Facebook Google+ Twitter

Śledztwo wyjaśni tajemnicę policyjnej marihuany

Po prawie dwóch tygodniach piotrkowska policja oficjalnie przyznała, że z jej magazynu zginęła marihuana. Kto poprowadzi śledztwo – zdecyduje Prokuratura Apelacyjna w Łodzi.

Materiały dotyczące zaginięcia koperty z dziesięcioma gramami marihuany, przechowywanej w magazynie dowodów rzeczowych Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie Trybunalskim, w poniedziałek, 3 grudnia, przekazane zostały do Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi. Poinformował o tym dzisiaj Witold Błaszczyk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie. Prokuratura Apelacyjna zdecyduje, dokąd materiały trafią, i która z prokuratur prowadzić będzie postępowanie w tej sprawie.

- Zgodnie z zarządzeniem prokuratora krajowego, obowiązującym od maja tego roku, nie może prowadzić go żadna z prokuratur naszego, piotrkowskiego okręgu - wyjaśnia Błaszczyk.

Informację o przekazaniu sprawy do łódzkiej prokuratury potwierdziła dziś także starsza posterunkowa Małgorzata Para, rzecznik komendanta miejskiego policji w Piotrkowie. Przyznała, że w związku z zaginięciem marihuany wobec dwóch piotrkowskich policjantów prowadzone jest postępowanie dyscyplinarne. - Są to funkcjonariusze, którzy zajmowali się magazynem dowodów rzeczowych. Teraz odpowiadać mogą za niedopełnienie obowiązków - sprecyzowała rzecznik Para.

O niedopełnieniu obowiązków, a więc tak zwanym przestępstwie urzędniczym (artykuł 231. kodeksu karnego) mówi również Błaszczyk. - Sytuacja wygląda tak - tłumaczy. - Koperta z marihuaną przedtem była w policyjnym magazynie, a teraz jej nie ma. Zniknęła w niewyjaśnionych okolicznościach, mimo iż byli funkcjonariusze odpowiedzialni za magazyn. Dlatego możemy mówić o braku nadzoru, czyli niedopełnieniu obowiązków.

Błaszczyk nie ma wątpliwości, że doszło do popełnienia przestępstwa. Uchyla się jednak od odpowiedzi na pytanie, czy w sprawie zaginionej marihuany formalnie wszczęte zostanie śledztwo. - Decyzję podejmie ta prokuratura, która będzie prowadzić postępowanie - odpowiada wymijająco. Ale nie będzie ona miała zbyt wielkiego wyboru.

Brak koperty z dziesięcioma gramami marihuany stwierdzono w piątek, 23 listopada, w trakcie przekazywania opieki nad magazynem pracownikowi cywilnemu piotrkowskiej Komendy. Poszukiwania rozpoczęły się w poniedziałek, 26 listopada, a Wiadomości24.pl poinformowały o wszystkim we wtorek, kiedy tylko udało się potwierdzić nieoficjalne informacje.
Koperty szukała specjalna komisja powołana przez komendanta piotrkowskiej policji. Oprócz policjantów z Piotrkowa wchodzili w jej skład miejscowi prokuratorzy i funkcjonariusze Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji. Ich poszukiwania i drobiazgowa inwentaryzacja w magazynie dowodów rzeczowych nie przyniosły jednak żadnego efektu. I dłużej nie można już było sugerować, że koperta z narkotykiem tylko „gdzieś się zawieruszyła”; trzeba było przyznać, że jej nie ma, że zginęła z policyjnego magazynu.

W jakich okolicznościach, czy tylko na skutek zaniedbania i niedopełnienia obowiązków – to powinno wyjaśnić śledztwo, które wkrótce pewnie się rozpocznie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.