Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8608 miejsce

„Ślady” Michała Małkiewicza w łódzkiej Galeryjce „Olimpijce”

29 stycznia w łódzkiej Galeryjce „Olimpijce” odbył się wernisaż Michała Małkiewicza. „Ślady” to tytuł jego wystawy. Artysta prezentuje osiem czarno-białych fotografii powstałych w latach 2005-2009.

Od lewej: autor zdjęć Michał Małkiewicz i Krzysztof Kurowski podczas otwierania wystawy. / Fot. Mirosława KasowskaZgodnie z tradycją Galeryjki "Olimpijki", chociaż od niedawna ma ona nową, większą siedzibę, prac nie jest dużo. Jednak przy każdej warto zatrzymać się dłużej. Wybór został bowiem dokonany spośród bardzo wielu zdjęć. Autorowi należy się plus już na samym starcie – za tytuł wystawy. - Ślady” to hasło krótkie i konkretne, ale mogące jednocześnie pomieścić wiele treści - podczas otwarcia wystawy powiedział Krzysztof Kurowski, sekretarz Łódzkiego Towarzystwa Fotograficznego, a jednocześnie kustosz tej niewielkiej galerii.

Materiał promocyjny. / Fot. Michał MałkiewiczFotografie Michała Małkiewicza to dokumentacja różnych śladów. Większość z nich jest wynikiem bytności lub działalności ludzi. Prezentowane zdjęcia najlepiej oglądać przemieszczając się zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Jeśli zrobimy to właśnie w taki sposób - od lewej strony do prawej - wtedy jako pierwszą będziemy mieć przed oczami pracę przedstawiającą fizyczne ślady pozostawione na śniegu przez człowieka. To wyjątkowo dosłowne potraktowanie tematu.

Materiał promocyjny. / Fot. Michał MałkiewiczJednak w miarę jak będziemy się przemieszczać, charakter prac będzie się zmieniał. Zobaczymy ślady nie tylko człowieka, ale i czasu oraz działania sił przyrody. Michał Małkiewicz uzmysławia nam w jak dużym stopniu tytułowe pojęcie można potraktować alegorycznie. Wystarczającym symbolem są dla niego różne elementy lub zjawiska – chmury przesłaniające Księżyc, tynk odpadający ze ściany, rysunek i pęknięcie powstałe na murze, napisy wykonane ręką wandali, dym czy promienie będące śladem Słońca.

Materiał promocyjny. / Fot. Michał MałkiewiczDuże wrażenie robi fotografia na której mamy wydeptane schody, na jakie natykamy się w starych kamienicach, pamiętających niejednego mieszkańca. Schody te, a konkretnie wgłębienia znajdujące się na ich stopniach, to zbiorowy ślad ludzi, prawdopodobnie do dziś przemieszczających się po tych schodach. Jeśli konsekwentnie utrzymujemy kierunek oglądania to na zdjęcie to patrzymy jako na ostatnie. Zatem pierwsze przedstawia ślad pojedynczego człowieka, a zamykające pokazywany cykl, wielu osób. Oba tworzą jakby ramy w których artysta mieści inne, pośrednie warianty tego, co człowiek i natura mogą po sobie zostawić. Całość ekspozycji tworzy zastanawiające zdanie, które twórca sprawnie wypowiada przy pomocy aparatu. Zdanie, które prowokuje do zastanowienia się nad tym, jakie ślady pozostawia po sobie każdy z nas.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 01.02.2009 09:24

Podziwiam Twoje, niemalże kuratorskie działania.Oby takich relacji pojawiało się więcej.
Przydałoby się miejsce na zapraszanie przed wernisażem a nie tylko na wystawę.
Obcowanie z twórcą jest bardzo emocjonujące.
Sztuka na żywo jest zdecydowanie bardziej ciekawa i pouczająca. Relacja super.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.