Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11339 miejsce

Skutki Fukushimy: Takiego skażenia oceanu jeszcze nie było

Odkąd w latach 60. XX wieku ZSRR pozbył się sporej ilości militarnych odpadów promieniotwórczych, zatapiając je w pobliżu Wysp Kurylskich, żadne wody oceaniczne nie były tak skażone, jak po katastrofie w Fukushimie.

Elektrownia atomowa Fukushima nr 1 / Fot. KEI, CC BY-SA 3.0 / WikipediaO ile badania z roku 2010 wykazują w okolicach Kuryli promieniowanie 1,5 Bq/m3, to wyciek z Fukushimy skutkuje w jej okolicach koncentracją rzędu 68 milionów Bq/m3. Taką informację przekazał ostatnio chemik z Woods Hole Oceanographic Institute, Ken Busseler - podaje "Kopalnia Wiedzy".

W kwietniu 2010 roku, miesiąc po katastrofie, cez-137 występował w wodach okolic Fukushimy w liczbie 45 milionów razy przekraczających normę. Prądy morskie w znacznym stopniu zmniejszyły do lipca jego stężenie (do 10 tysięcy razy powyżej normatywnego), ale skaziły wielkie obszary oceanu.

Sama woda stanowi mniejsze zagrożenie - przez stulecia niebezpieczne zaś dla ludzi i fauny morskiej (będącej przysmakiem Japończyków) będą osady denne. W dodatku, wg Woods Hole Oceanographic Institute od lata stężenie cezu-137 w oceanie już nie spada.

Jedynym wytłumaczeniem tego zjawiska staje się skażenie przez Fukushimę ogromnej ilości wód gruntowych podczas wielkiej powodzi, która nawiedziła obszar prefektury właśnie latem. Wody te obecnie z wolna przedostają się do oceanu.

Prócz cezu, wielkie niebezpieczeństwo stanowi stront, przenikający do kości zwierząt i ludzi, powodując tam liczne nowotwory.
Według prof. Aleksieja Jabłokowa- rosyjskiego biologa i ekologa, specjalizującego się w badaniu skażeń radioaktywnych, - liczba śmiertelnych ofiar Czernobyla po 25 latach przekroczyła milion. W dużej mierze ludzie ci byli właśnie ofiarami skażenia strontem.

 / Fot. Tymczasem operator elektrowni Fukushima Daiichi, firma TEPCO, przyznała, iż po awarii do gruntu mogło przeniknąć do 45 ton skażonej tym pierwiastkiem wody. Stront w żaden sposób nie da się usunąć z układu kostnego. Wypłukać i zneutralizować go nie można. Naukowcy potrzebują teraz znacznych sum na badania osadów dennych wokół Fukushimy.

Ich kontrola i zakazy połowu ryb w razie złych wyników badań nie zlikwidują przyczyn, ale mogą zmniejszyć negatywne skutki oddziaływania izotopów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Niedawno przeczytałem, że rząd Japoni szacuje, iż rozbiórka elektrowni atomowej w Fukuszimie może potrwać około 40 lat i kosztować w przeliczeniu na złotówki ok 70 miliardów. Trudno jest szacować wielkość samych szkód, gdyż są dalekosiężne. Kto może wyszacować skażenie wód oceanicznych? Równie trudno jest szacować negatywny wpływ na mieszkańców - ten będzie daleko bardziej przesunięty w czasie. Według Pawlaka i Tuska elektrownie atomowe są bezpieczne i dają najtańszy prąd. Negatywne skutki awarii Czarnobylskiej miały wpływ na około miliona ludzi. Jaka awaria niesie tak globalne zagrożenia?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Racze prąd tańszy nie jest i nie będzie. Niedawno ziemia się zatrzęsła w Wilkopolsce - oazie sejsmicznego spokoju. A dawali gwarancje, że to niemożliwe.
Inne gwarancje bezpieczeństwa także. Tylko ubezpieczyciela nigdzie nie ma ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

No i co z tego, że produkcja prądu miała by być tańsza skoro jedna katastrofa na kilkadziesiąt lat wywołuje skutki nie do obliczenia...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.