Nie wiem, czy wszyscy pamiętają, jak bardzo popularną postacią przed ostatnimi wyborami był Kazimierz Marcinkiewicz. Właściwie ciężko powiedzieć, że przeciętny obywatel, średnio zainteresowany polityką, mógłby powiedzieć cokolwiek o człowieku, który stał sie premierem RP. Podobnie teraz, postać Sławomira Nowaka jest zupełnie obca dla wielu osób. Jednak uważam, ze to właśnie ten człowiek, może mieć dużo do powiedzenia w polityce w najbliższych latach, jeżeli wybory zakończą sie sukcesem PO.
Przegladając stronę internetową kandydata Platformy, ciężko nie oprzeć się wrażeniu, że to profesjonalista. Zdjęcia prywatne, artykuły z gazet, zainteresowania - to wszystko, co poseł nam udostępnia. Poznajemy go jako młodego człowieka z sukcesami. Jak sam pisze, ukończył stosunki międzynarodowe na Uniwersytecie Gdańskim oraz zarządzanie na Wyższej Szkole Morskiej w Gdyni. Jeszcze podczas studiów rozpoczął przygodę z reklamą we własnej firmie reklamowej, po czym został prezesem zarządu agencji reklamowej, a w 2002 roku wiceprezesem do spraw techniki i reklamy Radia Gdańsk S.A.
Jako polityk kierował stowarzyszeniem "Młodzi Demokraci", które było jednym z dwóch zorganizowanych środowisk, które od początku budowały PO. Jest posłem drugiej kadencji Sejmu. Jak sam pisze, połączył się z polityką w sposób dość niespodziewany, gdy objął mandat poselski po deputowanym do Parlamentu Europejskiego - Januszu Lewandowskim. Od czasu szkoły średniej "uczył się" polityki, m. in. poprzez pomoc przy wyborach Lechowi Wałęsie, Kongresowi Liberalno Demokratycznemu. Byl członkiem Unii Wolności i przez dwie kadencje szefem młodzieżówki tej partii.
Slawomir Nowak poświecił na stronie internetowej sporo miejsca swojej rodzinie. "Jestem szczęśliwym mężem Moniki i ojcem cudnej Natalki. W związku z moja częstą nieobecnością w domu, obie panie wprowadziły w nim dyktaturę kobiet :-), ale zupełnie mi to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie poczucie ciepła i troski, które znajduje w domu daje mi siłę na działalność w polityce" - tak poseł rozpoczął swój wpis dotyczący rodziny.
Ostatnio głośno było o
kłopotliwych gadżetach posła Nowaka. Czy odbiło się to czkawką temu politykowi? Biorąc pod uwagę, że był on odpowiedzialny za wizerunek Platformy w mediach i patrząc na wszelkie rankingi, wszyscy chyba są zgodni, że incydent nie zaszkodził.
W Radiu RMF FM, będąc 2 tygodnie temu gościem "Kontrwywiadu", twardo wierzył w zwycieśtwo Platformy, mimo że ta pzregrywała w sondażach. "Końcówka kampanii będzie dla Platformy. My zaczęliśmy nadawać ton tej kampanii, my chcemy debatować z naszymi przeciwnikami, a to oni się chowają po kątach, my chcemy też stanąć w debacie z ojcem Rydzykiem w Radiu Maryja, co jest wydarzeniem bezprecedensowym, bo my chcemy przekonywać naszych wyborców, a nie polityków." - tak starał się przekonać radiosłuchaczy szef sztabu wyborczego PO.
Sławomir Nowak jest numerem 1 PO na liście w Gdańsku. Czy ten młody polityk będzie w stanie pokonać tercet Płażyński - Kurski - Cymański? Nawet, jeżeli mu się to nie uda, to i tak jest już zwyciezcą tej kampanii..