Pozycja materiału w rankingach:
Jestem wielką admiratorką tej trylogii filmowej. Nie ukrywam, że jednym z powodów, dla których wybrałam się na Sycylię, było odnalezienie sycylijskich kadrów z filmu. Takie podążanie za legendą, za wspomnieniem zgorzkniałej miny Michaela Corleone...
Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Anna Winczakiewicz 28.12.2008 20:57
(+) Świetny pomysł na wyprawę, no i zazdroszczę :)
Seweryn Dombrowski 20.09.2008 16:50
podoba mi sie to co zrobilas + pozdr.
Jacek Wist 18.09.2008 22:54
(+) bardzo przypomina mi to "moją" Korsykę :)
Joanna Bogdanowicz 30.08.2008 14:28
Daję plusa, bo wszystko co jest związane z "Ojcem chrzestnym" (i książką i filmem) na plusa zasługuje.
Autor usunął profil 30.08.2008 00:13
"to głupie, ale zło mnie podnieca, zwłaszcza tak opakowane:D "
No tak, rozumiem :) Patrzymy na to z innej perspektywy, co jest jak najbardziej zrozumiale...
Autor usunął profil 30.08.2008 00:11
Tak, Marek... Chodzi o ten film. Sorry, napisalem tytuyl po niemiecku zamiast po angielsku... :)
Marek Bonarski 28.08.2008 23:17
Jacek, czy chodzi o "Die Hard IV" (z angielska)? Bo u nas to przetłumaczyli "Szklana pułapka" :P (a konto pierwszej części dziejącej się w wieżowcu).
Klara Maj 28.08.2008 18:32
no tak, to jest kwestia zapotrzebowań chyba:)
mnie te dialogi, leniwa rozciągliwość właśnie się najb. podobały. Ale Brando nie podoba mi sie też, jest przereklamowany, ja w tym filmie ekscytuję się Alem Pacino:) to głupie, ale zło mnie podnieca, zwłaszcza tak opakowane:D
Autor usunął profil 28.08.2008 17:59
Muzyka gra mi na nerwach, to fakt. Poza tym rozciagniecie tego wszystkiego do nieprzyzwoitosci. Film potrzebuje pol godziny, zeby przekazac to, co w ksiazce dzieje sie w 5 minut. Niepotrzebne dialogi, niepotrzebne gesty. I Brando. Wiem, ze to jedna z jego najlepszych rol. Mimo tego dostaje drgawek, gdy go widze. W "Ostatnim tangu w Paryzu" byl, moim zdaniem, duzo lepszy...
Klara Maj 28.08.2008 17:48
Jacek, ależ nie rób sobie wyrzutów:D szczerze powiedziawszy, jak się już tak zwierzamy, że jest wiele filmów uznanych za arcydzieła kina, na których nudzę się niemożebnie. Np. na Powiększeniu :) albo filmy Greenewaya, choć akurat nie wiem, czy to są arcydzieła;]
nieistotne.
w każdym razie ciekawa jestem dlaczego filmowy ojciec cię nudzi? Bo nie ma następstwa czasowego? chronologii? bo muzyka za ckliwa?:)
dlaczego?
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +9952)