Facebook Google+ Twitter

Skra Bełchatów pokonuje Zaksę Kędzierzyn w hicie 4. kolejki Plusligi

PGE Skra Bełchatów zwyciężyła Zaksę Kedzierzyn Koźle po emocjonującym, pięciosetowym pojedynku. Liderem tabeli pozostają kędzierzynianie. MVP spotkania został Sebastian Świderski.

 / Fot. PAP/ Grzegorz MichałowskiW obydwu zespołach aż kipi od gwiazd. W Skrze występuje sześciu reprezentantów Polski (Michał Bąkiewicz, Bartosz Kurek, Marcin Możdżonek, Daniel Pliński, Michał Winiarski, Mariusz Wlazły). Barw Kędzierzyna broni znakomity rozgrywający Paweł Zagumny, a także Sebastian Świderski, Michał Ruciak, Jakub Jarosz i Piotr Gacek, który jeszcze w ubiegłym sezonie przywdziewał bełchatowską koszulkę.
W24 / Fot. W24
- Czeka nas trudny pojedynek, z drużyną, która aspiruje do tytułu mistrza Polski. Dlatego musimy zagrać z ogromną determinacją, bez cienia wątpliwości w żadnym elemencie – stwierdził przed rozpoczęciem pojedynku Krzysztof Stelmach, trener kędzierzynian.

Tegoroczne rozgrywki Plusligi dostarczają kibicom wielu emocji. Spotkania grane w systemie środa-sobota są jednak dużym problemem dla zawodników i trenerów, którzy wciąż powtarzają, że nie mają czasu na regenerację oraz właściwe przygotowanie do kolejnych pojedynków.
- Hitów jest dużo, myślę ze cała liga jest ciekawa. Wszystkie mecze są niewiadomą, szczególnie w pierwszej fazie rozgrywek. Rozumiem ambiwalentny stosunek trenerów do tegorocznego terminarza, bo nie mamy kiedy trenować. W sobotę graliśmy w Rzeszowie, na przygotowania mieliśmy półtora dnia i znów kolejne ciężkie spotkanie – przyznał Jacek Nawrocki, szkoleniowiec Skry Bełchatów.
Porażkę jego podopiecznych z Asseco Resovią uznano za sporą niespodziankę, tym bardziej, że rzeszowianie nadal mają problemy kadrowe. Z kontuzją zmagają się między innymi Matej Cernic i Tomasz Józefacki, powoli do formy wraca Ryan Millar.

- Każda porażka boli, u chłopaków widać taką złość sportowa. Nie przechodzimy obojętnie obok przegranych meczów, ale mamy świadomość, że trudne momenty będą się zdarzać – dodał Nawrocki.

Nerwowy Zatorski

Grę rozpoczęły długie i efektowne wymiany, dopiero przed pierwszą przerwą techniczną gospodarze odskoczyli na trzy oczka. Szybko jednak ataki Jurija Gladyra i Jakuba Jarosza pozwoliły Zaksie na odrobienie dwóch punktów. Wówczas powrót dobrej formy zasygnalizował Mariusz Wlazły, który skutecznie kończył wszystkie akcje swojego zespołu. Trudna zagrywka Marcina Możdżonka znów wyprowadziła mistrzów Polski na prowadzenie (16:11). Po drugiej przerwie kędzierzynianie zaczęli popełniać niewymuszone błędy. Widząc jednak, że przyjęcie w drużynie bełchatowian zabezpieczają Michał Bąkiewicz ze Stephanem Antigą, który zmienił Bartosza Kurka, większość zagrywek kierowali w stronę Pawła Zatorskiego. A młody libero gospodarzy nie radził sobie najlepiej. W końcowej fazie seta siatkarze z Kędzierzyna doprowadzili do wyrównania po 23. Wlazły przebił się przez podwójny blok rywali, lecz w kolejnej akcji Świderski obronił piłkę setową. Drugi raz sztuka się ta jednak nie udała i po asie serwisowym Kurka bełchatowianie zwyciężyli 26:24.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Assss
  • Assss
  • 06.11.2010 16:21

SKRA ... AZ PO GRÓB

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.