Facebook Google+ Twitter

Skype - ulubiony komunikator talibów

Spędzamy godziny rozmawiając przez internetowy komunikator Skype. Kontaktujemy się przy jego pomocy z przyjaciółmi, prowadzimy konferencje lub składamy życzenia urodzinowe babci. Skype jest popularny także w Afganistanie - wśród talibów.

Nie było zaskoczeniem, że zjednoczone oddziały NATO w 2001 roku bardzo szybko pozbawiły mułłę Omara władzy, a jego sojusznika Osamę bezpiecznego schronienia. Niestety, wojny tego typu nie kończą się w momencie, w którym dotychczasowy władca w pośpiechu ewakuuje się ze stolicy. Ofensywa wojsk Paktu Północnoatlantyckiego była mocnym ciosem dla talibów. Zmiażdżeni w otwartych walkach, wycofali się z miast, by rozpocząć wojnę partyzancką. Początkowo chaotyczne, nieskoordynowane ataki brodaczy z czasem zaczęły sprawiać coraz więcej problemów wojskom zachodnim.

,,Halo, halo?”
 / Fot. Redakcja
Od początku wojny w Afganistanie minęło już ponad 7 lat. I nie ma się co oszukiwać – w tej dekadzie wojska NATO nie opuszczą tego kraju o tragicznej historii. Co więcej, ogromnie problematyczną stała się kwestia północnej części Pakistanu, gdzie miejscowi talibowie, często pod wpływem weteranów z północy, zapragnęli poszerzyć swoje wpływy. I przy okazji uprzykrzyć życie Wujowi Samowi i jego przyjaciołom.

W jaki sposób prości, ubodzy wojownicy mogą przez tak długi czas stawiać czoło tak potężnej koalicji? Taktyka walki partyzanckiej jest wielowymiarowa i zostały napisane na jej temat setki książek, dlatego skupimy się na jednym, bardzo ciekawym jej elemencie – komunikacji między partyzantami.

W początkowych fazach konfliktu talibowie do porozumiewania się ze sobą często używali tradycyjnych technologii, takich jak urządzenia używające fal radiowych, na przykład walkie-talkie. Połączenia takie mogą zostać przechwycone jednak nawet przez domorosłego fana elektroniki, więc rebelianci boleśnie przekonywali się o wadach tej metody. Lepiej wyposażone oddziały korzystały z dobrodziejstw technologii satelitarnej, jednak i te fale mogły być łatwo monitorowane przez samoloty szpiegowskie, takie jak Nimrod Brytyjskich Sił Powietrznych (RAF). We wrześniu 2008 roku brytyjska prasa dowiedziała się od źródła w MI6, że talibowie znaleźli nowy sposób skuteczniejszego koordynowania swoich akcji. Islamiści porozumiewają się teraz przy pomocy technologii Voice Over Internet Protocol (VOIP), która umożliwia rozmowy przez… Skype’a. I to, w słowach sir Davida Peppera, szefa GCHQ (brytyjska agencja wywiadu elektronicznego), „znacząco osłabia skuteczność tej organizacji w przechwytywaniu ich rozmów”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Schować się w tłumie to sprawdzona taktyka. Amerykanie przyznali, że 9/11 wydarzył się, ponieważ zabrakło " mocy przerobowych" do analizy informacji. Informacji, która była uzyskana. Ale nie przetworzona. Ponieważ "zginęła w tłumie".
Problem w tym, że "mocy przerobowych" nigdy nie będzie wystarczająco dużo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czasami nie trzeba nawet straszyć. Wystarczy zachęcić. Powiedzieć, że to dla ich dobra, etc.

Komentarz został ukrytyrozwiń

wystarczy odpowiednio ludzi postraszyć a sami oddadzą swoją wolność

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.