Facebook Google+ Twitter

Śląsk Wrocław przed trudnym meczem o Ligę Europejską

Piłkarze Śląska Wrocław stają przed trudnym zadaniem. Podopieczni Oresta Lenczyka, by zakwalifikować się do fazy grupowej Ligi Europejskiej, będą musieli dziś wieczorem strzelić co najmniej trzy bramki.

Śląsk Wrocław / Fot. Bartosz SenderekUbiegłotygodniowa porażka 1:3 na własnym stadionie, mocno skomplikowała drogę wrocławskiego Śląska do Ligi Europejskiej. Po takim wyniku, wielu specjalistów i kibiców przestało wierzyć w awans Śląska do kolejnej rundy. - Do Rumunii pojedziemy aby honorowo pożegnać się z pucharem - mówił po pierwszym meczu szkoleniowiec Śląska.

Nieco więcej optymizmu trener Lenczyk zaprezentował na konferencji prasowej na kilka godzin przed wylotem do Timisoary. - W każdym meczu przez 90 minut gra się o zwycięstwo. Jeżeli w pierwszym meczu padł wynik jaki padł to faworytem drugiego spotkania będzie drużyna rumuńska i nie tylko dlatego, że wygrała ale dlatego, że potrafiła grać dłuższą część tego meczu w sposób taki, że stworzyła nam sporo kłopotów w grze obronnej - mówił Orest Lenczyk - Gra Rapidu jest dla mnie dużą niewiadomą. Nie wiem czy to co zagrali we Wrocławiu to jest ich szczyt możliwości w tym czasie czy stać ich na więcej? Aby w ogóle mówić o jakichkolwiek szansach my musimy zdobywać bramki - oceniał szkoleniowiec wrocławskiego zespołu.

W sporcie cuda się zdarzają!


Murowanym faworytem dzisiejszego spotkania będzie Rapid Bukareszt, jednak nie można zapominać, że piłka nożna to sport nieprzewidywalny. Kilka lat temu prowadzona przez Oresta Lenczyka Wisła Kraków była w podobnej sytuacji. Po pierwszym meczu z Realem Saragossa piłkarze spod Wawelu przegrywali w dwumeczu 1:4. Spotkanie rewanżowe rozpoczęło się wręcz fatalnie, w 5. minucie samobója strzelił Marcin Baszczyński. Podopieczni trenera Lenczyka się nie poddali i w drugiej połowie odrobili straty doprowadzając do serii rzutów karnych, którą ostatecznie wygrali. - To nie była zasługa Lenczyka. Frankowski strzelał piękne bramki za co nie raz mu dziękowałem - przed wylotem do Rumunii ówczesny trener Wisły, który nie ukrywał, że cieszyłby się gdyby taki "cud" powtórzył się dziś.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Szanse niewielkie... ja upatruję je w kłopotach Rapidu, zwłaszcza tych finansowych, bo ponoć w drużynie panuje fatalny nastrój. Dodatkowo grają 500 km od domu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.