Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15516 miejsce

Śląsk bez Lenczyka pokonał Ruch Chorzów

Piłkarze Śląska Wrocław z tymczasowym trenerem wywalczyli w niedzielę trzy punkty w meczu T-Mobile Ekstraklasy. Bramkę na wagę zwycięstwa, na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry, z rzutu karnego zdobył Mateusz Cetnarski.

 / Fot. PAP/Maciej KulczyńskiOrest Lenczyk, który w swojej dwuletniej karierze w Śląsku Wrocław wywalczył mistrzostwo i wicemistrzostwo Polski oraz Superpuchar pod koniec tego tygodnia pożegnał się ze swoją posadą. W niedzielę na ławce trenerskiej wrocławskiego zespołu zasiadł Paweł Barylski. Asystent trenera Lenczyka (wcześniej także Tarasiewicza) nie zrobił w składzie Śląska rewolucji. Podobnie jak w ostatnim meczu LE w bramce stanął Marian Kelemen, a na szpicy o zdobywanie bramek miał się martwić Cristian Diaz.

Spotkanie mistrza z wicemistrzem zapowiadane w lokalnej prasie jako "pierwszy szlagier sezonu" nie należało do spotkań, które ogląda się z ogromną przyjemnością. W pierwszej połowie dość mocno wiało nuda. Pod bramką Peskovicia chyba najbardziej "zamieszać" chciał Sylwester Patejuk, który ostatecznie dorobił się jedynie żółtego kartonika za faul na bramkarzu.

Zmiana połów zbytnio nie zmieniła jakości widowiska. Piłkarze obu drużyn nadal usiłowali zaskoczyć swoich przeciwników, jednak bezskutecznie. Pod bramką Kelemena kilka poważnych szans na zdobycie prowadzenia dla Ruchu miał Arkadiusz Piech. Napastnik "niebieskich" najpierw uderzył za wysoko, później strzał z rzutu wolnego odbił się od muru złożonego z zawodników Śląska, a w 68. min przerzucił piłkę nad obrońcami Śląska, tyle że ta wylądowała kilkadziesiąt centymetrów obok bramki.

O losach meczu zadecydował rzut karny, który na 4. minuty przed końcem meczu podyktował sędzia Paweł Raczkowski, który dopatrzył się ręki jednego z obrońców Ruchu. "Jedenastkę" pewnie wykonał Cetnarski, który ustalił wynik spotkania.

Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów 1:0 (0:0)

Bramki: Cetnarski (88' k.)

Kartki: Patejuk (12'), Grodzicki (65'), Ćwielong (66') - Malinowski (89'), Starzyński (90')

Śląsk: Kelemen, Jodłowiec, Spahić, Sobota, Patejuk (61' Ćwielong), Kowalczyk, Grodzicki, Stevanović (82' Cetnarski), Diaz (72' Voskamp), Kaźmierczak, Elsner. Trener: Paweł Barylski.

Ruch: Peskovic, Stawarczyk, Lewczuk, Zieńczuk, Kikut, Janoszka (89' Kuświk), Szyndrowski, Niedzielan (51' Piech), Sultes (70' Jankowski), Malinowski, Starzyński. Trener: Tomasz Fornalik.

Sędzia: Paweł Raczkowski (WS Warszawa)

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Również można tak napisać o wielkiej Legi .? Ale to tylko świadczy jaki niski poziom mamy w naszej lidze , problem jest większy niż tylko Sląska Wrocław itd. ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla mnie Śląsk jest już spalony. OD wielu lat żadna polska drużyna nie przyniosła aż tak WIELKIEGO wstydu.
Mam nadzieję, że nie będą reprezentowali Polski w pucharach w przyszłym roku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.