Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

21208 miejsce

Skutki Fukushimy: Takiego skażenia oceanu jeszcze nie było

Odkąd w latach 60. XX wieku ZSRR pozbył się sporej ilości militarnych odpadów promieniotwórczych, zatapiając je w pobliżu Wysp Kurylskich, żadne wody oceaniczne nie były tak skażone, jak po katastrofie w Fukushimie.

Elektrownia atomowa Fukushima nr 1 / Fot. KEI, CC BY-SA 3.0 / WikipediaO ile badania z roku 2010 wykazują w okolicach Kuryli promieniowanie 1,5 Bq/m3, to wyciek z Fukushimy skutkuje w jej okolicach koncentracją rzędu 68 milionów Bq/m3. Taką informację przekazał ostatnio chemik z Woods Hole Oceanographic Institute, Ken Busseler - podaje "Kopalnia Wiedzy".

W kwietniu 2010 roku, miesiąc po katastrofie, cez-137 występował w wodach okolic Fukushimy w liczbie 45 milionów razy przekraczających normę. Prądy morskie w znacznym stopniu zmniejszyły do lipca jego stężenie (do 10 tysięcy razy powyżej normatywnego), ale skaziły wielkie obszary oceanu.

Sama woda stanowi mniejsze zagrożenie - przez stulecia niebezpieczne zaś dla ludzi i fauny morskiej (będącej przysmakiem Japończyków) będą osady denne. W dodatku, wg Woods Hole Oceanographic Institute od lata stężenie cezu-137 w oceanie już nie spada.

Jedynym wytłumaczeniem tego zjawiska staje się skażenie przez Fukushimę ogromnej ilości wód gruntowych podczas wielkiej powodzi, która nawiedziła obszar prefektury właśnie latem. Wody te obecnie z wolna przedostają się do oceanu.

Prócz cezu, wielkie niebezpieczeństwo stanowi stront, przenikający do kości zwierząt i ludzi, powodując tam liczne nowotwory.
Według prof. Aleksieja Jabłokowa- rosyjskiego biologa i ekologa, specjalizującego się w badaniu skażeń radioaktywnych, - liczba śmiertelnych ofiar Czernobyla po 25 latach przekroczyła milion. W dużej mierze ludzie ci byli właśnie ofiarami skażenia strontem.

 / Fot. Tymczasem operator elektrowni Fukushima Daiichi, firma TEPCO, przyznała, iż po awarii do gruntu mogło przeniknąć do 45 ton skażonej tym pierwiastkiem wody. Stront w żaden sposób nie da się usunąć z układu kostnego. Wypłukać i zneutralizować go nie można. Naukowcy potrzebują teraz znacznych sum na badania osadów dennych wokół Fukushimy.

Ich kontrola i zakazy połowu ryb w razie złych wyników badań nie zlikwidują przyczyn, ale mogą zmniejszyć negatywne skutki oddziaływania izotopów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Niedawno przeczytałem, że rząd Japoni szacuje, iż rozbiórka elektrowni atomowej w Fukuszimie może potrwać około 40 lat i kosztować w przeliczeniu na złotówki ok 70 miliardów. Trudno jest szacować wielkość samych szkód, gdyż są dalekosiężne. Kto może wyszacować skażenie wód oceanicznych? Równie trudno jest szacować negatywny wpływ na mieszkańców - ten będzie daleko bardziej przesunięty w czasie. Według Pawlaka i Tuska elektrownie atomowe są bezpieczne i dają najtańszy prąd. Negatywne skutki awarii Czarnobylskiej miały wpływ na około miliona ludzi. Jaka awaria niesie tak globalne zagrożenia?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Racze prąd tańszy nie jest i nie będzie. Niedawno ziemia się zatrzęsła w Wilkopolsce - oazie sejsmicznego spokoju. A dawali gwarancje, że to niemożliwe.
Inne gwarancje bezpieczeństwa także. Tylko ubezpieczyciela nigdzie nie ma ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

No i co z tego, że produkcja prądu miała by być tańsza skoro jedna katastrofa na kilkadziesiąt lat wywołuje skutki nie do obliczenia...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.