Facebook Google+ Twitter

Skra Bełchatów jedną nogą w finale PlusLigi mężczyzn

W drugim spotkaniu półfinałowym PlusLigi mężczyzn bełchatowska Skra zwyciężyła Jastrzębski Węgiel 3:1. Dzięki dzisiejszej wygranej, zespołowi Daniela Castellaniego brakuje już jednej wygranej, aby znaleźć się w wielkim finale.

 / Fot. LogoZespoły wyszły w prawie identycznych składach jak w meczu wczorajszym. Tylko w drużynie gości Roberta Prygla zastąpił Igor Yudin.

Początek spotkania okazał się lepszy dla gospodarzy. Po asie serwisowym Mariusza Wlazłego, Skra prowadziła 4:2. Jednak po błędach w przyjęciu mistrza Polski, Jastrzębski Węgiel na pierwszej przerwie technicznej prowadził 8:6. Na kolejny punkt, bezpośrednio z pola zagrywki, kapitana Skry odpowiedział tym samym Patryk Czarnowski. Po kolejnym błędzie w ataku, goście prowadzili już trzema „oczkami”. Wtedy jednak podopieczni Daniela Castellaniego wrzucili drugi bieg i dzięki agresywnej zagrywce zdołali wygrać pierwszą odsłonę meczu.

Drugi set to dobre złego początki dla Jastrzębia. Po ataku Marcina Możdzonka w aut, goście prowadzili 3:1. I to było jedyne ich prowadzenie w tej partii meczu. Po atomowych serwach Mariusza Wlazłego, Skra wyszła na prowadzenie, które do końca seta systematycznie zwiększała. Drugi set padł również łupem gospodarzy w stosunku 25:19.

Trzecia część meczu była najrówniejsza. Żaden z zespołów nie mógł wyjść na zdecydowane prowadzenie. Od stanu po 19, siatkarze grali punkt za punkt. Jednak w ostatniej akcji Falasca zbyt czytelnie wystawił do swojego lidera w ataku – Mariusza Wlazłego, na którego już czekał blok gości. Jastrzębski Węgiel wygrał tego seta 25:23 i wrócił do gry.

Czwarta odsłona miała dramatyczny przebieg. Do pierwszej przerwy technicznej oba zespoły grały równo. Chwilę po powrocie zawodników na parkiet, sędziowie spostrzegli błąd ustawienia w drużynie Roberto Santiliego. Zamieszanie trwało kilkanaście minut a zakończyło się na podjęciu decyzji, że Skra prowadzi 10:5. Trener gości nie mógł się pogodzić z całą sytuacją. Tak samo jak jego zespół, który po wznowieniu meczu, szybko dogonił bełchatowian na dwa punkty (9:11). W tym momencie, po raz kolejny, Mariusz Wlazły pokazał jak silną bronią jest jego zagrywka. Po dwóch punktach kapitana Skry na tablicy wyników widniał rezultat 17:13. Bezpieczną przewagę gospodarze dowieźli do końca meczu, który zakończył Daniel Pliński.

MVP spotkania został Stefan Antiga.

PGE Skra Bełchatów – KS Jastrzębski Węgiel 3:1
25:22, 25:19, 23:25, 25:21

Po spotkaniu sędziowie utrzymywali zdanie, że podjęli słuszną decyzję natomiast zawodnicy Jastrzębie mieli zgoła inne zdanie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.