Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

36697 miejsce

Śląsk Wrocław przegrał w meczu przyjaźni 1:2

Gromkie "Lechia i Śląsk la la la la la" z trybun znakomicie obrazowało atmosferę wśród kibiców. Fanatycy obu klubów przyjaźnią się od kilkudziesięciu lat, a każde spotkanie pomiędzy drużynami jest okazją do wspólnej zabawy.

Ryszard Tarasiewicz / Fot. Bartosz SenderekSobotnie spotkanie przebiegło dość ciekawie nie tylko ze względów na przyjaźń kibiców. Wrocławscy piłkarze odrobili zadanie domowe i ich gra wyglądała już znacznie lepiej niż przed tygodniem. Kibice na brak emocji nie mogli narzekać zwłaszcza w pierwszych minutach meczu. Siedem minut po pierwszym gwizdku w polu karnym gości znalazł się Piotr Ćwielong. Były zawodnik krakowskiej Wisły oddał piłkę Vukowi Sotirovićowi, ten bez namysłu podał do Madeja, który pewnie pokonał Pawła Kapsę.

Prowadzenie Śląska nie trwało jednak zbyt długo. W 11. minucie tuż pod bramką Kelemena znalazł się Marcin Kaczmarek, który dośrodkował do Lukjanovsa i Łotysz wpisał się na listę strzelców wyrównując na 1:1.

Wynik remisowy utrzymał się do końca pierwszej połowy. Po zmianie stron gra obu zespołów utrzymywała się nadal na dość wysokim poziomie. Kluczowa dla końcowego wyniku meczu akcja miała miejsce w 75. minucie, kiedy to sędzia odgwizdał faul Pawelca na Dawidowskim w polu karnym. Jedenastkę dla gdańskiej Lechii pewnie wykonał kapitan biało-zielonych Hubert Wołąkiewicz.

Z gry swojego zespołu zadowolony był Ryszard Tarasiewicz - jeżeli chodzi o rytm, poruszanie się moich zawodników przez 90 minut nie można mieć pretensji - mówił po meczu szkoleniowiec Śląska Wrocław. Trener wrocławskiej drużyny krytykował jednak pracę sędziego:




Śląsk Wrocław - Lechia Gdańsk 1:2 (1:1)

Śląsk Wrocław: Kelemen, Fojut (78. Szewczuk), Celeban, Pawelec, Wołczek – Dudek, Madej, Mila (64. Ulatowski), Sztylka – Ćwielong, Sotirovic

Lechia Gdańsk: Kapsa, Bąk, Kozans, Mysona, Wołąkiewicz – Kaczmarek, Nowak (84. Pietrowski), Surma, Laizans – Dawidowski (90. Piątek), Lukjanovs (89. Wiśniewski)

Bramki: Madej (7) - Lukjanovs (13), Wołąkiewicz (75k)
Kartki: Ćwielong (63), Pawelec (74) - Dawidowski (5)

Śląsk od początku rundy wiosennej nie wygrał jeszcze żadnego spotkania i z dorobkiem 24 punktów zajmuje 8. lokatę, Lechia z 31 punktami na koncie jest 6. w ligowej tabeli.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Kamil, dokładnie.
Cały wczorajszy mecz się śmialiśmy, że ułożyli się, co do 1:1.
A że sędzia nie znał układu, to podyktował "jedenastkę"... ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po rundzie jesiennej można było się spodziewać trochę więcej jeśli chodzi o grę Śląska.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.