Facebook Google+ Twitter

Śląsk Wrocław: Słaba gra, brak koszykarzy, mizerne finanse

Już w połowie sierpnia wrocławscy koszykarze rozpoczynają przygotowania do nowego sezonu. Kogo zobaczymy na parkiecie? Jaki jest budżet siedemnastokrotnego mistrza kraju? Tego nie wiadomo.

fot. akpa Przeciętna gra, brak zawodników i to nie tylko tych z wyższej półki, zmiany na stanowisku trenera oraz niestabilność finansowa klubu to grzechy główne koszykarskiego Śląska Wrocław pod koniec ubiegłego sezonu. Humor sfrustrowanym kibicom poprawił jednak zaskakujący awans drużyny do play off. Po bardzo słabej grze podjęcie równorzędnej walki z zespołem Czarnych Słupsk wydawało się nierealne. Śląsk przegrał z podopiecznymi Igora Griszczuka, ale przynajmniej częściowo zatarł niesmak po kiepskim sezonie.

Ekscentryczny Andrej Urlep

Z pustego i Salomon nie naleje. Popełnione w okresie przygotowawczym błędy bezlitośnie mściły się w trakcie sezonu. Wiele oczekiwano po zmianie właściciela klubu. Wieloletniego włodarza zastąpił Waldemar Siemiński. Nie liczono na cud od razu. Przygotowania do nowego sezonu zaczęły się optymistycznie. Na stanowisku trenera zatrudniony został Andrej Urlep. Słoweniec jest już chodzącą legendą we Wrocławiu. To on jest autorem największych sukcesów tego klubu. Jemu wrocławski Śląsk zawdzięcza 4 tytuły mistrzowskie. Urlep był też pupilem publiczności i prawdziwą ozdobą każdego meczu. Ekscentryczny trener robił furorę przy ławce rezerwowych barwnie gestykulując, krzycząc na zawodników, nawet przy dobrej grze.

Transferowa posucha

To już jednak historia. Teraz we Wrocławiu transferowa posucha. Obiecany przez właściciela pod koniec czerwca sponsor jeszcze się nie pojawił. Do połowy lipca najpoważniejszym kandydatem w na sponsora tytularnego Śląska była firma Dialog. Umowa jednak nie została podpisana. W połowie sierpnia Śląsk planuje rozpocząć przygotowania do nowego sezonu. Nie wiadomo jakim budżetem będzie wrocławski klub dysponował. Którego z zawodników uda się zatrzymać? To również pozostaje w sferze domysłów. W barwach Śląska najprawdopodobniej nie zobaczymy już wieloletniego kapitana i sztandarowej postaci zielono-biało-czerwonych, Macieja Zielińskiego. Kłopoty mogą być również z zatrzymaniem Dominika Tomczyka, którym zainteresowanych jest kilka klubów. Kontuzjowany jest nadal Kamil Chanas.

Czy wrocławscy działacze znajdą na to wszystko jakieś lekastwo i kibice doczekają się w końcu upragnionego osiemnastego tytułu mistrzowskiego? Nadzieja umiera ostatnia. Przynajmniej u fanów Ślaska.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.