Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

116579 miejsce

Skra Bełchatów po raz siódmy z rzędu Mistrzem Polski!

Nie było niespodzianki w czwartym finałowym meczu siatkarskiej PlusLigi. PGE Skra Bełchatów postawiła "kropkę nad i", pokonując ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle po raz trzeci. Tym samym, podopieczni Jacka Nawrockiego zdobyli "złoto".

Należy podkreślić, iż jest to już siódmy z rzędu tytuł najlepszej drużyny w kraju. Podobnie jak i w poprzednich sezonach, bełchatowianie nie mieli sobie równych w całym sezonie. Warte odnotowania jest to, że w rozgrywkach zasadniczych Skra tylko dwa razy musiała przełknąć gorycz porażki. W batalii finałowej potrzebowała czterech spotkań, aby udowodnić swoją wyższość nad kędzierzynianami.

Kapitalna zagrywka Mariusza Wlazłego

W czwartkowym meczu dominacja podopiecznych Jacka Nawrockiego widoczna była niemal od samego początku aż do końca. Znów dał znać o sobie, znajdujący się w najważniejszych pojedynkach sezonu w wysokiej formie, Mariusz Wlazły. Kapitan PGE Skry w końcówce premierowej odsłony rozwiał nadzieje ZAKSY, posyłając kilka niezwykle mocnych i trudnych do przyjęcia serwisów.

Nieskuteczne starania kędzierzynian

W drugiej partii gospodarze próbowali walczyć z rywalem, lecz nierówna dyspozycja w tej części - zdobywane i tracone seriami punkty - nie pozwoliła w pełni przeciwstawić się przyjezdnym. Paweł Woicki, który zmienił na rozegraniu Miguela Angela Falascę, w kluczowych momentach, dzięki świetnemu przyjęciu Stephane'a Antigi, mógł swobodnie kierować grą i "rozrzucać" blok ZAKSY.

Dopełniona formalność

Trzeci, i zarazem ostatni set, to postawienie przez bełchatowian przysłowiowej "kropki nad i". Podopieczni Krzysztofa Stelmacha spuścili głowy, a po nieudanym fragmencie po pierwszej przerwie technicznej, gdy przeciwnicy zdobyli kilka "oczek" przewagi, już zupełnie przestali wierzyć w odwrócenie losów pojedynku. - Z zespołem takim jak ZAKSA trzeba przez cały czas zachować koncentrację - mówił po meczu Marcin Możdżonek. Rzeczywiście, on i jego koledzy utrzymali prowadzenie do ostatniej akcji i po punkcie przyznanym po błędzie przekroczenia linii trzeciego metra mogli cieszyć się z siódmego z rzędu tytułu mistrzowskiego.

MVP spotkania został wybrany Stephane Antiga, przyjmujący Skry.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - PGE Skra Bełchatów 0:3 ( 21:25, 20:25, 20:25 )

ZAKSA:
Zagumny, Idi, Czarnowski, Jarosz, Ruciak, Gladyr, Gacek (libero) oraz Urnaut, Witczak, Pilarz, Kaźmierczak, Świderski

Skra: Wlazły, Kurek, Pliński, Falasca, Antiga, Możdżonek, Zatorski (libero) oraz Winiarski, Woicki, Bąkiewicz

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.