Facebook Google+ Twitter

SLD proponuje książki zamiast marihuany

Kampania społeczna Sojuszu Lewicy Demokratycznej zachęca do przedłożenia książki nad używkę. Młodzi Polacy mają się "jarać" literaturą zamiast popalać trawkę. Z kontrpropozycją występuje Ruch Palikota.

23 kwietnia to Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich. Politycy Sojuszu Lewicy Demokratycznej mają zamiar niejako przy okazji rozdać 100 tysięcy książek: "Pragnęlibyśmy, mat. ilustracyjny stock.xchng/Image ID: 716401/public domain / Fot. vierdrie aby Polacy, zwłaszcza młodzi, którzy coraz mniej czytają, mówiąc potocznie: "jarali się" literaturą, a nie marihuaną" - zachęca Edyta Parandyk z biura świętokrzyskiej rady wojewódzkiej SLD.

Albin Majkowski, rzecznik SLD argumentuje: "Pozyskany w dzieciństwie nawyk częstego kontaktu z książką, wpojony przez troskliwych rodziców, często pozostaje nałogiem, którego nie sposób przedawkować. Niestety coraz częściej u młodych ludzi zaczynają przeważać inne bardzo negatywne nałogi, które mają być substytutem świata książki i dać namiastkę baśniowej rzeczywistości."

SLD chce dotrzeć ze swoim hasłem do wszystkich ale głównym celem jest zwrócenie uwagi młodym ludziom na dysproporcję wartości: "Akcja ma pokazać wyższość książki nad używkami" - powiedział Włodzimierz Mańkut szef SLD na Warmii i Mazurach. Każde miasto wojewódzkie będzie odwiedzać kampania "Książka zamiast marihuany", gdyż literatura w opinii Sojuszu należy do "rzeczy, które są dla nas ważnym wyznacznikiem dla naszego bytu jako człowieka na ziemi".

Warszawiacy będą mogli uczestniczyć w burzy mózgów, którą mają zamiar rozpętać dla przeciwwagi ludzie z Ruchu Palikota. Na placu przed stacją metra Centrum, gdzie działacze SLD będą rozdawać książki pod hasłem "Książka zamiast marihuany" wystąpią członkowie RP z kontrofertą i pytaniem: "Dlaczego zamiast?" Pojawić się powinien Leszek Miller. Marcin Rzońca, wiceprzewodniczący warszawskiego Ruchu Palikota twierdzi, że SLD upolityczniło Święto Książki i celowo doprowadzono do konfrontacji z Ruchem Palikota. Według niego, Sojusz nie przebiera w środkach i taka okazja też jest nadającą się do wykorzystania dla swoich celów. Sebastian Wierzbicki, szef Sojuszu w Warszawie zauważa: "Ruchu Palikota w Warszawie nie widać, więc podpięli się pod akcję naszej partii".

Tak więc, wygląda na to, że oprócz ratowania przed spadkiem czytelnictwa, krzewieniem kultury i propagowania zdrowego trybu życia akcja ma za zadanie utrzeć nosa politycznym oponentom SLD. Egzemplarze jakie zostaną rozdane będą opatrzone naklejką z wizerunkiem książki, przekreślonego liścia marihuany i hasłem "Książka zamiast marihuany". Ponoć sama wymowa tych znaków graficznych to wskazanie na polityków zaangażowanych w działania na rzecz legalizacji "zielska". Za czołową postać patronującą takim dążeniom uważany jest niezmiennie Janusz Palikot.

Włodzimierz Czarzasty zbywa dopatrywanie się nadmiaru podtekstów: "Będziemy rozdawać książki, tak jak w zimie rozdawaliśmy węgiel." Zaznacza zatem, że akcja nie ma żadnego politycznego podłoża.

Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich obchodzony jest w Polsce od 2007 roku, a w większości krajów już od 1996 roku. Pomysłodawcą był Vicente Clavel Andrés, który w 1926 roku wystąpił ze swoim projektem. Na 28. sesji Konferencji Generalnej UNESCO postanowiono uchwalić dzień jako świąteczny mat. ilustracyjny pixabay/public domain / Fot. nemo celem promocji czytelnictwa i ochrony własności intelektualnej.


article by Paweł Jankowski

utwór udostępniany na licencji CC3.0


źródła: Polskie Radio, Gazeta.pl, gs24

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Każdy porządny nośnik myśli ulotnej jest dobry, niejako z definicji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

O rety! Już kiedy byłem małym kajtkiem i biegałem w krótkich spodenkach to nie mając nic lepszego do roboty siadałem z książką z domowej albo szkolnej biblioteki. Nie byłem oczywiście taki jedyny, ale z drugiej strony była spora grupa chłopców w mojej szkole, którzy woleli papierosy, niedopite butelki z piwem itp. rzeczy. Nie zmienimy świata, na którym stale są ludzie przeznaczeni przez swoje własne skłonności do zbawienia albo potępienia, co wiadomo już od czasów starożytnych. Państwo i politycy władzę sprawujący oraz mający widoki na jej sprawowanie powinni starać się o ograniczenie dostępu nieletnich do rzeczy mogących wypaczyć ich charakter względnie przyprawić ich o przedwczesny zgon. Dlatego popieram zakaz swobodnego obrotu narkotykami, a ze sporu palikociarzy z postkomuchami o książki mogę się co najwyżej uśmiać.

Szanowny Panie Kolego Janus, pan ma słuszność, ale tylko do pewnego punktu. Kiedy jestem na silnym słońcu odkładam monitorek, a w rękę biorę ołówek wraz z kartką i papierową gazetę albo książkę. Gdyby nie nauczono mnie czytać z papieru i na papierze pisać i gdybym sam nie doskonalił tych umiejętności, nie wiedzałbym jak.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie premierze Millerze, Pańska wizja czytelnictwa XXI w. przypomina Pańską wizję lewicy XXI w. - archaiczna, niedzisiejsza, z poprzedniej epoki. Tu ma Pan przygotowany przez Ruch Palikota i Europę Plus na Światowy Dzień Książki film instruujący po co są tablety, smartfony i ebooki. Warto popracować nad Pańskim oglądem współczesności :)http://www.youtube.com/watch?v=Qi2m_XIm2ow

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.