Facebook Google+ Twitter

Śląsk Wrocław z Pucharem Macieja Zielińskiego

  • Źródło: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
  • Data dodania: 2006-10-02 15:37

Wrocławscy koszykarze - mimo sobotniej porażki z czeską Novą Hutą Ostrava w turnieju koszykówki im. Macieja Zielińskiego - odebrali wczoraj z rąk swojego wieloletniego kapitana puchar jego imienia.

Dwa zwycięstwa w trzech meczach - to bilans podopiecznych trenera Andrzeja Adamka we wrocławskim turnieju. Wczorajsze spotkanie z Norrkoping decydowało o pierwszej lokacie, bo Szwedzi - po dwóch jednopunktowych wygranych - prowadzili w tabeli. Śląsk przechylił szalę zwycięstwa na swoją stronę w czwartej kwarcie, gdy wreszcie wywalczył bezpieczną, 10-punktową przewagę i kontrolował przebieg gry. Wcześniej wrocławianie - występujący bez pięciu kontuzjowanych graczy - w tym Radosława Hyżego, który nabawił się drobnego urazu kolana w sobotę - byli stroną dominującą, ale ani na moment nie można było tego stwierdzić po wyniku, zwykle bliskim remisu. Trzeba jednak przyznać, że do dyspozycji trenerów był szczątkowy skład i pole manwru zwłaszcza w gronie wysokich graczy było bardzo ograniczone.

Straszne męki przeżywali wrocławianie w sobotę, gdy po dogrywce przegrali z Czechami z Ostrawy. W pierwszej połowie gospodarze trafiali zaledwie co czwarty rzut z gry (8 celnych na 32 próby za 2 i 3 punkty) i popełniali sporo prostych błędów, przegrywając zdecydowanie walkę na tablicach. I w ostatniej sekundzie (właśnie po zbiórce w ataku) Petr Bohacik zapewnił rywalom dwupunktowe zwycięstwo.

Wrocławianie wypadli w Orbicie słabiej, niż w Słupsku. Widać było zmęczenie, momentami zespół niemal słaniał się na nogach. – Ciężko pracujemy na treningach i to wyszło na boisku. Nie przygotowywaliśmy się do tego turnieju, ale do całych rozgrywek. Choć oczywiście wypadało go wygrać i to także było naszym celem - mówił Andrzej Adamek, prowadzący zespół pod nieobecność Andreja Urlepa.

Turniej nie stał na najwyższym poziomie, ale dostarczył olbrzymich emocji. W zasadzie wszystkie mecze były szalenie zacięte i rozstrzygały się w samych końcówkach. Czasem brakowało umiejętności, ale nigdy nie można było graczom odmówić woli walki. Materiału do analizy dla trenerów jest sporo. Błędów do wyeliminowania jeszcze więcej. Czasu do rozpoczęcia rozgrywek ligowych coraz mniej. Za niespełna dwa tygodnie wystartuje przecież ekstraklasa.

Michał Lizak

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.