Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

135810 miejsce

Ślizgamy się

Szedłem dziś drogą. Pośliznąłem się i upadłem. Zdarza się. Każdy upada i wcale nie przez lód. Upadamy - wszyscy.

Jest za piętnaście czwarta po południu. Dzień jak co dzień. Przechodzę obok fabryki, która zatrudnia kilka tysięcy ludzi. Ktoś mruczy pod nosem i czerwony ze złości oczyszcza drogę ze śniegu. Pewnie chciałby mieć lepiej - jak każdy. Zarabia nie więcej niż 500 bohenków chleba miesięcznie. Ma rodzinę i nie może związać końca z końcem.

Prezes tej olbrzymiej korporacji zarabia tysiące złotych. Jego następcy - niewiele mniej. Szef nie martwi się o chleb. Dziecko kobiety, pracującej w wielkim zakładzie ma jedną opcję - może się sprzedać.

Dużo myślałem o produkcji "Galerianki", której nie widziałem i nie chcę zobaczyć. Rozumiem te osoby. Matka nie pracuje, ojca oszukał pracodawca. Córka chodzi w szmatach i nie znajduje zrozumienia w środowisku. Wie, że nie pomogą jej rodzice, nie kupią jej modnego telefonu czy nowych spodni. Jest jeden sposób, aby odbić się od dna i stać się szkolną glamour.

Kto jest za to odpowiedzialny? To na pewno nie jest złe wychowanie, złe środowisko. Nikt nie rodzi się zły. To wina arabskich milionerów i najbogatszych ludzi na świecie. To wina samolubności i garnięcia wszystkiego do siebie. Bogaty boss poleci sobie w kosmos i wykąpie się w winie, a młoda dziewczyna musi upaść do granic ludzkości, żeby kupić sobie spodnie.

Demoralizacja młodych ludzi to wina żądzy mamony, chęci zagarnięcia całego świata, swoistego despotyzmu materialnego. Dlaczego ludzie, prowadzący wielkie korporacje zarabiają krocie, a szary człowiek puszcza się za łańcuszek? Bo nie myślimy o innych. Nie obchodzi nas to, że za kilka lat nasze dzieci będą oddawać swoje ciało, żeby nie wyróżniać się wśród innych. Liczy się to, co jest teraz. "Carpe diem" panowie!

Upadamy, już upadliśmy. Nie wstaniemy dopóki świat się nie zmieni, dopóki nie będzie sprawiedliwie. Będziemy leżeć dopóki człowiek nie pomoże człowiekowi, dopóki matki nie powiedzą dzieciom: jest nam dobrze, będziesz taka jak wszyscy. Obyśmy nie przymarzli do tej ziemi, na której leżymy. Odzyskajmy w porę to co przegraliśmy przez ostatnie lata. Bądźmy ludźmi - wszyscy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Zdaje sobie sprawę, że to co piszę nie jest jakieś specjalnie dobre i niwzwykłe. Trzeba jednak od czegoś zacząć, wtedy każde osiągnięcie jest do zdobycia. Z niczym się nie rodzimy, pewne umiejętności nabywamy. Dziękuje za miłe słowo.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.01.2010 08:47

Stawiasz pierwsze kroczki na wyboistej, dziennikarskiej drodze. To oczywiste, że widzę w Twoim tekście wiele uproszczeń, schematów, ale z główną tezą przesłania - zgadzam się. Nic nie motywuje tak do dalszej pracy i szlifowania warsztatu, jak docena i tylko dobre, życzliwe słowo. Ja mając 16 lat pisałem wiersze, nieporadne jeszcze. A Tobie na dobry początek i za bystre podpatrywanie życia - stawiam 5* . Może nieco na wyrost, ale czuję to, wiem, że ta ocena Cię zmobilizuje do większego wysiłku i pracy. Efekty zaś - przyjdą z latami "treningu". Pozdrawiam, Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.