Facebook Google+ Twitter

Skrzyżowanie poglądów

Brak debaty wokół sprawy krzyża w pierwszych dniach wydarzeń pod Pałacem Prezydenckim doprowadził do tego, że dziś można mówić o całej sytuacji jedynie w kontekście obrazy uczuć religijnych i żałosnego widowiska.

Od początku zamieszania na Krakowskim Przedmieściu głos w sprawie zdążyli zabrać już prawie wszyscy. Nie wypowiadają się jedynie Ci, którzy wyjechali z kraju na wakacje i Ci, którzy swoimi słowami mogliby zakończyć całe widowisko. Politycy, władze Kościoła i wszystkie szeroko pojęte autorytety nagle zamilkły pozostawiając sprawę samej sobie.

W trakcie wyborów prezydenckich o polityce mówiły prawie wszystkie postacie publiczne. Aktorzy występowali w spotach telewizyjnych, księża nawoływali z ambony do głosowania. Dzisiaj nie słychać nikogo z nich. Władze Kościoła, które akurat teraz powinny zająć twarde stanowisko w sprawie i obronić dobre imię symboliki krzyża zdają się sprawiać wrażenie jakby też wyjechały na wakacje. Tymczasem, gdy w Polsce rozpocznie się poważna debata na temat aborcji bądź in vitro, to pewnie biskupi zabiorą jako pierwsi głos w sprawie. Dziś zaniedbują jednak swój podstawowy obowiązek - obrony godnego traktowania symboli religijnych.

Prezydent Bronisław Komorowski, który wygrał wybory hasłem "zgoda buduje" nie podejmuje żadnych działań, które doprowadziłyby do spotkania przy stole przedstawicieli kilku stron zdolnych do szukania kompromisu. Platforma Obywatelska, stojąc jakby z boku całej sytuacji, nieformalnie potwierdza głosy opozycji krzyczącej, że zajmowanie się przez media sprawą
krzyża jest na rękę PO, bo ludzie szybko zapomnieli o zapowiedzianej podwyżce podatku VAT.

I na końcu oczywiście Jarosław Kaczyński z całym zapleczem partyjnym. Dzisiaj to właśnie prezes PiS, mimo przegranych wyborów, ma największy wpływ na zakończenie sytuacji, której scenariusza pozazdrościliby sami scenarzyści Latającego Cyrku Monthy Pythona. Fanatycy przebywający pod krzyżem już pierwszego dnia zignorowali głosy księży, którzy uczestniczyli w próbie przeniesienia religijnego symbolu. Po niemal boskim przyjęciu wizyty przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości pod krzyżem 10 sierpnia, można wnioskować, że jednak głos tej partii mógłby ich skłonić do zakończenia tego cyrku.

Ani Kościół, ani władza urzędująca, ani Prawo i Sprawiedliwość z Jarosławem Kaczyńskim na czele nie wykazują jednak woli rozpoczęcia dyskusji mogącej wyciszyć spór. A wyciszenie nad krzyżem jest nam dzisiaj bardzo potrzebne. W przeciwnym razie cała sytuacja może zakończyć się tym,
że wstyd będzie nosić na piersi łańcuszek z wizerunkiem Chrystusa na krzyżu. Wówczas za taki stan rzeczy będą odpowiedzialni nie tylko Ci, którzy dzisiaj w małej grupie nocują pod Pałacem Prezydenckim.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Jakoś nie widzę zachwytu Aktywu Liberałów. Nuże! Do dzieła! Przecież to dla Waszych dzieci i wnuków świetlana perspektywa. Jak można zaniechać propagacji wśród Polskiej Młodzieży tak wspaniałych osiągnięć Zachodnio-Europejskiej Kultury.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zwalczajcie krzyż - symbol wiary katolickiej. Tępcie wartości, jakie wiara katolicka ze sobą niesie, bo środowisko katolickie, to ciemnogród. Znacznie pozytywniejsze i korzystniejsze dla społeczności polskiej płyną z Zachodniej Europy. Abyście szybciej te wartości pozyskiwali podaje link. http://wiadomosci.onet.pl/1621963,2678,1,kac_po_europejsku,kioskart.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rzeczowy artykuł. Na razie można spodziewać się takich scen: http://www.dlaczego.com.pl/news/show/2670/newsy/studenci_pobili_sie_o_krzyz

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.