Facebook Google+ Twitter

Skra Bełchatów zwycięzcą IV Memoriału Zdzisława Ambroziaka

PGE Skra Bełchatów po raz trzeci z rzędu zwyciężyła w Memoriale Zdzisława Ambroziaka. W ostatnim spotkaniu mistrzowie Polski pokonali Asseco Resovię Rzeszów 3:0.

Potrójny blok PGE Skra Bełchatów - tył, od lewej: Miłosz Hebda, Daniel Pliński i Bartosz Kurek w meczu IV Memioriału Zdzisława Ambroziaka. / Fot. PAP/Leszek SzymańskiResovii Rzeszów nadal nie udało się przezwyciężyć kompleksu mistrzów Polski. Starcia tych zespołów zazwyczaj kończą się bezdyskusyjnym zwycięstwem siatkarzy Skry, rzeszowianie zaś mają kłopoty nawet z urwaniem jednej partii. Tak było również w spotkaniu kończącym IV. Memoriał Zdzisława Ambroziaka. Podopieczni Ljubomira Travicy mieli ogromne szanse na zwycięstwo w turnieju, musieli jednak wygrać mecz różnicą dwóch setów, co okazało się ponad ich siły.

Skra po raz kolejny była zespołem lepszym i po raz trzeci z rzędu triumfowała w Memoriale. Rzeszowianie mieli kłopoty z powstrzymaniem ataków Bartosza Kurka oraz Miłosza Hebdy, wybranym najlepszym zawodnikiem tego pojedynku.

Bełchatowianie, w składzie których występuje aż pięciu mistrzów Europy, odebrali również tyle samo nagród indywidualnych. Najlepszym siatkarzem turnieju wybrano Kurka, najlepszym przyjmującym okazał się Michał Bąkiewicz, rozgrywającym Maciej Dobrowolski, blokującym Marcin Możdżonek, a libero Piotr Gacek. Tu jednak doszło do pewnej niespodzianki, ponieważ uhonorowano również pozostałych zawodników, grających na tej pozycji.

Mistrzowie Polski już na początku spotkania wypracowali sobie kilkupunktową przewagę, co pozwoliło im później spokojnie kontrolować przebieg gry. Siatkarze Resovii odpowiadali silnymi atakami Mikko Oivanena (najlepszy atakujący turnieju) i Aleha Akhrema. To jednak było zbyt mało na rozpędzonych bełchatowian, którzy zakończyli pierwszą partię 25:22. Kolejną zdecydowanie lepiej rozpoczęli siatkarze Resovii, wystarczyła jednak chwila nieuwagi, by przeciwnicy doprowadzili do wyrównania po 7. Po drugiej przerwie technicznej żadna drużyna nie potrafiła wypracować sobie zdecydowanej przewagi, lecz nerwową końcówkę lepiej wytrzymali podopieczni Jacka Nawrockiego i objęli prowadzenie w spotkaniu już 2:0. W trzecim i jak się okazało ostatnim secie, rzeszowianie stracili wiarę w możliwość zwycięstwa w tym meczu i całym turnieju. Znakomicie spisywał się Bąkiewicz, który kończył większość ataków, a dodatkowo silnymi zagrywkami odrzucał rywali od siatki. Mistrzowie Polski wygrali ten pojedynek 3:0.

Wcześniej na boisku rywalizowały zespoły Politechniki Warszawskiej i AZS Częstochowa. Również w tym meczu zwycięzca został wyłoniony po trzech setach. Podopieczni Radosława Panasa, mimo momentami bardzo dobrej gry, musieli pogodzić się z kolejną przegraną i zakończyli swój udział w Memoriale z bilansem trzech porażek. Częstochowianie, dzięki zwycięstwu w pojedynku z warszawiakami, awansowali na drugie miejsce w turnieju.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.