Facebook Google+ Twitter

Śląsk Wrocław rozgromił Górnika Zabrze 4:0

Jednostronne widowisko obejrzeli dziś we Wrocławiu kibice Śląska Wrocław i Górnika Zabrze. Wrocławianie wygrali trzeci mecz z rzędu i powoli odsuwają się od strefy spadkowej.

Fot. z meczu / Fot. Lucyna Nenów/PolskapresseNa pierwsze ataki Śląska nie trzeba było długo czekać, już w 3. minucie uaktywnił się Sztylka, który z dystansu próbował pokonać stojącego w bramce gości Nowaka. Później raz po raz bramkarza Zabrzan "kąsali" kolejni zawodnicy Śląska. W 7. minucie kontuzji doznał obrońca Górnika Michał Bemben. Kontuzja okazała się tak poważna, że opuszczającego na noszach Bembna zastąpił Michał Pazdan.

W 10. minucie z rzutu rożnego dośrodkowywał Sebastian Mila, po zamieszaniu w polu karnym piłka wróciła do Mili, ten znów dośrodkował, w polu karnym się zakotłowało, pokonać bramkarza  / Fot. Redakcjapróbowali Celeban i Gikiewicz, jednak dopiero strzał Przemysława Kaźmierczaka miał finał w bramce Sebastiana Nowaka. Nie minęło dziesięć minut, a po kapitalnym podaniu Waldemara Soboty serbski napastnik Śląska Vuk Sotirović zostawił w tyle obrońców Górnika i w sytuacji sam na sam bez większych problemów pokonał bramkarza Zabrzan.

Pech nie odpuszczał Górnika Zabrze. W 34. minucie kontuzji doznał kapitan górnośląskiego zespołu. Adam Banaś po interwencji medyków próbował jeszcze powrócić na boisko, jednak ostatecznie trener Nawałka zadecydował, że zmieni go Rafał Pietrzak. Do końca pierwszej połowy piłkarze Śląska kontrolując grę pilnowali wyniku.

Po zmianie połów Górnik chciał zagrać jakby bardziej ofensywnie, jednak gospodarze skutecznie hamowali zapędy Zabrzan. Na dziesięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry swoje "pięć minut" miał Piotr Celeban. Dosłownie gdyż właśnie tyle czasu upłynęło pomiędzy bramkami strzelonymi przez tego zawodnika. W 80. minucie po dośrodkowaniu Mili z rzutu rożnego obrońca Śląska umieścił futbolówkę w siatce. Pięć minut później znów stały fragment gry i znów dośrodkowanie Mili. Zamieszanie pod bramką i skuteczna dobitka Celebana podwyższająca prowadzenie Wrocławian na 4:0. Kibice gości zamilkli, zaś sektor gospodarzy zaczął skandować "Raz, dwa, trzy, cztery, mało!" Na piątą bramkę na Oporowskiej już się nie doczekaliśmy.

Śląsk Wrocław pewnie pokonał Górnika Zabrze 4:0. Sobotnia wygrana jest dla Śląska trzecią z rzędu. Dzięki dziewięciu punktom zdobytym w ciągu ostatnich trzech tygodni piłkarze Oresta Lenczyka oddalili się od strefy spadkowej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.