Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

118223 miejsce

Śląsk Wrocław wygrywa w ostatnim sprawdzianie przed ligową wiosną

WKS Śląsk Wrocław pokonał w meczu towarzyskim pierwszoligowy MKS Kluczbork 1:0. Dla Wrocławian był to ostatni sprawdzian przed rundą wiosenną piłkarskiej Ekstraklasy.

Stadion przy ul. Oporowskiej / Fot. Bartosz SenderekPo prawie trzech miesiącach przerwy z trybun na stadionie przy Oporowskiej znów słychać gromkie "Hej, Śląsk!". I choć runda wiosenna jeszcze się nie rozpoczęła, kilkustopniowe mrozy nie przeszkodziły 2,5 tys. wrocławskich kibiców w przyjściu na Oporowską i dopingowaniu swojej drużyny.

Wtorkowy sparing z MKS Kluczbork był dla piłkarzy Oresta Lenczyka ostatnim sprawdzianem formy przed ligową wiosną. Sprawdzian ten piłkarze Śląska zdali na 1:0 i to w ostatniej minucie spotkania. Gdy większość zgromadzonych na stadionie zerkała już w stronę bramy wyjściowej, na boisku rozegrała się kluczowa dla wyniku spotkania akcja. Łukasz Madej wrzucił futbolówkę w pole karne, gdzie znalazł się Jakub Więzik (na co dzień grający w Młodej Ekstraklasie), który używając głowy umieścił piłkę w bramce MKS-u.

Kluby piłkarskie z Wrocławia i Kluczborka od jakiegoś już czasu łączy współpraca, na mocy której m.in. w Śląsku znalazł się Waldemar Sobota, a w Kluczborku wieloletni gracz Śląska - Krzysztof Ulatowski. Ten pierwszy w ciągu pierwszych 45 minut kilkukrotnie miał chęć pokonać bramkarza swojego byłego klubu, jednak bezskutecznie. Ulatowski zaś w barwach kluczborskiego klubu zagrał dziś 54 minuty i gdy schodził z boiska, za grę zarówno we wtorkowym spotkaniu, jak i wieloletnie reprezentowanie wrocławskiego klubu, kibice podziękowali mu gromkim "Krzysiek Ulatowski".

Start rundy wiosennej może się opóźnić


- Mam nadzieję, że będziemy rewelacją tej rundy - powiedział po sparingu z Kluczborkiem Sebastian Mila i szybko dodał, że to tylko marzenia zespołu. - Zdaję sobie sprawę, że sytuacja może być odmienna i ze względu na "spłaszczenie tabeli" do ostatniej kolejki możemy walczyć o utrzymanie - uzupełnił swoją wypowiedź kapitan Śląska Wrocław.

Na rewelacyjne (lub też nie) wyniki Śląska jednak prawdopodobnie będziemy musieli trochę poczekać. Działacze Jagiellonii Białystok z którą Śląsk miał się spotkać już w ten weekend wystąpili z prośbą przełożenia meczu - powód taki sam jak trzy miesiące temu, czyli złe warunki pogodowe. - W takich warunkach nigdy nie będziemy oglądać dobrego futbolu - mówił Mila, który przyznał, że jest zwolennikiem przełożenia meczu.

Decyzja o przełożeniu meczu z Jagiellonią powinna zapaść w ciągu najbliższych godzin. Jeśli zarząd Ekstraklasy przychyli się do wniosku Białostocczan, rundę wiosenną Śląsk zainauguruje przed własną publicznością 3 marca w meczu z ostatnią w tabeli Cracovią.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.