa rodzicielskie z powodu tzw. niedojrzałości emocjonalnej. Sąd wypiera się, iż by to odmienna orientacja seksualna Anny K. miała wpływ na wyrok. Fakt, że bardzo do takiego wyroku przyczyniła się matka oskarżonej, mówiąc o problemach córki z narkotykami, o tym, iż zostawiła dziecko na długi okres czasu pod jej opieką i, że jej homoseksualizm mógłby doprowadzić do chęci molestowania dziecka. Patrząc jednak na ten ostatni aspekt, co jedno ma z drugim wspólnego? Kobietę pociąga druga kobieta i dlatego nazywa się ją lesbijką, ale co ma wspólnego z tym molestowanie i to w dodatku dzieci, czyli pedofilia? Wygląda na to, że nasze społeczeństwo tak zaślepione jest nienawiścią i nietolerancją do innych orientacji seksualnych, że zaczyna mylić pojęcia!

Nie mogę oczerniać sądu, a nawet nie chcę, ale ze źródeł wiadomo, że zarzuty matki oskarżonej nie potwierdziły się, więc wnioski są jednoznaczne. Wracając do wspomnianej tolerancji, każdy oczywiście ma prawo myśleć i głosić co chce, ale bez zarzucania ludziom nieprawdziwych informacji (pedofilia = homoseksualizm?). Z moich obserwacji wynika, że większości ludzi nie podoba się idea homoseksualnych małżeństw i adopcji przez owe małżeństwa dzieci. Mają oni oczywiście pełne prawo do wygłaszania swych poglądów. Ale spójrzmy na to z innej strony: skoro uważamy, że adopcja dzieci przez homoseksualistów jest strasznym błędem, to poniekąd oznacza, iż twierdzimy, że małżeństwa heteroseksualne są bez skazy. A ile słyszy się o patologii rodzinnej, o bitych szczególnie ostatnio dzieciach... I to nie dzieje się w małżeństwach homoseksualnych. Tak naprawdę przecież nawet nie daliśmy szansy wychować dzieci gejom i lesbijkom, więc dlaczego stwierdzamy z góry, że to złe i skazane na fiasko przedsięwzięcie? Ba! Żebyśmy chociaż mieli na to jakieś dowody, np. jakieś newsy z Holandii czy Hiszpanii o złym traktowaniu dzieci przez pary homoseksualne. Tymczasem o niczym takim nie było słychać, choć legalizacja tych małżeństw nastąpiła już w roku 2001 w Holandii.

Przemyślcie to...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 20.06.2008 13:14

NIE POPIERAM EKSPERYMENTOWANIA NA LUDZIACH A W SZCZEGóLNOśCI NA DZIECIACH! to, co zgodne z naszą naturą (poddaną przecież prawom ewolucji! czyli procesowi rozwoju ku lepszym formom!!) jest uważam najlepszym rozwiązaniem dla człowieka. kombinowanie z wychowywaniem dzieci? ja bym swojego nie poświęciła.

ojciec daje dziecku co innego (np. poczucie własnej wartości), a matka co innego (sfera emocjonalna) i dlatego dziecko potem jest spójną całością. dwie matki/ojców - może wychować emocjonalną kalekę.


A nie słyszała Pani o patologiach w związkach homoseksualnych? dobrze by było się zapoznać, np. ze statystykami o stopniu agresji w związkach lesbijek (znacznie przewyższa procent agresji w normalnych rodzinach)... itp. itd.

poza tym dlaczego zawsze porównuje się związki homoseksualne z małżeństwami patologicznymi. przecież większość małżeństw jest zdrowa!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ossad, jak nie potrafisz "czytać między wierszami" , to lepiej w ogóle nie czytaj.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Uważam, że adopcja dzieci przez pary homoseksualne jest poprawianiem Boga albo natury (w zależności od poglądów) i jedno ani drugie nie wyjdzie na dobre. Rozumiem i toleruję każdą odmienność seksualną, która nie krzywdzi innych, ale czy widok dwóch całujących się facetów albo kobiet, z których do jednego trzeba mówić mamo, do drugiego tato jest na pewno obojętne dla psychiki adoptowanego dziecka? A co usłyszy na pytanie skąd się biorą dzieci? Kto ze zwolenników takiego rozwiązania sam chciałby dorastać w takiej rodzinie? Tylko proszę, bez uwag w stylu, że w rodzinach hetero też... Bo to zupełnie inna bajka.
I jeszcze jedno: ciągle mówimy o gejach czy lesbijkach, którzy chcieliby wychowywać dzieci, ale czemu nie słychać opinii dzieci, czy chciałyby dorastać w takich rodzinach?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Beato, w podobnych przypadkach groch trafia o ścianę. "Wygląda na to, że nasze społeczeństwo tak zaślepione jest nienawiścią i nietolerancją do innych orientacji seksualnych, że zaczyna mylić pojęcia!". W jakim kraju żyje autorka? W Iranie? Tam też jest miasto o nazwie Wrocław?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus za spojrzenie na problem w sposób inny od dotychczasowo prezentowanych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hmm... No cóż, fakt, to prawda, tak to brzmi. Dzięki za zwrócenie uwagi, Beato. Choć piszę tu odrazu,że nie chciałam ową manipulacją się posłużyć wobec Czytelników. W stwierdzeniu tym chodziło mi oto, iż społeczeństwu polskiemu nie podoba się idea małżeństw homoseksualnych,a skoro tak jest, to czy te heteroseksualne, tzw. przez niektórych, "normalne" są dobre?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trafne spostrzeżenia ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ dla Soni, z powodów jw.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wyrok sądu w przytoczonej sprawie przypomina mi takie gadki - smtaki np. "nie jestem antysemita, ale..."

Ale czyni bardzo wiele, i ciagłe zastrzeganie, ze wyrok nie ma nic wspolnego w orientacją seksualna matki potwierdza jednak - że owszem ma i to bardzo.

"Niedojrzalość" matki jest eufemistycznym wybiegiem na "dojrzalość" koltuńskiej babki, ktora nie może pogodzić sie z odmiennościa własnej córki, oraz - chce prawdopodobnie wychowac wnuczke na "podporę swojej starosci".

Równoczesnie wszelkie organizacje i organa opieki społecznej pozostawiaja w rękach alkoholików, cpunów i wszelkiej masci gwałtowników dzieci, ktore cierpia w tych rodzinach nędzę i przemoc fizyczną.
I to jest - wedle norm ogolnie przyjętych - "dojrzałość".

Wśród coraz liczniejszych donienień o smiertelnym skatowaniu dzieci lub wieloletnim molestowaniu - nie ma ani jednego, ktore swiadczyloby o wykryciu przy takiej okazji osobnika homoseksualnego. A przecież wielu z nich dla zachowania pozorów - zeni się, wychodzi za maz i ma dzieci.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pobożne życzenia... Tak się składa, że czytałem sobie dzisiaj na FRANCE 24 o zalegalizowaniu małżeństw tej samej płci w Kalifornii. Przedstawiono wyniki sondażu. W 1977 (31 lat temu !) akceptacja dla małżeństw homoseksualnych była nieporównywalnie wyższa niż ta, która jest obecnie w Polsce. W 77 roku 28% opowiadało się za małżeństwami homoseksualnymi (dziś 52%). Polska była w tym względzie zacofana i dopóki tym krajem trzęsie kler będzie jeszcze długo zacofana.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.