Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

63862 miejsce

Śladami „Wielkiego bazaru kolejowego”

Podróżnik zazwyczaj nigdy nie wraca do miejsc, które już raz odwiedził. Na przekór temu stwierdzeniu, powodowany ciekawością i chęcią powrotu Paul Theroux wyruszył szlakiem podróży odbytej trzydzieści lat wcześniej.

 / Fot. materiały prasowe„Pociąg widmo do Gwiazdy Wschodu” to zapis z drugiej podróży po Azji, jaką w 2006 roku odbył Paul Theroux. Obydwie podróże zaczęły się w Londynie, w obydwu głównym środkiem lokomocji był pociąg, a pod koniec pojawia się żal, że to już koniec.

A dlaczego właśnie pociąg? Sam autor tłumaczy to tak, że co prawda podróż samolotem trwa znacznie krócej i jest wygodniejsza, ale nie pozwala dostrzec ogrodów, rozpadających się chałup czy bocznych dróg, no i coraz częściej towarzyszy jej rewizja i poszukiwanie ładunków wybuchowych. Tymczasem pociąg pozwala dokładnie przyjrzeć się danemu miejscu, a jeśli nawet wagon lepi się od brudu, to jest to jeden z wielu elementów udanej podróży.

Tak jak trzydzieści lat temu, Theroux rozmawia z współpasażerami z pociągu, którym akurat jedzie, prowadzi też notatki, zapisuje, jakie jedzenie kupił i jakie książki czytał. Trasa jego podróży jest nieco inna, niż ta opisana w „Wielkim bazarze kolejowym”, zmiany zostały spowodowane przez byłą i obecną sytuację polityczną. Theroux jedzie bowiem przez Węgry, Rumunię, Gruzję, Turkmenistan, Uzbekistan, Indie, Sri Lankę, Tajlandię, Birmę, Singapur, Wietnam, Chiny, Japonię i Rosję.

O wielkich zmianach na świecie zwykły śmiertelnik może przeczytać albo zobaczyć ich efekty w telewizji. Tymczasem Theroux, sięgając do własnych wspomnień, ma szansę zobaczyć te zmiany na własne oczy. Powstały nowe państwa (Azerbejdżan, Turkmenistan), w innych zmienił się ustrój (Węgry, Rumunia, Birma), jeszcze inne przeżyły boom gospodarczy ( Indie, Chiny, Singapur). I właściwie tylko Rosja, pomimo wszystkich pozornych przemian i reform, wydaje się być taka sama.

Szczególnie ciekawe są spostrzeżenia dotyczące ludzi młodych. W Indiach to młodzi, wykształceni ludzie pracujący w centrach outsourcingowych są jednym z sekretów indyjskiego rozwoju gospodarczego (choć w tym kraju nowoczesność miesza się z biedą widoczną na każdym kroku), w Wietnamie młodzi nie pamiętają okrutnej wojny, są pozytywnie nastawieni do życia, zarabiając pieniądze. Zresztą ci nieco starsi także zdają się wybaczyć i zapomnieć wojenne krzywdy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Mógłby powstać ciekawy film. Film drogi :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.