Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11177 miejsce

Śląsk remisuje z Wisłą w „meczu przyjaźni”

Bezbramkowym remisem zakończył się pierwszy w tym sezonie „mecz przyjaźni” na Stadionie Wrocław. Piłkarze Śląska Wrocław po średnio emocjonującym meczu zremisowali 0:0 z Wisłą Kraków.

 / Fot. PAP/Aleksander KoźmińskiPo czwartkowym, świetnym meczu z Club Brugge piłkarze Śląska Wrocław w ramach trzeciej kolejki T-Mobile Ekstraklasy podejmowali na swoim boisku krakowską Wisłę. Ze względu na sympatię kibiców obu zespołów mecze tych drużyn nazywane są „meczami przyjaźni”. Jak na przyjaciół przystało spotkanie zakończyło się podziałem punktów, który jednak chyba nie wynikał z przyjacielskiego nastawienia zawodników, ale przede wszystkim z tego, że żadna z ekip nie potrafła znaleźć „złotego środka” niezbędnego by pokonać bramkarza rywali.

Spotkanie lepiej rozpoczęli goście, jednak mimo optycznej przewagi, ani strzał Boguskiego, ani seria rzutów rożnych nie przyczyniły się do szybkiego uzyskania przewagi bramkowej „Białej Gwiazdy”.

Wraz z upływem czasu gra przesuwała się powoli w stronę pola karnego Wisły. Jedną z poważniejszych okazji na zdobycie pierwszej bramki meczu w 30 minucie miał Sylwester Patejuk, który w sytuacji sam na sam z bramkarzem posłał futbolówkę wprost w rękawice Miśkiewicza. Do końca pierwszej odsłony zobaczyliśmy jeszcze kilka groźnych akcji z obu stron, jednak żaden ze strzałów nie mógł wpasować się między słupki.

Druga połowa z początku również nie przyniosła wielkich emocji. Ale już w 56 minucie z pewnością zadrżało serce niejednego wrocławskiego kibica. Strzał Boguskiego leciał wprost do bramki, jednak ręka Gikiewicza w ostatnim momencie zmieniła tor lotu piłki.

Na ostatnie dwadzieścia minut przed końcem piłkarze z Wrocławia wydawali się być stroną dominującą, choć trzeba przyznać, że zawodnicy Wisły kontratakując nie pozostawali im dłużni. W 75 minucie dobrą okazję na zmianę wyniku miał duet Paixao-Sobota, jednak strzał tego drugiego okazał się zbyt słaby by zaskoczyć stojącego w bramce Wisły Michała Miśkiewicza. Chwilę później Sobota miał kolejną okazję, jednak jego strzałem z pola karnego wywalczył tylko rzut rożny.

Do końca spotkania żadnej ze stron nie udało się już przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę i „mecz przyjaźni” zakończył się podziałem punktów.

Zarówno dla Śląska, jak i Wisły to drugi remis w tym sezonie. Po trzech kolejkach ekipa z Krakowa ma na koncie 5 punktów, zawodnicy Stanislava Levego zdobyli dotąd zaledwie dwa „oczka”. Na czele tabeli Legia Warszawa z kompletem punktów. W tej kolejce stołecznej drużynie fotel lidera może odebrać tylko Jagiellonia Białystok, która jutro na wyjeździe zagra z Lechią Gdańsk,

Śląsk Wrocław - Wisła Kraków 0:0

Kartki: Socha (18'), Hołota (90') - Głowacki (37'), Burliga (71'), Bunoza (71'), Chrapek (83')

Śląsk: Gikiewicz, Ostrowski, Kokoszka, Spahić (Paraiba 64'), Hołota, Patejuk, Mila, Gavish, Stevanović, Paixao (Plaku 85'), Socha (Sobota 66'). Trener: Stanislav Levy.

Wisła: Miśkiewicz, Bunoza, Głowac ki, Boguski, Garguła, Brożek (Sarki 73'), Jovanović, Stjepanović (Małecki 46'), Chrapek, Burliga, Nalepa (Wilk 85'). Trener: Franciszek Smuda.

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)

Aura: Słonecznie, 29 st. C.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.