Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

38103 miejsce

Śląski wzorzec polskiego parlamentu

Współautorzy: Grzegorz Franki Barbara Podgórska

We wtorek 2. lutego gmach Sejmu Śląskiego i Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach zwiedzała delegacja pracowników Wszechnicy Sejmowej - wydziału odpowiedzialnego m.in. za oprowadzanie wycieczek po Sejmie RP.

W śląskich ławach sejmowych. / Fot. Grzegorz FrankiCelem studyjnej wizyty w Sejmie Śląskim było pogłębienie wiedzy sejmowych przewodników z Warszawy, ponieważ katowicka sala obrad posłużyła jako wzorzec dla budowanej w podobnym czasie siedziby Sejmu Rzeczypospolitej.

Inicjator wizyty, poseł Marek Plura mówi: - Gmachy sejmowe w Warszawie i w Katowicach rosły równolegle, świadcząc o rozwoju polskiej państwowości. Prawdę o bliźniaczej, a raczej prototypowej sali na Śląsku, sejmowi przewodnicy odkryli na nowo z dużą sympatią i już ją upowszechniają wśród zwiedzających z całego kraju. Jestem jednak przekonany, że to czego sami doświadczyli podczas wizyty na Śląsku, pomoże im przekazywać historyczną wiedzę z jeszcze większą pasją. Chciałbym, aby jedną z sal parlamentarnych w stolicy ozdobił obszerny, sugestywny obraz przedstawiający salę obrad Sejmu Śląskiego. Wierzę, że to nie tylko moje pragnienie, i że niebawem uda się je spełnić. Oczywiście o wiele ważniejszą sprawą jest wpisanie w tym roku gmachu Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego na listę Pomników Historii, co dałoby mu szczególne wsparcie ze strony państwa. Wniosek jest już zapewne w Kancelarii Prezydenta RP.
Winda paciorkowa. / Fot. Grzegorz Franki
Po Sejmie Śląskim oprowadzał gości Eugeniusz Paduch, entuzjasta tego obiektu, jak nikt czujący genius loci, emerytowany szef Śląskiego Centrum Dziedzictwa Kulturowego. Dzielnie sekundowała mu dr Joanna Banik, dyrektorka Regionalnego Ośrodka Badań i Dokumentacji Zabytków. Zaczęto od rzutu okiem na Plac Sejmu Śląskiego z monumentem „Parkingowego”, jak katowiczanie żartobliwie nazywają pomnik Wojciecha Korfantego oraz od oglądnięcia fasady monumentalnego budynku, z pilastrami i płaskorzeźbami Jana Raszki. Elementy zdobnicze nawiązują do antycznej tradycji legionowej (nota bene Raszka był entuzjastą Legionów Piłsudskiego), stad rózgi liktorskie, orły i monogramy RP, które ponoć tylko dlatego ocalały, bo ktoś przetłumaczył je hitlerowskim bonzom jako „Reich Provintz”. Tyle anegdota!

Nie ocalały bowiem płaskorzeźby pod kopułą westybulu będące alegoriami Śląska, skute przez Niemców jesienią 1939 roku. Żyje jednak nadzieja na ich rekonstrukcję. Potem warszawiacy zasiedli w śląskich ławach sejmowych. W tej okazałej sali, z autentycznym „umeblowaniem”, przykrytej szklaną owalną kopułą, zapadło ponad 500 ustaw istotnych dla Sląska zjednoczonego po roku 1992 z części polskiej, pruskiej i austriackiej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

No bez przesady Sejm śląski a gdzie posłowie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.