Facebook Google+ Twitter

Śląska demonologia ludowa: Ryszka ze złotymi zębami

Wszyscy uwielbiamy demony. W baśniach, legendach, na ekranach telewizorów i kin.

Świadczą o tym rekordy oglądalności filmów o wampirach, wiedźminach hobbitach i rozmaitych władcach pierścieni, gdzie od przerażających stworów się roi.
Kiedy pisząc „Wielką księgę demonów polskich” a następnie „Mitologię śląską” wertowaliśmy setki książek, wydało nam się, że poznaliśmy wszystko, co w dziedzinie naszych polskich i śląskich opowieści niesamowitych kiedykolwiek powiedziano i napisano. Niestety, myliliśmy się. albo: na szczęście pomyliliśmy się, bowiem wciąż ukazują się nam „nowe” stare straszki i dziwadła.
Ostatnio wpadliśmy na trop dotąd nieznanych nam demonów o nazwach Irere, Justek i Ryszka. O Ryszce, podczas pewnego spotkania autorskiego wspomniała nam pani Maria Malinowska-Janus, w dzieciństwie mieszkająca w Czerwionce koło Rybnika, obecnie w Piekarach Śląskich. Jakiś czas temu, usilnie poproszona, opisała to straszydło i nawet je narysowała.
- Ryszką nas straszono wtedy, kiedy byliśmy niegrzecznymi, kiedy nie chcieliśmy iść do łóżek o określonej porze, kiedy nie chcieliśmy jeść tego, co powinniśmy - wspomina pani Maria. - Mama wtedy mówiła, że za oknem pokaże się Ryszka ze złotymi zębami, czy ze złotym zębem, będzie nas straszyć, a może nawet nas zabierze?. Pamiętam, że wtedy naprawdę się bałam!
Skąd się wzięła Ryszka? Być może z tego, że w tamtych, dawnych czasach ruda kobieta nie kojarzyła się z niczym dobrym. Mówiono: „ta ryżo baba abo ta ryżo dziołcha”, albo też: „wiysz, ta ryszawo kobieta to ladaco”. A jeszcze, gdy taka kobieta miała w uzębieniu złotą koronkę lub koronki, no to huzia na nią! Takie to były czasy!
Przypomniałam sobie też kilka rymowanek o Ryszce.:
Stoi w oknie Ryszka,
Złotym zębem błyska,
My się jej boimy,
Więc jej tu nie chcemy
(albo: Więc ją pogonimy)
Ryszka, Ryszka ze złotymi zymbami,
Nie prziłaź wiyncyj do nos,
Bo cię tukej niy chcymy
.
Zaglondo Ryszka do łokna,
Szczerzy złote zymby,
Ze tej swojij gymby
My się ji bojymy,
To ji tu niy chcymy.

- Tyle pamiętam, może niezbyt dokładnie – pisze pani Maria. - Przypominam sobie też, że pod wpływem Ryszki straszyliśmy się między sobą, robiąc miny z wytrzeszczonymi oczami i maksymalnie wyszczerzonymi zębami, mniej więcej tak:
 / Fot. Skan AKP
Zaglondo Ryszka do łokna,
złote zymby wyszczyrzo,
I tak wyglondo
Boisz się?

Prosimy czytelników: jeśli znacie podobne opowieści, skontaktujcie się z nami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

My sie nie boimy bo my w Boga wierzymy.! Hej pyrsk ludkowie.!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.