Facebook Google+ Twitter

Słodka jak krew, dobra jak diabli

Wampiry nie są sexy, wampiry to nie cukierkowate klony Edwarda Cullena. W najnowszej książce Petry Neomiller bliżej im do hrabiego Draculi niż do sagi "Twilight" - krew płynie potokami, a trup ściele się gęsto.

 / Fot. PromoKristina Salo to z pozoru zwykła lubiąca seks, alkohol i prochy dwudziestoparolatka z Pragi. Nic bardziej mylnego - w rzeczywistości to liczący ponad 600 lat wampir urodzony podczas wojny trzydziestoletniej. Wampir niezwykły, bo mogący poruszać się w świetle słonecznym, odporny na srebro i czosnek. Czemu jest takim wybrykiem natury, kto jest jej ojcem i wreszcie, kim jest tajemniczy Simeon, który pomaga jej na każdym kroku?

Petra Neomiller w swojej najnowszej powieści używa wyeksploatowanego ostatnimi czasy do granic możliwości temat wampiryzmu i... przearanżowuje go w sposób, którego nie powstydziłby się nawet Brian Lumley. I chociaż w "Słodkiej jak krew" wampiry nie są odrażającymi stworami z ektoplazmatycznymi mackami, to potrafią przestraszyć. Szczególnie, gdy rozpoczyna się bój pomiędzy dwoma stronnictwami o prymat w Czechach, a później w całej Europie. Zaczyna się niewinnie - w zaułku znalezione zostają martwe dwie prostytutki z wyraźnymi śladami ukłucia na szyi. Z biegiem akcji ofiar jest coraz więcej, a rzeka krwi nie może zostać zatamowana. Na pomoc Pradze zostaje wysłany Kay, syn pradawnej wampirzycy Gothel, która surową ręką rządzi całą centralną Europą. Tinie pomaga również Konrad, rosły niedźwiedziołak i prywatnie jej przyjaciel oraz Timothy, stary i potężny wampir, próbujący od paru lat uspokoić napięte nastroje wśród swojego gatunku i uchronić Pragę przed wybuchem wampirzej wojny domowej.

"Słodką jak krew" można pożreć jednego dnia. Akcja gna jak szalona, a doskonale poprowadzona
historia wampirów z Pragi wciąga bardziej, niż wszystkie pseudo-wampirze książki napisane w stylu "Twilight" od paru lat. Jest to również satyra na tysiące nastolatków, które otumanione mitem seksownego wampira-strażnika traktują wampiryzm zwyczajnie nazbyt poważnie. Czasem nawet ryzykując życie innych.
Zakończenie nie przynosi jednak odpowiedzi na parę pytań, które nurtują czytelnika przez całą książkę. To dobre otwarcie dla części drugiej co do której nie mam wątpliwości - musi powstać.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Julia Kirane
  • Julia Kirane
  • 31.05.2011 18:44

Żeby tylko jedna część... powstało jeszcze cztery tomy, a kolejna ma być wydana 2011 z czego nawet chyba w któreś części dzieje się fragmentarycznie w Polsce. Jednak dalsze części nie zostały wydane w Polsce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.