Pozycja materiału w rankingach:
Szkolna irytacja i stres maturalny ustąpił uczuciu wolności i relaksu. Spotęgowało ulotnienie się wszelkiej wiedzy podręcznikowej z mojej głowy w chwili, w której opuściłem ostatnią salę egzaminacyjną. Należało się teraz zaszyć w jakimś miejscu spokojnym pod względem nauki i ekscytującym pod względem zabawy.
Jakieś miejsce z dala od miasta... najbliżej są góry (Bielsko-Biała), zatem jakieś miłe schronisko... Niech będzie... Skrzyczne. To miejsce wręcz kultowe, tak nie skojarzy go jednak moje pokolenie, lecz pokolenie moich rodziców dorastających w latach, w których deficyt atrakcyjnych miejsc wypoczynku w Polsce działał na korzyść sławy schroniska. Na ścianie przed toaletą wisi artykuł z 1969 roku o pracy w schronisku. Co się od tego czasu zmieniło? Plan Gierka nie wypalił, zdemontowano mur, a James Bond nareszcie zawitał do Polski (na razie tylko na VHS). A Skrzyczne? Nadal stoi, choć klientela się zmieniła. Zobacz także:
Artykuły
(3)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.56)
Wiek: 23 | Miejscowość: Bielsko-Biała | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Stanisław Lohman 19.07.2009 17:25
To nie ja tylko jakiś kretyn pod komendą innego, większego kretyna umieścił nad zdjęciem polany przed schroniskiem link do informacji o Małopolsce. Ja jestem niewinny...A ulica mimo swojego wspaniałego patrona jest krótka i alarmująco pusta (nie licząc jednego domu). Dziekuję za słowa aprobaty i pozdrawiam
BARBARA Romer Kukulska 29.06.2009 12:32
Oj. Tego niedziedzia widziałam w 1968 roku, gdy po maturze właśnie "bawiłam " ;)) tam w charakterze bufetowej
BARBARA Romer Kukulska 29.06.2009 11:08
To gdzie to Skrzyczne, bo już nie wiem. w małopolskim, czy w śląskim ?
Skrzyczne ma swoją wyjątkową historię, jak każde schronisko, dlatego że miało swoich wiernych bywalców. Ileż razy, latem i zimą, lub w martwym sezonie, kolejka nie "chodziła", a my dymaliśmy na góre pod krzesełkami z bardzo obciążonymi plecakami. ;)) hehehe. hihihihi.
Właśnie w 1969 roku o 4 rano widziałam na tej polanie vide fotografia. niedzwiedzia brunatnego. Misia. Podobno przychodził ze Słowacji, gdyż Skrzyczne go urzekło, tak jak nas. ;)) a wielki Bernardyn Barii, stróż schroniska pilnował by nie podchodził do koszy obok budynku.
Ech... na wspomnienia mi się zebrało.
Cecylia Markiewicz 28.06.2009 16:27
Gwiazdka za przypomnienie zabawowych tradycji schroniska.Bylo tam i jest nadal goscinnie i rodzinnie.
Basiu, jakze atrakcyjnie wygladalismy wszyscy , uczestnicy sylwestrow w schronisku zjezdzajac w Nowy Rok na nartach na Jaworzyne ubrani w pizamy , nocne koszule i szlafroki !
Stasiu! Gratulacje maturalne !!!
BARBARA Romer Kukulska 28.06.2009 08:49
Skrzyczne w regionie małopolskim? Okrutnie wyłysiała ta góra przez ostatnie ćwierć wieku, tak jak i wielu jej starych, wierych bywalców, którzy nazywali się narciarzami i turystami, dzisiejsi "komórkowymi człowiekami". ;))
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +9952)