Facebook Google+ Twitter

Skra w półfinale PlusLigi. AZS Politechnika Warszawska - Skra Bełchatów 0:3

Mistrzowie Polski, którzy w niedzielę byli o krok od zwycięstwa w Lidze Mistrzów, nie zostawili cienia wątpliwości w trzecim meczu 1/4 finału i pewnie pokonali warszawską Politechnikę 3:0.

Kluczową kwestią przed trzecią konfrontacją obu drużyn była reakcja zawodników z Bełchatowa na porażkę z Zenitem Kazań. W poniedziałek dostali dzień wolnego i - jak mówił Bartosz Kurek - starali się uciec od wspomnień i nawet nie oglądali powtórki z niedzielnego meczu. Gospodarze w sobotę zapewnili sobie awans do finału Challange Cup i niesieni na fali historycznego sukcesu, zapowiadali niespodziankę.

Trener Nawrocki zdecydował się na jedną zmianę w porównaniu z finałem Ligi Mistrzów - na środku Marcina Możdżonka zastąpił Karol Kłos, były zawodnik "Akademików". Jeśli Skra nadal cierpiała, nie okazywała tego na parkiecie, motywacja i zaangażowanie były na najwyższym poziomie. W dwóch pierwszych setach mistrzowie Polski setach szybko odskoczyli AZS-owi na kilka punktów. Rozstrzeliwali rywali zagrywką, pewnie kończyli ataki, doskonale czytali grę drużyny Radosława Panasa na siatce (aż 9 bloków w przekroju całego meczu). Wybrany najlepszym zawodnikiem meczu Miguel Angel Falasca miał pewłen komfort rozegrania i wszechstronnie korzystał z umiejętności kolegów. Taktyka "Inżynierów" - szybkie piłki do skrzydeł, nie przynosiła pożądanych efektów. Wojciech Żaliński i Krzysztof Wierzbowi zanotowali odpowiednio 35 i 30 proc. skuteczności w ataku, niewiele lepszy był wracający do pierwszej szóstki Grzegorz Szymański (44 proc.).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.