Facebook Google+ Twitter

Sławomir Kościuk popełnił samobójstwo

Jak podaje gazeta.pl, Sławomir Kościuk, który kilka dni temu został skazany na dożywocie za porwanie i zabójstwo Krzysztofa Olewnika, nie żyje. Karę odbywał w płockim więzieniu, gdzie w swojej pojedynczej celi powiesił się na prześcieradle.

zdjęcie ilustracyjne / Fot. APP Słowo Polskie Gazeta Wrocławska/ Janusz WójtowiczTaką informację podała Luiza Sałapa z centralnej Służby Więziennej.

Gazeta.pl informuje, że Sławomir Kościuk powiesił się w piątkowy wieczór, między 21.18 a 22.00. Zaledwie kilka dni temu został skazany wyrokiem dożywotniego pozbawienia wolności za współudział w porwaniu i zabójstwie syna znanego płockiego biznesmena, Krzysztofa Olewnika.

Służby więzienne wykluczają udział osób trzecich w tym zdarzeniu, ponieważ Kościuk osadzony było w pojedynczej celi, ze statusem niebezpiecznego. Poinformowano, że powiesił się na prześcieradle w kąciku sanitarnym. Nie jest to jednak pierwsza śmierć oskarżonego w tej sprawie. Wcześniej, w czerwcu 2007 powiesił się Wojciech Frankowiski, obywający karę w olsztyńskim areszcie. Śledczy próbowali udowodnić mu kierowanie grupą porywaczy.

Wyrok za zabójstwo Krzysztofa Olewnika / Fot. PAP Grzegorz MichałowskiŚledztwo w tej sprawie wszczęła już Prokuratura Rejonowa w Płocku. Jak powiedziała rzecznik płockiej Prokuratury Okręgowej Iwona Śmiegielska-Kowalska, wstępne ustalenia wskazują, że było to samobójstwo, a ostateczne przyczyny zgonu potwierdzi sekcja zwłok.

W sprawie skazano 11 osób, które miały związek z porwaniem. Prócz Kościuka na karę dożywotniego pozbawienia wolności skazano Roberta Pazika, który o przedterminowe zwolnienie będzie mógł ubiegać się dopiero po 30 latach.

Czytaj więcej:
Dożywocie dla zabójców Krzysztofa Olewnika
Krzysztof Olewnik został zamordowany w dwa lata po porwaniu

źródło: PAP, gazeta.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Michal
  • Michal
  • 03.01.2011 20:16

Zginal bo mial zginac nie jego decyzja

Komentarz został ukrytyrozwiń

System monitoringu przestał działać tuż przed "samobójstwem".
Zadbał facio o szczegóły i spokój, znieczulił się amfą i gorzałką i sam sobie wymierzył sprawedliwość.
Jeden fakt tylko nie daje mi spokoju - jeszcze kilka dni temu "domniemany morderca" nagle "popełnił samobójstwo" .
Żadnego domniemania, żadnej wątpliwości bo przecież każdy kto oglądał relacje TV widział jaki gościu był skruszony, wyciszony, smutny i pokorny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak marnie żył, tak marnie zginął! A taki był cwaniaczek, gdy mając liczebną i siłową przewagę pastwił się nad niczemu niewinnym człowiekiem! W pierdlu nie wytrzymał psychicznie, bo tam każdy "mocarz" jest osamotnionym słabeuszem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

I tak powinni kończyć wszyscy mordercy, zero litości dla morderców

Komentarz został ukrytyrozwiń

jakby to powiedzieć..."uprościł" sobie odsiadkę

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.