Facebook Google+ Twitter

Śledztwo w sprawie katastrof rosyjskich rakiet zakłada sabotaż

W sprawie katastrofy rosyjskiej rakiety nośnej Proton-M przyjęto wersję o umyślnym zniszczeniu lub uszkodzeniu mienia. W zakładach produkcyjnych Kosmicznego Centrum im. Chruniczewa, przeprowadzono badania wykrywaczem kłamstw.

Pozycjonowanie Protona-M z członem górnym Breeze-M. By alexpgp (Flickr: Launch Vehicle Dochodzenie wszczęte przez FSB wskazuje na przyczyny katastrof rosyjskich rakiet. W czasie kontroli rakiety przed startem w kwietniu 2013 roku wykryto usterkę, która mogła doprowadzić do niepowodzenia. Wszystko wskazuje na umyślne uszkodzenie. Sabotaż nastąpił za sprawą któregoś z pracowników lub zmówionej grupy zatrudnionych w zakładach Państwowego Produkcyjno-Badawczego Centrum Kosmicznego im. M. Chruniczewa. Czwarty Departament MSW zainicjował sprawę karną odnośnie "celowego zniszczenia lub uszkodzenia mienia".

"Izwiestia" powołując się na swoje źródło w policji przedstawia następujący obraz sprawy: w kwietniu 2013 roku podczas kontroli silnika Protona natknięto się na porzucone niewykorzystane aluminiowe uszczelki. Start rakiety z takim "nadbagażem" musi skutkować katastrofą. Co ciekawe, Centrum Chruniczewa początkowo zbagatelizowało sprawę. Jednak o zaistniałym przypadku dowiedziała się FSB i wszczęto śledztwo. "Izwiestia" cytuje jednego ze swoich rozmówców: "Około 15 pracowników "Chruniczewa" zostało przesłuchanych w tym samym czasie i sprawdzonych na wykrywaczu kłamstw." Badanie z użyciem poligrafu potwierdziło celowe działanie w przypadku kilku pracowników. Nazwiska podejrzanych nie zostały ujawnione. Ponadto kierownictwo "Chruniczewa", które postąpiło w niedopuszczalny sposób ukrywając incydent, będzie pociągnięte do odpowiedzialności. Sprawę nadzoruje Prokuratura Generalna.
Wszystkie wątpliwości i niejasności winno rozstrzygnąć toczące się śledztwo. Niemniej, jeżeli potwierdzi się, że postępowanie pracowników było faktycznie działaniem przestępczym, to oprócz konsekwencji przewidzianych przez prawo karne, będą wystosowane pozwy o naprawę szkody do pełnej wartości utraconej rakiety i ładunku. Są to horrendalne liczby. W 2013 r. cena samej rakiety Proton oscylowała w granicach 1,5 miliarda rubli. Drugie tyle pochłaniają pozostałe koszty sprzętowe rakiety. Według Lenta.ru całkowity koszt startu Protona w 2013 r. wynosił 2.84 mld dolarów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.